poniedziałek, 23 listopada 2020

Alan Moore w świecie Lovecrafta 2 "Providence" RUN-D.M.C. P2

 

Uffff skończyłem czytać "Providence". Szczerze powiedziawszy nie podobało mi się. 12 zeszytów, 3 tomy męczyłem się. Główny bohater dziennikarz wybiera się w podróż by dowiedzieć się więcej o tajemniczej księdze. Ludzie którzy mieli z nią styczność popełniali samobójstwo, więc kto by nie chciał jej zobaczyć i się przekonać.
Główny bohater chodzi od drzwi do drzwi i dowiaduje się więcej i więcej, przeżywa jakieś nadnaturalne zjawisko które potem stara się racjonalnie wytłumaczyć.

Ogólnie bardzo przegadany komiks a mało, że nic większego nie działo się to są jeszcze strony jak z książki a przez to, że główny bohater prowadzi raptularz. Szczerze jak chcę czytać komiks to chce czytać tekst w chmurkach patrząc na prace graficzne a nie suchy książkowy styl, a trochę takich kartek jest, mało raptularza to przeczytaj jeszcze broszurkę, którą dostał od kogoś. Nic nie wnosi do fabuły a zabiera czas. Bardzo duża część dziennika jest streszczeniem jego odwiedzin u kolejnych osób, czyli to co dostałem już w kadrach jeszcze czytam w dzienniku. Na szczęście oprócz streszczeń wizyt raptularz służy również jako notatnik do pomysłów, bo ciekawski bohater pracuje nad książką... pomysły nie mają wpływu na fabułę całości... ale zawsze coś innego niż opis tego co przeczytałem i obejrzałem niedawno. H.P. Lovecraft też prowadził swój kajet z pomysłami.


Komiks jest nadziany Lovecraftem... i to tak mocno, że jest bohaterem historii. Na moje szczęście pożycza dziennik by go przeczytać co jest równoznaczne z tym, że gdy to się dzieje, nie mam do przeczytania kolejnych kilku potężnych kartek streszczenia na koniec zeszytu...

Wrażenia z komiksu zakończę cytatem z tomiszcza wierszy Lovecrafta...

"But oh! If only they would make some sound,
Or wear a face where faces should be found!"

"Ach! Niech któryś dźwięk wyda albo twarz ukaże,
Tam gdzie zamiast ciemności powinny być twarze!" "Nocne zmory" 

 

BEST OF BATiEGO - Run-D.M.C. PART II

Run-D.M.C. - Back From Hell (1990)
!!!Faces!!!///!!!Pause!!!///!!!Dont Stop!!!///... full album jest awesome! Płyta idzie z biegiem czasu - odświeżyli się z lat 80tych na 90's RAPs. Toż nie będę kopiował całej playlisty :)) Taką trójkę wylosowałem.

Run-D.M.C. - Down With The King (1993)
!!!Down With The King!!!///!!!Hit'em Hard!!!///!!!Ooh Whatcha Gonna Do!!!*///!!!Can I Get a Witness!!!///!!!Wreck Shop*!!!
* #zyciowyOST

Run–D.M.C - Crown Royal (2001)
!!!It's Over!!!///!!!Queens Day*!!!///!!!Crown Royal!!!///!!!Here We Go 2001!!!///
*NAS, ogólnie cała płyta jest na wypasie i w różnych klimatach, gościnnie są jeszcze np.  Everlast i Method Man!

P.S. Spidey vs. Venom...

niedziela, 15 listopada 2020

Alan Moore w świecie Lovecrafta 1 "Neonomicon" RUN-D.M.C. P1

 "Neonomicon" dzieje się w świecie gdzie literatura H.P. Lovecraft'a jest... literaturą. Na całym świecie ma swoje rzesze fanów i wyznawców którzy wierzą w bóstwa w z jego twórczości. 


Agent FBI pod przykrywką pracuje nad sektą, jest taki undercover, że nawet bierze narkotyki... aż natrafia na specyfik który sprawa, że zabija dwie osoby ląduje w psychiatryku i wysławia się w języku znanym z np. "Zew Cthuluhu". 

Diler nosi maskę (heh) i wysławia się jak Kenny z "South Park"...

Takie oto wizje zapewnia ten narkotyk...

Dwaj inni agenci przejmują sprawę nad którą pracował...

Piękne są te prace Jacen'a Burrows'a a nie?

Ogólnie komiks jest naszprycowany i grubo naćpany Lovecraftem. Praktycznie każda strona jest dedykacją dla niego. Ja nie znam wszystkich opowiadań mistrza... scenarzysta i rysownik odnoszą się nawet do wierszy. Ja to wiem bo na koniec ma swoją legendę i takie WTF?! Woooww awesome! Nie wiem jaki sens się dawać numer strony i odnośnik jak strony nie są ponumerowane ;]. Następne do przeczytania jest "Prividence Tom 1"...przed lekturą należałoby znać np. "Historię Necronemiconu"... heh... ałajaaaa boli!!! ROAR!!!

Przeczytałem połowę  eseju (z 50 stron) im więcej wiem tym mniej wiem... to jest smutne ile tej grozy było do okresu powstania czyli 1927... a jej nie znam i większości nawet nie przeczytam :(.


Toż to "Widomo nad Inssmouth"?

BEST OF BATiEGO - Run-D.M.C. PART1

Run-D.M.C. - Run-D.M.C. (1984)
Hard Times ///!!!Rock Box*!!!///!!!It's Like That!!!/// Wake Up /// Here We Go (Live At The Funhouse)**
* #życiowyOST! "I'm a wizard of a word, that's what you heard" tu zrobiłem follow up *Prestidigitator słowa dowodem ma mowa*
** "How ya feel out there... ayeah!" <--- popularnie samplowane.


Run-D.M.C. - King of Rock (1985)
!!!King of Rock!!!///!!!You Talk Too Much!!!/// Roots, Rap, Reggae /// You're Blind

Run-D.M.C. - Raising Hell (1986)
!!!It's Tricky!!!///!!!Walk This Way*!!!///!!!Raising Hell**!!!/// You Be Illin'
*Aerosmith pomogli muzyce RAP zaś Run i D.M.C. są Rock Hall Of Fame.. Rap to wolność.
** #życiowyOST


Run-D.M.C. - Tougher Than Leather (1988)
They Call Us Run-D.M.C. /// Beats to the Rhyme /// Papa Crazy ///!!!Tougher Than Leather!!!

P.S. Taki Venom to climax!!! <YUM> na oczy!!!


sobota, 14 listopada 2020

H.P. Lovecraft #14 Final Chapter /// Grandmaster Flash

 Coś na progu (1933)    


Człowiek mieszkający w Arkham który interesuje się czarami i okultyzmem bierze ślub z kobietą z Innsmouth. Przecież to wiadomo, że nie wyjdzie z tego nic zdrowego. Kolo zaczyna nie przypominać siebie, a kobieta żałuje, że jest kobietą bo facet będzie lepszym czarownikiem. Jak w całość wmieszany jest zmarły teść typa? Mroczne Vice Versa (film z 1988 roku), zamieniamy się na ciała! 

Pradziadek Azylu Arkham!

Cień spoza czasu (1935)


Pewien wykładowca pewnego dnia popada znikąd w jakiegoś rodzaju amnezje. Przez okres tej oćmy umysłowej nie jest sobą, czytuje różne stare księgi w tym... tak tak... Necronomicon, wysławia się archaicznie czy odbywa dziwne podroże. Po 5 latach dziwacznego zachowania wraca mu pamięć. Co się z nim działo to nie wie, nawiedzają go dziwne sny, w których znajduje się w dziwnym miejscu. Jak zaczął drążyć temat to na przestrzeni lat nie jest jedynym takim przypadkiem, mało tego nawet sny pokrywają się... sny, koszmary czy wspomnienia? Jak to możliwe, że podczas wykopalisk na pustyni bohater zna korytarze mające miliony lat? 

Wiadomo jedno, Wielka Rasa była/jest/będzie bardzo zaawansowaną i potężną rasą... ni to zwierz ni to warzywo... pozaprzestrzeńiczas! 


Nawiedziciel mroku (1935)


Tutaj straszydłem jest powiedzmy, że budynek kościoła obok którego nawet ptaki nie latają. Bohater pisarz i malarz pomimo przestróg miejscowych odwiedza opuszczony kościół... w którym swe bluźniercze obrzędy urządzała sekta. Nie dość, że nie powinien tego robić, znalazł tam trupa, to jeszcze zabrał sobie pamiątkę i niechcący przywołał bóstwo które nie znosi światła... żadnego. Inspirujące bo "tylko" 30 stron a aż dwie prace graficzne <3 Vesper nie wie co to są kolory inne niż odcienie czerni.



Mam jeszcze do przeczytania obszerny esej Lovecrafta "Nadprzyrodzona groza w literaturze". "Przyszła Zagłada..." zawiera taki bonus... nie no fajnie poczytać będzie jakiś dokumentalny tekst... ale poważnie wolałbym mieć w którymkolwiek z tomów "History of Necronomicon"! Omnibus Vol.3? Mam za sobą blisko 1500 stron, Necronomicon przewija się często... jaka jest jego historia?! Ałaaajaaaa... ałaaaa jak boli.... why Vesper why?! Oczywiście ukłon w stronę Macieja Płaza, to jego profesjonalne tłumaczenie gości na mojej stronie. #hurtemHPLovecraft hasztag przewija  się poza przestrzeń i czas! Like Natas!

BEST OF BATiEGO - Grandmaster Flash.

Grandmaster Flash and the Furious Five - The Message (1982)
She's Fresh /// Its a Shame /// Dreamin' ///!!!The Message!!!... cała płyta jest klasykiem!

Grandmaster Flash - They Said It Couldn't Be Done (1985)
Girls Love the Way He Spins /// Rock the House /// Who's That Lady

Grandmaster Flash - The Source (1986)
Style(Peter Gunn Theme) ///!!!P.L.U.(Peace Love and Unity)!!!///!!!Lies!!!/// Fastest Man Alive

Grandmaster Flash - Ba-Dop-Boom-Bang (1987)
U Know What Time It Is ///!!!Underarms!!!///!!!We Will Rock You!!!/// Tear the Roof Off ///!!!House That Rocked*!!!
*jaki oldskulowy horrocore :D

Grandmaster Flash and the Furious Five - On the Strength (1988)
Gold /// Yo Baby ///!!!The King!!!/// Fly Girl ///!!!Magic Carpet Ride!!!/// The Boy is Dope

P.S. Venom... kadr z sentymentem; do dzisiaj przechodzi dreszcz jak widzę ...


piątek, 13 listopada 2020

H.P. Lovecraft #13 (Na piątek 13tego)

 W górach szaleństwa (1930)

"Nie mieliśmy już żadnych wątpliwości, że znajdujemy się w najdziwniejszym, najupiorniejszym i najstraszliwszym zakątku świata."



Jak wziąłem się za czytanie Lovecrafta hurtem miałem jeden przestrach. Właśnie owe góry szaleństwa. Czytałem to już 2 razy i za każdym razem jakoś hejtowałem to, że jedno z przereklamowanych dzieł mistrza. Jak widać do 3 razy sztuka, bo tym razem sprawnie i ciekawie przebrnąłem przez XII rozdziałów szaleństwa. Historia opowiada o wyprawie naukowej na Antarktydzie. 



Ponad połowa zginęła podczas jej trwania, ahh ta ciekawość ludzka. Zaś obszerne i dokładne opowiadanie, może to powieść? To taki pisemny found footage. Bohater rozpisał się na tyle stron by powstrzymać kolejne wyprawy do badania tych zimnych pustaci i tego co kryją podziemia, to szaleństwo oraz zgroza sprzed dziesiąciu pierdylionach (eonów) lat. Znaleziska i wykopaliska które były na Ziemi jeszcze zanim pojawili się na niej ludzie... a wspomina o nich np. jak wiadomo z foci, że to Necronomicon.



Tutaj fajny cytat jak Lovecraft propsuje swego poprzednika oraz idola. Edgar Allan f'n Poe! Moim takim najbardziej zapadającym w pamięć momentem przygód Pym'a jest jak błądzi na wodzie i z daleka dostrzega drugą łódź na której ktoś uśmiechnięty macha do niego. Jak zbliża się do osobnika okazuje się, że to trup i jak to bezmięsna twarz "uśmiecha się" a martwa ręka bezwładnie machała się. 


I jeszcze na koniec, lubię to!!! Super <3 do trzech razy sztuka


 Widmo nad Innsmouth (1931)
Witaj w Innsmouth mieście którego wszyscy unikają. Ulice są opustoszałe, gdzieniegdzie można spotkać kogoś o osobliwym wyglądzie. W mieście mieszka staruszek alkoholik, ma on przeszło prawie 100 lat i dużo wie, zaproś go na butelkę Whiskey i posłuchaj tematów które można uznać za majak pijaka. Opowie o Zakonie Dagona i o tym jak ludzie w mieście znikają.  Kult Dagona wierzy, że poprzez modlitwy do tego wodnego bóstwa zyskuje zajebiste połowy ryb a mało tego jeszcze dostają osobliwe błyskotki. Śmiej się z pijaka, ale on wie, że ludzi parują się z mieszkańcami wód i stąd brzydki, ohydny wygląd wyznawców w pewnym wieku schodzą do wody i żyją w niej wiecznie... tylko jak będziesz rozmawiał z pijusem, rób to tak, żeby żaden miejscowy śmierdzący rybim odorem tego nie zauważył... panuje zmowa milczenia i Innsmouth nie lubi obcych a tym bardziej ciekawskich.  Dagon pojawił się w pierwszej części hurtemHPLOVCRAFT #1 ;D.

Do tej foci użyję takiego soundtracka #lustro!


 To już przedostatnia część nie wiem czy się wyrobię do końca tygodnia... mniej więcej tak wygląda każda strona.... dwa tomiszcza i z 45 stron z tych mniejszych wydań... 

 

Zamykam tutaj Batiego Best Of - Public Enemy... jedna płyta to coś jakby nie ich ale oni to promują... welcome 2020...

Public Enemy Radio Loud Is Not Enough (2020)
2020 /// Food as a Michine Gun /// Goodnight Lucifer /// The Kids Ain't Alright

What You Gonna Do When the Grid Goes Down? (2020)
Grid* /// State of the Union (STFU)** /// Public Enemy Number Won***/// Fight The Power: Remix 2020***//// Smash the Crowd*****/// Go At It /// R.I.P. Blackat
*CYPRESS HILL & GEORGE CLINTON
**DJ PREMIER
***RUN-DMC
****NAS
*****ICE-T & PMD

P.S. Venom pierwsze pojawienie się...

Narysował go koleś co potem "Spawna" tworzył... :P... 

Następny post powita Best of Grandmaster Flash, hurtem! ^ ^

Post piątego trzynastego zakończony.heheh

czwartek, 12 listopada 2020

H.P. Lovecraft #12

 Kolor z innego wszechświata (1927)
Pewnego dnia na pewnej farmie pod Arkham spada meteoryt. Zanim przyjechali znawcy gospodarz farmy stwierdza, że głaz już trochę zmalał. Naukowcy twierdzą, że to nie możliwe. Tak oczywiście, nie możliwe jak to, że nagle wokoło tego głazu roślinność zaczyna zmieniać kolor. Niemożliwe jest też to, że potem ta roślinność szarzeje, zwierzęta hodowlane marnieją a członkowie rodziny kolejno popadają  w choroby psychiczne i umierają. Kolorowe mroczne opowiadanie, owe dziwadło z kosmosu atakuje wszystko co organiczne. Nie mam jakoś specjalnie weny do tego klasyku. Nie propsuję, ale bez hejtu również. W 2019 Nicolas Cage grał w ekranizacji tego, nie widziałem jeszcze :(. 



Zgroza w Dunwich (1928)


Zachwycam się tym opowiadaniem, jest to horror z krwi i kości a może ze śmierdzącej mazi i macek. Każda strona jest przepełniona zgrozą a nie słowolejstwem. Nie długie nie krótkie a epicka kondensacja . W domu cieszącym się złą sławą przychodzi na świat dziecko - Wilbur Whateley - które rozwija się w nadzwyczaj szybko. Kto jest ojcem nie wiadomo. Jego dziadek i matką umierają a ten grzebie w najstraszniejszych dziełach w tym między innymi Necronomicon. Pewnego dnia podczas swoich badań umiera zostawiając takie truchło:

Wydawać by się mogło jak odszedł z tego świata to już sprawie, jednak to dopiero nowy rozdział przestrachu w Dunwich. Nikt nawet nie zbliża się do posiadałości którą po sobie zostawił, unosi się tam zła aura oraz fetor... Lovecraft dał tutaj popis!! Polecanko, w końcu nie bez podstawy tomiszcze od Vesper jest zatytułowane "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści"... no akurat to to topka strachu, ogólnie nawet w horrorze, każda strona niesie w sobie niepokój i zgrozę.

Tak od siebie dodam, że o opowiadaniu wspominam w jednej ze swoich piosenek.
Miałem trzy słowa piękne rymy... leki, lęki, lekki... gdyby nie historia nie miałbym brakującego pasującego ogniwa "lelki"... owe ptaki przewijają się przez cały czas...
*Jak Clive Barker nauczę cię co to są leki.
Peter Parker w arachnofobii łyka leki.
Pozbawiê cię trzewi poczujesz się lekki.
"#Zgroza w Dunwich" z chichotem odlatują lelki.*



Szczepczący w ciemności (1930)
W tej historii za pośrednictwem koresepondecji dwóch ludzi poznajemy dziwne stworzenia zamieszkujące lasy. Kosmiczny horror tym razem to "Star Trek" na Ziemi. Na zachętę kilka cytatów z dłuższego ciekawego opowiadania... chciałbym zwiedzić Yuggoth  :))). Rasa kosmitów jest tak zaawansowana, że przy pomocy operacji mózgu bezboleśnie można podróżować między planetami... Takie prywatne przemyślenie; "District 9" spotkał się z Szeptaczami z "Walking Dead".




 

P.E.#1.5 (Public Enemy'thon)

The Evil Empire of Everything (2012)
The Evil Empire Of... /// Don't Give Up the Fight ///!!!Everything!!!///!!!Riotstarted!!!/// Broke Diva /// Say It Like It Really Is

Man Plans God Laughs (2015)
No Sympathy From The Devil /// Me To We /// Give Peace A Damn /// Honkey Talk Rules /// Earthizen

Nothing Is Quick in the Desert (2017)
Nothing Is Quick In The Desert /// sPEak! /// So Be It /// SOC MED Digital Heroin /// Rest in Beats (Part 1 & 2)

P.S. Pan Spidey, i jedna najmądrzejszych osób w komiksach... jak macki to mechaniczne też będą spoko?


 

wtorek, 10 listopada 2020

H.P. Lovecraft #11

 Tak trochę chaotycznie z numeracją datową. Oprócz dwóch tomiszczy od Vesper mam jeszcze dwa takie:
 

Byłem pewny, że historie się dublują, ale z ciekawości zajrzałem w te dwie książki. Tyle o ile wszystko ze zbioru pt. "Zew Cthulhu" (swoją drogą chyba najgorsza podobizna Cthulhu jaką widziałem ;]... jak smok, ziemski smok.) mam w Vesperowskich wydaniach; to zbiór "W górach szaleństwa" zawiera o takie dwa tytuły. Oba są napisane z drugim pisarzem i dlatego stwierdziłem, że takie featy wrzucę achronologicznie w jeden post...

Pełzający Chaos (1921) (feat .Vinifred V Jackson)
Relacja jazdy po opium, krótka nowelka nic specjalnego... miałem podobny sen bez opium. Mi swego czasu przyśnił się Aniołek i miał taki dzwoneczkowy głos, pocieszał (wierzę w to...) czasem człowiek szuka pocieszenia wszędzie a komu szkodzi moja interpretacja snu? Lovecraft też opisuje głos dziecka... "I wówczas odezwało się do mnie dźwięcznym jak srebrzyste dzwonki głosem". Jak dobrze wierzyć to i w takim bluźnierczym Lovecratcie znajdzie się pocieszenie :D Zaś pisząc tą swoją ogólnikową relacje z tego krótkiego opowiadanka wjeżdża mi taki bit który słyszę pierwszy raz... "Nigdy mnie nie zapomnisz"... oj tak, Aniołku oj tak... fajniutkie te dzwoneczki w tle :).

W murach Eryksu (1936) (feat Kennteh Sterling)
Przybywamy na Wenus po kryształy których strzegą wyznające ich jaszczuroludy a na naszej planecie taki kryształ - sferoid - może zapewnić całemu miastu na rok energii. Na taki właśnie okaz trafił narrator tego opowiadania, ów kryształ trzymał ziemski trup. Jeden ziemianin nie żyje i gnije otoczony tutejszymi ścierwojadami a drugi błądzi w dziwnych murach z przeźroczystych ścian. Labirynt na wzgórzu Eryx był tworem miejscowej jaszczurzej rasy, kiedy nasz bohater w nich błądzi oni go obserwują i szydzą z trudu w jakim się znalazł. Coś jak odcinek Star Trek ^^



Żeby były trzy tytuły dorzucę moje narzekanie i agonię na brak opowiadania "Historia Necronemiconu" (1927). Dlaczego Vesper nie przetłumaczył tego? Dlaczego jest to niedostępne już? Ałajaa ałajaaaa ojć ja pierdolę jak boli ;]. Zamiast zdobyć Kadath kto by nie wolał poznać historię tej książki WHY?!!!! Necronomicon AAAAŁŁŁŁAAAAAA!!! WRRRR <ROAR>!!!

Wstawiłem swoje źródła z prozą Lovecraft'a a jak wyzeruję wszystko, takie jeszcze coś czeka na mnie, tomik jego poezji, tak jak lubię najbardziej: po angielsku a obok polskie tłumaczenie (Vesper <3), oraz komiksy Alana Moore'a w tematyce wiadomo jakiej ^^...

A jeszcze jest ten nowy serial "Kraina Lovecrafta", oczywiście, że obejrzę :)))

P.E.#1.4 (Public Enemy'thon)

Rebirth of a Nation (& Paris) (2006)
Raw Shit /// Hard Rhymin' /// Hannibal Lecture /// Rebirth of A Nation ///!!!Make It Hardcore!!!/// Hell No (We Ain't Alright) (Paris Remix)

How You Sell Soul To A Soulless People Who Sold Their Soul (2007)
Black Is Back /// Harder Than You Think ///!!!Sex, Drugs & Violence!!!/// Amerikan Gangster /// Flavor Man /// The Enemy Battle Hymn of the Public /// Escapism /// Frankenstar ///!!!Long And Whining Road!!!/// Eve of Destruction /// Bridge of the Pain

Most of My Heroes Still Don't Appear on No Stamp (2012)
Run Til It's Dark /// I Shall Not Be Moved /// Hoover Music /// WTF?

P.S.

Jeśli chodzi o kwestie pocieszania się komiks też jest dobrym źródłem... moje życie jest zawiłe i pogmatwane, ale wolę kiedy płeć piękna oficjalnie mnie nie zna, ale tak naprawdę to zna, (szczerze pozdrawiam moje koleżanko-nieznajome, ale Wy jesteście :P krówki ;P, są słodkimi cukierkami ;* )... niż mieć aż taką bombę w głowie i zamieszanie z klonami ;]. Ma swoją bombę i działam po swojemu :)))).

poniedziałek, 9 listopada 2020

H.P. Lovecraft #10

 Srebrny Klucz (1926)
Lovecraft tworzy postać Cartera i jak na moje to wkłada w niego swoje przekonania, może taka odpowiedź na besztanie jego bóstw... kto wie może Cthulhu mu się przyśnił. Bohater tęskni do krainy snów i tego jakie wizje miewał będąc młodszym a wszystko w około to tylko przyziemny shit. Srebrny klucz pomaga mu zniknąć.

Ku nieznanemu Kadath śniąca się wędrówka (1927)
Nikt nie wie gdzie znajduje się Kadath ale wiadomo, że w zimnej pustaci a na szczycie Kadath żyją Wielkie Byty w swoim zamku. Ta sama postać Carter ze "Srebrnego klucza". Opowiadanie jest ziomkiem opowiadania "Celephias" oraz "Innych bogów", wspomina się też malarza Pickmana, który przez demoniczne kontakty przepadł i jest teraz ghoulem. Średnio podeszła mi ta kosmiczno-baśniowa, realistyczno oniryczna wędrówka. Długie i męczyłem to, 120 stron bez żadnych podrozdziałów, owszem jest tutaj jego wyobraźnia bez granic, ale daj trochę odpocząć w tym i tamtym miejscu. 120 stron ścian tekstu!!! Jak się rozpędził od pierwszej strony tak skończył na sto dwudziestej, wciągnął krechę czegoś i pojechał z twórczością? Co tu się nie działo... śniąca wędrówka-srówka... od ghouli i skrzydlate stworzenia wielkości słonia z głową konia... do ojapierdolę, gadające koty z Ziemi i złowrogie z Saturna... on to pisał na grubo na czymś ;]... na jakiejś kombinacji specyfików bo jednej używki to za mało by napisać takie coś... w pewnym momencie zamiast szukać tego Kadath bierze udział w wojnie między zmorami nocy a ropuchami z księżyca które nie potrafią pływać... ja pierdolę... jestem fanem Angry Video Game Nerda, nie naśladuję go tylko mam to samo... on zarzyna się chujowymi grami a  ja muszę przesłuchać czy przeczytać do końca, gdzie normalny człowiek jak mu się nie podoba po prostu porzuca np. czytanie dalej... ja krwawiąc z oczu dotarłem na Kadath :P... i czuję satysfakcję, nie jak po np. "Zew Cthulhu" tylko, że dobrnąłem może nie szczęśliwie, ale do końca :D :O. <ROAR>



Przypadek Charlesa Dextera Warda (1927)


Druga powieść w w jednym poście, tylko w tym przypadku była ciekawa i przerażająca. Tytułowy Charles pewnego dnia dowiaduje się o swoim przodku pochodzącym z Salem o imieniu Joseph i nazwisku Curwen (KURWen?). Im bardziej drąży temat tym bardziej pochłania go temat swego praprapradziadka, który parał się okultyzmem i magią. Powieść przedstawia nam dokładniej przodka, że jego "dziupla" gdzie odbywały się sprawy niemożliwe została splądrowana przez zaniepokojonych sąsiadów a całe zajście z zabiciem czarownika okryte zmową milczenia... jednak nie do końca. Dexter podąża tropami przodka, znajduje jego obraz który pokazuje strasznie duże fizyczne podobieństwo. Ward coraz mocniej wsiąka w mroczny temat, marnieje na wyglądzie, z jego laboratorium dochodzą dziwne inkantacje. 

 Aż pewnego dnia odludek Dexter zaczyna mówić językiem  z innego stulecia, również jego charakter pisma staje się nie do poznania a przemawia chrapliwym szeptem, kiedy podnosi go to brzmi jakby dochodził z jakichś czeluści. Bardzo mroczna historia, np. jak zwiedzamy pracownie czarownika to śmierdzi zgnilizną z kartek ;)... polecam, palce lizać :D "...nie wzywaj nic, Czego nazad odesłać byś nie mógł" !!! Ogień... Yog-Sothoth, prawieczne bluźnierstwo, bóstwa z innego wszechświata, bez happy Endu.
Mało tego jest film z moim ulubionym aktorem Vincetem Pricem! "The Haunted Palace" z 1963, widziałem parę razy, pewnie obejrzę kolejny raz, ale taka luźna adaptacja, czerpie z pomysłu. Roger Corman + Vincent Price = jedna z definicji horroru :))) 10/10.
W 1991 też powstał film "Wskrzeszony", Filmweb pokazuje mi, że go widziałem 7 lat temu i dałem mu 5/10 nic nie pamiętam... rewatch? ThhAAAK :D.   

 
YOG-SOTHITH'LA DISNEY... wiadomo kogo wyznaje Myszka Miki ^^

P.E.#1.3

There's a Poison Goin' On (1999)
LSD /// Crash /// Crayola /// Last Mass of the Caballeros /// I /// What What

Revolverlution (2002)
Revolverlution /// Can a Woman Make a Man Lose His Mind /// By the Time I Get to Arizona (The Moleman Mix) /// Son of a Bush /// Shut Em Down (The Functionist Version) /// What Good Is a Bomb

New Whirl Odor (2005)
!!!New Whirl Odor!!!///!!!MKLVKWR!!!/// Makes You Blind /// Revolution /// Check What You're Listening To /// Superman's Black in the Building

P.S.

Hulk rozumiem cie...


sobota, 7 listopada 2020

H.P. Lovecraft #9

 Model Pickmana (1926)
Opowiadanie jest monologiem osoby do obecnego słuchacza. Monolog odnosi się do Pickmana i jego twórczości. Ów Pickman malował demony itp. i robił to z nadzwyczaj okrutną realnością. Cała nowelka to taka jakby recenzja obrazów. Ktoś kto maluje tak realnie to ma styczność z czymś więcej niż ludzką fantazją. Bardzo spodobało mi się stwierdzenie "niewiarygodne obrzydlistwo i MORALNY FETOR", nice ten moralny fetor :D. (ja jak miałem moralny fetor po alkoholu tłumaczyłem się, że to nie Mateusz tylko Ernest zrobił; takie moje pijane alterego, zapożyczone od ziomka usprawiedliwianie się; pozdrawiam pana "to nie ja, to Stefan"; Kaena jeszcze nie było) Na obrazach widniały stworzenia demoniczne nazwane jako "psiotwory" ja tam nazwałem je "piesio-twory" :). Chciałbym robić taki Wicket Shit/horrocore jak Pickman obrazy ;]... zaś tytułowy model może zmrozić krew w żyłach i pozbawić zdrowych zmysłów :).   



Dziwny dom wysoko wśród mgieł (1926)
Taka baśniowa groza, dająca nauczkę pokory i by nie być ciekawskim. Ów tytułowy dom przypomina mi dom z baśni braci Grimm a mianowicie "Jaś i Małgosia" i chatka na kurzej łapie. Opowiadanie jest prowadzone z trzeciej osoby a śmiałek który odwiedził dom ujrzał zjawiska z legend, dowiedział się, że np. Atlantyda istniała 4 real a po wizycie w tym domu nie chciał już mieszkać w pobliżu niego.

"Zew Cthulhu" (1926)
Lovecraft w pełni sił. Zew to jedno z jego najważniejszych nie dzieł a arcydzieł. Pięknie buduje napięcie. Pojawia się jego legendarny Cthulhu, który ma na całym świecie rzesze fanów a w opowiadaniu swój kult. Nie przypadkiem na bagnach Nowego Orleanu i Grenlandii padają te same powtarzane sekciarskie "modły". Nie przypadkiem też w Norwegii wrócił z morskiej podróży obłąkany marynarz a młody artysta wyrzeźbił w płaskorzeźbie stwora ze swego snu; który wyglądał tak samo jak figurka stwora którą widziano na zebraniu archeologów. Jaki związek z tymi mrocznymi przedmiotami mają wspólne sny petów i artystów z całego świata w którym widzą również przerażającą istotę. 


 Coś musiało się wydarzyć w okresie marcowo-kwietniowym. Poważnie czytam tą nowelkę trzeci raz i ciągle mam ciary, autor tutaj na kilkunastu stronach buduje taki klimat... coś jak dokument, który wydrukować w gazecie to można odebrać jako prawdziwe sprawozdanie powiedzmy "reportera". Za każdym razem odkrywam coś nowego w tym arcydziele? Hmmmm... "Dziadek umarł jako bezdzietny wdowiec" WTF? To jak mógł być dziadkiem? Ależ sam przed sobą zawstydziłem się, że wcześniej wspomina, że to "cioteczny dziadek" więc może mieć ciotecznego wnuka ;] Sorry Lovecraft'cie, za te kilkanaście sekund wątpienia w kunszt Zewu jakimś brakiem logiki.
Przypominam jeszcze, że opowiadanie ma swój ciąg dalszy w polskim ohydnym (w miłym znaczeniu tego słowa) horrorze "Cienie Nowego Orleanu"
"W swym domu w R'lyeh śniąc czeka martwy Cthulhu"... czekam! Widziałem jak Cartman w "South Parku" latał na nim, może nie jest taki straszny a opowiadanie tylko go oczernia :D Poważnie must read. Zgroza i ten dokumentalny klimat robią swoje!!! 


 P.E.#1.2

Apocalypse 91... The Enemy Strikes Black (1991)
Nighttrain /// Cant't Truss It /// By The Time I Get To Arizona /// Move! /// Shut'em Down /// Get The Fuck Outta Dodge ///!!!Bring Tha Noize (feat. Anthrax)!!!

Muse Sick-N-Hour Mess Age (1994)
!!!Give It Up!!!//!!!What Side You On?!!!/!!!What Kind of Power We Got?!!!///!!!Race Against Time!!!/// Hitler Day

He Got Game (O.S.T.) (1998)
He Got Game /// Shake Your Booty /// House of the Rising Son /// Game Face ///!!!What You Need Is Jesus!!!

P.S. kilka miłych słów z komiksów ze Spidey'em

Kto nie lubi Venoma? :D Jeszcze po filmie...



Jeszcze mniej znany Jackal... słowa otuchy i pokrzepienia...


Jeszcze na koniec ...Spidey nie ma lekko... ta toporność... na tym kadrze villian to Tarantula