Post niżej nie skończył się pozytywnym dźwiękiem. Rozbryzg łzy szczęścia jest szczęśliwy. Ta łza była z bólu. Pierwsza z wielu, które przeciekły przez tamy... ta książka miała 200 stron... ja zaciśnięte zęby i tamowanie łez. Przypominam 5 lat temu, pewien typ Ron Blythe zamiast szkole palić chwasty i pić piwo spożywając chemię rozweselającą... debil pilnie uczył się w szkole i był chemicznym asem. Do czego go to doprowadziło? Publiczny i wewnętrzny lincz za swoje odkrycie i przełom... Weedspray... teraz Król Klik chciałby się przyznać, że cały czas trzęsie skorupą na dźwięk tej nazwy. Bał się pierwszej i drugiej części... heh taki duży a taki głupi. Okej nie ważne. Przez to, że ktoś pilnie się uczył i w dorosłym życiu pomógł uprawom rolnym i ogródkom świata... ktoś się tego napił. Ktoś rozwalił Weedspray'o'rówkę... niby kryzys zażegnano... jednak...
To jest "Pragnienia" ciąg dalszy zbędny i na siłę!!!
Przynajmniej ja tak czułem ;p
Pragnienie tfa (tfuu) to zlepek jakby leftoversów z pierwszej części. Coś przy czym autorowi dobrze się pisało i sobie pisał przygody z Weedspray'em. Wyszła jedynka, dużo mi zostało. Tyle mięcha armatniego... masarnie zarabiają na mięsie... ja nie mogę na swoim... ha! Jestem geniuszem wydam dwójkę!!! Pozbieram całość do kupy, skleję to fabułą trzymającą się na ślinie.. jedynka przyjęła się... dam więcej. Tak się czułem czytając to. Zakładam, że 3/4 miał już napisane jak skończył pisać główny wątek jedynki i wybrał najlepsze wątki poboczne. Rozpoznam kiedy takim ktoś mnie raczy.
Dwójka dzieje się 5 lat po jedynce... została wydana 7 lata pod jedynce... pffff... nabił sobie bibliografię po tym jak przejrzał stare brudnopisy ;]... Halo wydawca? Mam dwójkę "Pragnienia"... ależ pani autorze to już trzeci tytuł w tym roku! - WIEM :).
Okej dwójka dzieje się prowincjonalnie... nie wiem kto tu był takim głównym mięchem armatnim. Na siłę... na siłę można wybrać.
Może lepiej przypomnę objawy Pragnienia...
Zaś tak wyglądają objawu rodzaju drapieżnika... szczególnie groźny gdy omami...
Tak, żeby było sprawiedliwie, w sumie ten post to nie temat "filozofia kobieca" (#bullshit a może najsmaczniejszy holycowshit? mmm pycha można więcej?#sarkazm) tylko rozwodzę się nad książką z chorobą... więcej wyrwanych scen z rozszarpanej fabuły sklejonej na siłę jak ten post...
Życie jest piękne :) podobnie jak ta książka. Hmmm co tutaj doszło czego nie było wcześniej. Nie tylko ludzie padają ofiarą... przez tego Blytha z jedynki również zwierzaczki są ofiarą jego wynalazku. Jest wątek z chorym pieskiem, jak dla mnie jest to nawiązanie Guy'a do Cujo King'a z 1981 roku... "omawiany" gniot został wydany w 1987. W następnych zdaniach jedna z głównych mięs armatnich... jest również stara dziwaczka chowająca się przed światem. W szkole ją molestowano a potem przyjaciółka to samo zrobiła... dzisiaj ta pani woli towarzystwo kotków...
Kotki ją zaatakowały ponieważ... również zwierzaczki, inne były nosicielem... ejjj ja już będę kończył ten post o książce gdzie wszystko jest rozklekotane... nawrót zła złego geniuszu złego chemika... heh...
Knowmads – Waves (2020)
Playa /// Bass /// The Knack /// Paint /// Waves
Oh cóż fale przyniosły...
To są chwile kiedy chwytam się za czoło i zastanawiam się nad życiem cóż ja z nim robię.
Przebłysk rozumu nie trwa długo bo jeszcze zostało kilka stron... dlaczego ja to sobie robię ?:(
Skyzoo & Dumbo Station – The Bluest Note (2020)
Give and Take /// Sing Comfortably
Zdjęcie do powiększenia osobom o mocnych nerwach.. mocne wrażenia... w kadrze uchwyciła odrażająca bezkształtna masa oderwanej okładki, która chowa w sobie paskudną i amorficzną fabułę wyrwaną z brudnopisu.
Mr. Grey – Vicious Vendetta (2020)
Asshole /// Lullaby* /// Little White Lie** /// Pill Cosby /// Lavish /// Is This It /// Untold
*Slaine & Madchild!!!
**Twisted Insane!!!
To już była prawie ostatnia strona... ja wynagradzam swój blog, że nosi cytaty tej paskudy... kolejną zajebistą płytą.
Cieszę się, że mam za sobą ten literacki chłamik ^^.... następny etap świata Guy N. Smith'a to "Mania".
Król Klik odetchnął z ulga... koniec z chemia chwastobójczą... <:KhhhuuuLIK))))>
Zaś u mnie życie dwóch epidemiach... pewnego dnia się obudziłem... i tak... WTF?! O nie!!! Mam to?! ;/ + :( Jak pić się chce... aaaa... pragnienie to w książce... a ja mam tylko kaca... ufff... gul-gul.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz