sobota, 29 lutego 2020

A. Urabanowicz - Gałęziste - yeahst zayeahbiste!

       &.... THAT's DOPE FOLKS c'NIE?!                   <YEAH>

Ja poznałem twórczość tego autora za pomocą "Inkuba" którego akcja dzieje się w Suwałkach i okolicach... Gałęziste pomimo, że Karolina i Tomek nie pochodzą, to jadą na wypoczynek na Podlasie :) Mam blisko siebie mam wiedźmę a teraz czytam o jakimś mrocznym zjawisku w lesie... #będzieobsraniezbroipopachyhyhyhyhy
Karolina i Tomek wybierają się na wypoczynek, dojeżdżają do domku za który wpłacili zaliczkę. Nikt nie otwiera, dzwonią, okazuje się, że właścicielka o nich zapomniała i wyjechała. Nic się nie martwcie ogarnę wam spanie! Tak też zrobiła. Domek za cenę tylko wcześniejszej zaliczki, zajebiście! Tutaj jest Natalia, z opisów wynika, że zajebista dupa to za mało i mieszka tu również z babcią. Okej zapraszam was, tu jest kuchnia, tu będzie spali, babcią się nie przejmujcie, stara zgryźliwa kobieta.... a tam... leżą zwłoki mego dziadka, czekające na pochówek... zmarł niedawno! :O Tak mniej więcej wygląda początek "relaksu" w lesie na Podlasiu... aha mamy jeszcze bohaterkę Annę z prologu, która miała awarię samochodową. Teraz chodzi i błądzi sobie lesie... a jak to w lesie zazwyczaj bywa, ściga ją coś nieokreślonego co wyszło z wody by następnie wyglądać jak jej zmarły brat który się utopił lata temu. "Gałęziste" jest straszne!
 Bardzo przyjemna i relaksująca chwila. Karolina przegląda gazetę a tam zdjęcie zaginionej z prologu Anny. Ogólnie ładna fotografia, kobieta zadbana wyglądająca na bizneswoman... aż tu nagle, na sekundę przybrała wygląd ludzkiego stwora. Chwila potem inna osoba, zdjęcie zmarłej żony w smartfonie, Karolina to przegląda.. aż nagle ej WTF?! Ej ej ja widziałam ją przez sekundę w tafli jeziora!
Pojawiła się również postać która miała swój podwójny plot twist... to on! A nie to nie ON!:D. Bardzo przyjemnie np. czytało się jak dla mnie "przemyśleniaautora". Odnośnie chociażby ateizm vs. wiara. Polecam również Tommy Lee Jones vs. Samuel L. Jackson, ciekawie przegadany film z dwoma aktorami, robiących za ich cały sztab ;). Albo tego jak kobity są tymi co nic nie robią a oskarżają facetów, że za słabo się starają, "pracowicie" nie dają facetowi osiąść na laurach. Przemyślenia powkładane w usta bohaterów. Dajmy na to, jestem narzekaczem, że nie lubię czytać czegoś co nie ma większego wpływy na fabułę. Tyle o ile kłótnie Tomka i Karoliny można powiedzieć, miała wpływ na fabułę i była przedstawiona w ciekawy sposób. To ateista vs. katolik tak raczej zręcznie i zgrabnie wgrane w otocznie... to było dope. Książka jest dope! To napiszę moje takie prywatne co mi nie pasowało, co nie ma i tak większego znaczenia za cało kształt.
Spodziewałem się bardziej klaustrofobicznego klimatu, samotna chatka na odludziu, w niej dwójka ludzi którzy przyjechali w niej odpocząć... jednak zamiast tego nękają ich moce lasu. Akcja jest bardziej rozwiązła, przewijają się nowe postacie, czasem aż dla mnie trąci King'owskim po co mi o tym piszesz? Przeczytałem jak Karolina spotkała przypadkiem koleżankę ze szkoły... i tam kartka opisu na temat jak miały na angielskim zaciekłą debatę miedzy sobą. Jestem około w połowie książki jak to piszę, na chwilę obecną, fakt, że wiem o tej debacie... "w huhuhuhuh ma to wpływ na fabułę"... no może potem coś z tego wyniknie... nie lubię czytać takich pierdół. Chyba, że to coś ważnego z życia ;> takie pozdrozżycia
"Pamiętaj jednak o tym, że wyobraźnia i fikcja nie znoszą ograniczeń. Albo inaczej - znoszą je wszystkie." A. Urbanowicz takie zdanie napisał w posłowiu. Polecam je poznać od tego pisarza! Nie będę zagłębiał się w szczegóły bo są zajebiste plot twisty i trza to przeczytać! :D.... ciut rąbka kartek i tak się jeszcze uchyli... ;) nie radzę... spoilahalert...

Stu Bangs - Beats and Blood (2020)
Keeping Time /// Prayers Up // Beats and Blood

Ciągle coś wyłazi z tych wód, jak nie topielce to kraby, oglądam serial a tam małże są zarazą... heh... :D


Mick Jenkins – The Circus (2020)
Same Ol /// The Fit /// Different Scales
Ja na swoim bagienQ #shrek nie używam lustra, przed było ciężko... a po przeczytaniu... OUT!
*Lustereczko, lustereczko powiedz przecie...
któż jest najbardziej Yeahbnięty na tym świecie.*
Curtis Williams – Mister Lonely (2020)
Papi /// OVW /// A/S/L /// Rollin


Karolina jest najmocniej nękana przez las...
Doznania słuchowo wzrokowe....


 Ruste Juxx & Zealot Of FWM – Sulfuric Acid (2020)
Kings Link With Kings /// My Flame /// Deadly Message /// 24/7

Niektóre szerokości i długości geograficzne posiadają swoje... trupy w szafie.

"Gałęziste" jest zajebiście dope, wszystkie, jego książki są częścią jednego uniwersum i każda przyzna się do wcześniejszej. DOPE! Lubię tak podane!

"Grzesznik" będzie następną książka... ale zanim o nim... czas dopinać symfonie szczypiec... szósta cześć Krabów... <klik-klik-klikety-klik>. :D

P.S.
!  :D

środa, 26 lutego 2020

KRABY CZ.5 Krabowa rozpierducha! Krabi overdose!

YO!
Skończyłem 5! <YEAH> PL: ODWET

DIZZIZMADAFAKIN CRABY ON RAMPAGE!!!(mniej więcej taki ENG.) Rozpierducha!!! Kraby nigdy nie były wścieklejsze!...

Jak w 4'ce origins było więcej ludzi. Zachował schemat "pochodzenia" stopniowo. Nom był tam nacisk na ludzi... zmarli na końcu a potem zostali wykakani przez kraby. Kraby były wyrazistym tłem... "Odwet" to Krabi climax!Tutaj powstał bohater po to by być nazwanym mięchem armatnim, czyta się pierdu pierdu kolejnej nimfomanki, zdradliwiej żony, matki z niechcianym dzieckiem czy niechciane dziecko... on ma taki schemat bohaterów... aaa i jeszcze musi być twardy lejący z pięści baby a ta yeahilikeit!... nom po przeczytaniu tych nieznaczących faktów dostaje się nagrodę w postaci uczty i nie ważny sposób ważny efekt... jest gore :)))) AŻ GORE! GORE! OGIEŃ!
Tutaj mamy np. mamę z niechcianym dzieckiem, kolejny raz schemat, nakreślony po to by zostać zjedzonym. Dodatkowo no panie Smith... scena jak "Szczęki"! Zuch! No nie ma się tutaj nad czym rozwodzić, katastroficzna fabuła, jesteśmy krabami i was zeżremy, ludzkość dostaje w kość. Właśnie poznaje więcej zwyczajów z dojrzewania krabów. Jest moment jak małe krabie gigantciątka, zjadły sobie miecha armatniego... samica się przyglądała. Doszła do wniosku, że jeszcze są za małe by nauczyć je jak kleszczami sproszkować kości ŻEBYSIĘKURWANIEZMARNOWAŁOJEDZENIASIĘNIEWYRZUCA... kraby to wiedzą :).
Hmmm, ciekawostką jest, że wracamy do Loch Merse, czyli miejsca z originu, fajny taki smaczek.  

Owoce morze z nieomylnymi szczypcami! Takie dwie frazy padły w książce a ja stworzyłem z nich... czy zdanie? Y-y... ani jednego czasownika!

Może poznajmy teraz Mollie?....
Jest ich mnóstwo w książkowych zaświatach i krabim przewodzie pokarmowym.

Wrócę do początku. W sensie książki, odnośnie debila.

Ten poszukiwacz to może był taki fuq w stronę krytyki. Zrobił coś tak bezsensownego specjalnie, tak nadal wiem, że wyrażam się o gigantycznych krabach. Bo ogólnie wszystko co nie gryzło a wydłubywało oczy, jakby zrobił sobie taką małą listę i wszystkiego się trzymał jest poprawione. Zaś ten początek mógł być prowokacją. Hmmm :>

Można zacząć od tego  debil powiedział ile czasu minęło od wydarzeń z części III...
Zaś tutaj... <rozanielony> ohhhh... jak mi miło... że poprawił to na co uwagę zwracałem...
Narzekałem wcześniej, niech będzie wytłumaczenie dlaczego go nie używamy?! #part3 
Pięknie!!! Zaś strona 96... autor krytykuje samego siebie! Używamy środka, potem i tak... ale no ładnie! Już wspomniałem wcześniej o logicznej zagładzie naszych milusińskich klikińskich... włączyć odbiorniki... przemówienie do ludzkości!
Jest nadzieja! Selekcja naturalna ukróci klikanie i klik klak?
Ogólnie bardzo było mi przykro jak te zwierzaczki dogorywały....
                             Ten krabik nie zdążył, jeszcze skosztować np, Azjaty      <chlip> :(
Bardzo zatrważające jest to, że one wiedziały, że od nich je.. jedzie śmiercią i po prostu gniją... ale robią swoje do końca.
Bezlitosny autor przedstawia nam takie o to czarne chwile w sadze Krabów. Fajne jest jak ucztują a nie to co robią takie smutne dogorywające stuff :(((((

W czasie krabiej zagłady, wyludnione i opustoszałe okolice.. ale pewien rodzaj ludzi został... czas do pracy... sezon, godziny szczytu mają typy spod ciemnej gwiazdy... hmmm ciekawe co się z nimi stanie... i jakie pada słowo? :D
Oprócz kolejnych mięch armatnich wraca również, van Cliff Davenport helsing...#cliffdarwin
Ostatnio wspominałem, że nie wiem, czy przeżyje piątą część. Już myślałem.. było blisko... serducho mocniej zabiło.... szybciej czytać co dalej... ufffff... przeżył! Przeżył spotkanie z krabem! Bo ten dogorywał a jego nemesis zbliżył się do niego... a ten ostatkiem sił złapał szczypcami... im gonna kill u maderfaker! Na szczęście skończyło się to tylko utratą kończyną lewej dłoni... ufff. On przynajmniej rozumie trochę te zagubione stworzenia...
I jak tu nie zrobić FUQ THA WORLD?! ... a raczej EAT THE ŚWIAT!.
Ta książka która powstała tylko po to by za pośrednictwem czarnych linijek składających się z literek przekazać brzęk i gruchot pożeranych kości, spaghetti z rozrywanych jelit oraz chlapnąć krwią czytelnikowi w twarz kończy się w łatwy do przewidzenia sposób... choroba je wyniszczyła. Rak zeżarł kraby od środka, traciły skorupy i nie owijając w bawełnę jebało nimi wszędzie.... ale świat jest wolny! Jeszcze na koniec zaserwuję jedną z tych stron... z tymi kanibalami.. słowami...
Pięknie! #nagihannibalhehe. Choroba powyżerało pewnie i inteligencje krabów... potem jeszcze walczyły i wybijały się między sobą. Z zagadka co jeszcze może ukrywać ocean i jego głębie? Jakie wybryki natury, powstały jeszcze z tajnych eksperymentów nuklearnych... może... cykl wściekłych radioaktywnych śmieci z morza które wróciły do swych właścicieli?
Podsumowując. Guy N. Smith za czwartym razem napisał odpowiedni spójny i logiczny ciąg dalszy... można przeczytać "Noc Krabów" potem "Odwet", sens się zachowa a nawet nie utraci jak czytając po kolei kolejne krabie klekoty i stukoty. Byłby całkiem udany głupi pomysł w dwóch częściach ;]
Nie wytrącił mnie brak 30 stron o których prawiłem post niżej ;]
Zaś czym byłby post bez muzyki... ? :D Pierwsza porcja mumblerap 2020:D BTW Lil Wayne zaskoczył, fajne to było ;p
Jeśli krab kanibal był WTF to jakie będzie to... ?:D
 Lil Wayne – Funeral (2020)
Funeral /// Mahogany /// Mama Mia /// I Don't Sleep /// Sights and Silencers /// Bastard (Satan's Kid) /// Piano Trap /// Wayne's World

3 razy czytałem czy na pewno zrozumiałem to co czytałem czy ja poważnie to przeczytałem. Tak poważnie to przeczytałem... szczypałem się... hehe szczypałem... i czytałem yep 4 real!


2 Chainz & T.R.U. – No Face No Case (2020)
Virgil Discount /// Georgia /// New Levels New Devils /// Fake Beef

Więcej gore elementem WTF... co okazuje się snem. Ileż razy on mnie zaskoczy logiką?! <MORDECZKO!>
Nie jak wcześniej tyle logiki że low kicki na głowę ;]


J Stalin – Wired In
Alone /// Goodbye /// Bread  

Ta postać ma nakreślony uraz z dzieciństwa do krabów. ;]

Ja wspomnę jeszcze raz jak pisałem, że nie będzie środka w trzeciej części bo może PETA zabroni... <yeah> piąta część czytała mój post o trójce ^^ <klik-klik>
Fetty Wap – Trap And B
RnB Shit /// FWY


 Tak w skrócie mniej więcej przedstawia się treść tego dzieła literatury ;]

 Kraby odeszły tam gdzie kraby odchodzą po śmierci, ufff mamy wolne... nic nam już nie grozi... epilog na to....


Yhyyym! Czas części szóstej... ostatnia! "Poświęcenie"!
Czytając o krabach kanibalach, zastanawiałem się... co jeszcze... myślę... dawaj jakiś sekciarski odłam krabów, chodziło mi po głowie, że dosłownie sekta z krabów, cliff dopatrzy się jakichś rytualnych obrzędów w ich mordach itp....
HAHHAHA!!! Nie do końca mój kicz. Jest kult :D Guy N. Smith goes Lovecraft!!!

"POŚWIĘCENIE" nadchodzę! <ściągapotzczoła> huuuh... i zamykam w końcu ten kliknięty cykl!!!! <yeah>

P.S.
<ROAR> ROAD to <ROAR> WAY!

wtorek, 25 lutego 2020

Wciskamy więcej sympotomów siebie na...

... naaaaaa, a.... w tym pomoże mi Method Man...

"Hey, you, get off my CLOUD /// You don't know me and you don't know my style"

Yeah... kocur numer!!! Chodziło mi o słowo samo i zajebisty numer kajupikajej... tu nic "nienieleży", wszystko jest olewające czas i przestrzeń, stylówa, flow, bit... aaa... hehehhe... ja nie o tym :D
Ja o swoim nastawieniu przeciwnym do znaczenia legendarnych wersów...

"Hey you, wbijaj na maj Cloud" :D yeah'yeah'alll...

Zmiany były prawdziwym numerem, a nie "chorympierdoleniemoszopenie". W miarę również świeże. To teraz będzie kolejny akapit z kolejnym przeciwieństwem. JesteM ^^ pozaprzestrzeńiczas, słynę z tego, jak tak można? albo tak się nie robi... ale to jest mój pomnik i me miejsce, ślad... będę jak Jerome z "Gotham"... zostanę ideą i filozofią... wrócę tu mwuhahaha.... a że w roku np. 7895... ale zawsze!... <YEAH> Zawsze chciałem tego użyć :D I<3dizzTVserial... heh... /soundcloud, Mateusz chmurka/... tak, wiem...
Chodzi o to, że zostawię w necie coś z kategorii tak się nie robi!!! Nie rób tak!... TAK! Zrobię to po swojemu i mnie to nie interesuje. Z resztą i tak i tak nie rozrzucam tego po cyberspołecznychportalach. Również nie wczuwam się w tą całą jakąś wczutę, w pizdu rapowąotoczkęblehhhsuwerennybatmagedddonbejbe! Jestem fanem i miłośnikiem muzyki, z miłości babram się w swojej, a tak mniej więcej to wyglądało na starcie...wrzucę numer z roku 2011!HA! Powacha,... kto Yeahbniętemu zabroni?.... khem, khem...
Bardzo poważnie go traktuję. Do bitu mam ogromny sentyment, tym bardziej, że jego autor odszedł z tego świata 2 lata temu. Poznałem go w pracy. Po jakimś czasie okazało się, że słuchałem go jak byłem w gimnazjum :D... w tym czasie jakoś zaczęło mi się popisywać trochę więcej tych wierszyków i mi kopsnął TAAAKI bit na zachętę!!! Pierwszy... pierwszy numer, numer, ever.

Cześć. Nazywam się Mateusz i mam tutaj 23 lata :D #niechcemisiędopiekłaiusprawiedliwiamsię
Wtedy dobry chłopak.... dziś... stary dureń :).

Bardzo zaskoczyłem tych co go usłyszeli. Spodziewali się, że będzie jebać system itp.
Zaś tu... Datt sebix got <3... oooohhhhh <wzruszajace> hehehhehe :DTo było nagrywane na raz. Nie umiałem inaczej w programie i musiałem na raz ;p... czasem się zaplątał się język ;]... to już było po jakichś miesiącach joli lojalnej itp, pracowałem w tyrce a pod nosem w logopedę się bawiłem ;]. W pracy też propsy zebrałem za numer! :D Ale na przestrzeni tego okresu, również słyszałem "kochasz muzykę? to zrób coś dla niej i ją zostaw" ;] To motywowało, by więcej! HA! Krnąbrny nie zostawi hyhy.

Mam jeszcze jedno nagranie pod ten bit z 2013, inne liryki, w studiu normalnie, nie wiem gdzie mam audio kopię :(...  znajdzie się... jakoś ;/... Zrobię trylogię tego bitu!  Coś nowego napisać trzeba. On zasługuje na to! Jest miazgą! Zmiażdżył mi móżdżek wtedy i robi to do dziś. Będzie też kontrast 2011 vs. 2020... się nie opier... się nie opieram lenistwu! :D Oparłem się o muzykę :)... zawsze przy mnie była :).

Dodam jeszcze, że ten post to #taokłada:
P.S.
"Gałęziste", mistrz drugiego planu... nie może się doczekać swej sesji.. przedłuża mi się, nie dlatego bo mnie męczy... jakoś tak, nie wiem dlaczego, w weekendy jakoś nie dam rady przysiąść mocniej... "Gałęziste" jest zajebiste. Prawie kończę... i prawie dziś nie ruszyłem a jestem ciekaw jak skończy się V'ta część krabiszczy! :D...yyyy P.S.  30 krabów, ornitolog.

poniedziałek, 24 lutego 2020

KRABY CZ.5 Preludium... poważnie ten cymbał zasługuje na swoje szczególne wypróż...wyróżnienie... ale debil!

Cześć. Nazywam się Mateusz a ten ornitolog jest znawcą. Jak widać, zna się, nie słyszał tego stukotu a wie, że czapla a nie dzięcioł... Yeah czaple! Zawsze z chęcią lecę na popatrzeć na czaple... <wekscytacjiornitologicznej>... wie czego... to sobie chodzi i szuka... i coś usłyszał! Podchodzimy do czapli po cichu... na paluszkach... kuka przez kukacza... aż tu...
Hahahha grzechotu karabinów to czaple raczej nie wydają! O(g)rnitologię jestę! Tutaj pochwała dla autora... wiemy ile czasu minęło od kiedy ten wielki krab z 3'ki przepadł w wodnych bezbrzeżach. On zna kraby, wszyscy o nich słyszeli to było zagrożenie na skalę światową.... świadome mięcho armatnie... potem obserwuję jak kraby żerują na zbłąkanym zwierzaczku... nooo wygłodniałe, żer aż skorupy trzęsą się... <szok>... <otrząsnąłsię> o KURWAALEPRZYPAŁ!!!!! JEBAKISKORUPIAKIWRÓCIŁY!!!! Trzeba jak najszybciej stąd uciekać i coś z tym zrobić... dobrze, że wszyscy o tym słyszeli....
Ja nie wierzę, że czytam, kiedy czytam zdanie, o inteligencji kraba #makaveli
Samiec czy samica... widząc zagładę człowiek, zastanawia się jakiej jest płci... logiczne.
 Nasz bohater, w tym kwadraciku niżej używa głowy.... swoją drogą... wraca rekin! :D Tak Smith wiemy wiemy "SCęki" "SCęki" :)))).

Tak, takie tam stadko. Widział jak wygłodniałe było... on ocenia sytuacje w sposób ornitologa... ten ptasi móżdżek za moc wczuł się! Żeby coś poznać, trzeba się tym stać! Sztuka adaptacji. No tak wielki krabi mastamind nie trafi tam gdzie kiedyś już był i tam było jeść! jeść! <klik-klik> Never! Kraby nigdy tam nie trafią! .... jest ich tylko z 30, no nic... tak jak ptaszek postuka dziobkiem dalej za ziarenkiem...
Nasz ornitolog, dalej twierdzi, że dzieci słyszały ptaka a nie to co on, te karabinowe klik-klik'urwa
! :D Idzie dalej na czaple! Nie zawiadomić kogoś, ej wróciły... postrzelamy sobie! Na razie jest tylko 30 poczekajmy aż będzie więcej strzelania... man on the mission: gniazdo czapli... a nie!.. Ej!? Kurczę! Znowu?! KRABY?! Jak?! Tak tak kończy mięcho armatnie z ptasim skillem do bólu, lv master...
Yeah! Przynajmniej osoba z ptasim myśleniem więcej nie odda głosu! :D Ubój i kontrola populacji haha! :D .....ooo <ciiiiiii>... audiencja u Króla Krabów... 

Hahaha.... im lovin it! :D Chociaż przyznam już trochę męczące są te monstrualne owoce morza ;] Piątej zostało mi z 60 stron i jeszcze ostatnia... "Poświęcenie" Davenport będzie w to zamieszany, poświęci życie dla ludzkości? Nawet nie wiem czy piątkę przeżyje. Pytania się kłębią i klikają. EJ! Jeszcze miałem nerw'a dzisiaj! Czytam sobie tą osobliwość... tu :O... tam hehehe i dalej hehe.... aż strona 31... a dalej 161!!!!!!!!!! WTF?!?!?! Patrzę na to starocie, ale fabrycznie cała... przewracam dalej... i tak aż do około 180... i dalej można czytać od strony 61 z powrotem. Brakuje około 30 stron, książka mówi, masz sobie poczytaj teraz te... potem drugi raz je przeczytasz... bo myślałem, że może w miejscu tych jest zagonione 30 stron... nie te same! 30 krabów mi je zjadło?! Kiedy doszedłem do siebie ;]... doszedłem do wniosku, że nie będę szukał kolejnego wydania, pytać na tych aukcjach allegro yyyh ;//... jestem na około 150 stronie... i nie odczuwam jakichś niejasności! :D Więcej było jak przeczytałem całą 1 a potem 2... heheh.... teraz zdradzę rąbka tajemnicy... nadzieją ludzkości jest... to jest logiczne... kraby są po jakiejś reakcji nuklearnej tak? Wiadomo, takie coś szkodzi zdrowiu... kraby mają podejrzenia raka.... yhym. 4 real!

Hmmmm.... a ten pasuje tutaj z tytułami? 

Tha God Fahim – Lost Kingz (2020)
Iron Fist /// Renowed /// Scarlett Murder

sobota, 22 lutego 2020

RAW&UNCUT zwrotka....

Jak mówi tytuł, jest to surowa wersja, jak tylko się da. Parę razy krzywo, jak dziś tego słuchałem, nagrywane było na wakacjach... dlaczego tylko zwrotka?... bo tak ;p....

Niżej wkleiłem szczere numery... to też będzie chyba szczere ;>....

"Zmiany"
(bit: Pietruch mój ziomek Tomek hehe)

*Na życiowe zmiany zamiary zawsze są znami,
a to zmora, znamiona porażki smak której i ja znam!
Czas mija, życie to misja... nie przychylna i nie miła!
Każda złudna nadzieja dobrą wiarę... ze mnie wybiła!
Szukam harmonii... a znajduję większy chaos!
To depresja zmień się w niebyt, jej przewodnie hasło.
Jak stryjek, zamienić siekierę na kiłę piekła?
Nie zmarnuję tego to co tu... bolało i piekło.
Żywota kolejny akt to kat bezlitosny tak!!
Otuchę z drutu kolczastego wciąż dla mnie tka!!
Największym fartem to mój dom, honor, duma moja rodzina!
Piszę, że niepisana mi, pokrzepiony robi to muzyka!
CHCĘ BYĆ CHAMPIONEM, a na glebie połamany pionek.
Siły na poziomie zgonu, a pną się by być w pionie!
DeterminacjąZapłonę'aMojeStaraniaPotępione
zPorażkąZbijęNiechcianąPionę'aWersyPlonem!* 


...pomimo kosmicznej otoczki....

żyję...
YO! (*Ja + bit = Eddie Brock & symbiot.*)

KRABY CZ.4... powrót a może początek.... klekotania... klik-klik.

YO! Na początku trzeba popsioczyć na moje ulubione rip wydawnictwo "Phantom Press". Polski tytuł czwartej części "Powrót Krabów".. oryginał "Origins of the Crabs". Nie można było strzelić tytuł "Początek"? To nie są dalsze losy z trzeciej części. Chcę wiedzieć! Czy tamta pani krab była w stanie łaski i miała nowe pokolenie. Czwórka to prequel do "Nocy Krabów".
Po trzeciej części też pewnie zebrał cięgi... jak w czwartej zaczął od 0. Nie ma się do czego przyczepić a on ma nowe wizje krabów... jego dzieło życia, kraby, w końcu cykl 6 partów :D No i przyznać muszę, że ten zabieg wyszedł mu na dobre, miał czystą kartkę i wolną rękę, kleszcz ;] jak w jedynce i nie musiał trzymać się jakichś tam pierdół, które sam wcześniej ustalił... aha... tutaj słowo rekin nie bada ani razu już ;]...

Akcja jest prowincjonalna... wieś a dalej hotel z dodatkiem łowieckim. Zjeżdżają się myśliwi i zabijają zwierzaczki :(... i.... łowią ryby! Tak! Akcja dzieje się na wybrzeżu, jezioro i dalej morze. Hmmm ciekawe co tam może się czaić? No pewnie ryby. Które są też łowione jak wcześniej wspominałem i robi to też kłusownik, który wbija się tam na farta... tak lepiej smakuje :D
                                          (powrót do korzeni, brzmienie jak w 1... logiczne.)

 Aż tu nagle widzi zwierzynę WTF?! Co to jest! Patrzą się czerwone ślepia... zbliżają się do siebie po cicho powolutku i... toż to krab! JhhAAAAKI!!!! WIELKI! I nagle go CAP! Go za nogę, chapnęło KLIK-KLIK'nęło... mięcho armatnie na dzień dobry jak w trzech pierwszych... i Smith... mnie zaskoczył!!! Mięso armatnie przeżyło!!! Ucieka, spotyka ludzi, a ci go w łeb! Za kłusownictwo! To ludzie lorda do którego należą tereny łowieckie... a jest z niego kawał złego lorda.

Nasze mięcho armatnie które przeżyło i dostało jeszcze w łeb, odzyskało przytomność i dalej go nie zjedzono... doczłapał się do siebie na kwadrat, ale po drodze spotkał pastora opowiedział co widział... i tak coś tam dzieje się na jeziorze, milcz bo ten bratobójca jest również satanistą i odprawia czarne msze! <W tym momencie nie wierzyłem, że i to dorzuci do tego hahah! słusznie...> Co okazało się plotką... z tymi mszami, brata też nie zabił... tylko zlecił.. eh te plotki. Mniej więcej koniec rozdziału. W drugim poznajemy dwójkę nowych typków... i one posłużyły dla krabów za przysmak. Nom. Lord ogólnie wie, o tych krabach, jego ludzie też widzieli, ale chce to ukryć, hajs ma się zgadzać! Cieszy się, że kraby idealnie wszystko maskują i nie zostawiają śladów...

....jedzenia się nie wyrzuca, nawet kraby to wiedzą, nie słyszałem również by krab źle życzył drugiemu krabowi, kraby to dobrzy ludzie... kraby... yyy... wróćmy do tematu.  Jego sielankę z przypału, no jakby nie patrzeć szczęście w nieszczęściu, jest problem... ale bez śladu... to tą sielankę przerywa typol który jest młodszym bratem jednego ze zjedzonej wcześniej dwójki myśliwych. (kraby mają głębszy przekaz... zauważmy kim były ofiary, Smith przyjaciel zwierzątek)... i on zaczyna węszyć.( Ja tutaj miałem skojarzenie z "Psychozą", tak jakoś samo się nasunęło, może oprócz tego wątku że jak w "Psychozie" przyjeżdżają szukać swej bliskiej zaginionej osoby, to jeszcze jak w "Psychozie" książka topi samochód w bagnie.) Jak łatwo było dojść trafi do mięcha armatniego które przeżyło w pierwszym rozdziale. Ten żyje z kłusownictwa a młody mu proponuje 50 funtów, jak przejdzie się z nim na to jezioro jeszcze raz... w nocy. Hahahha chyba zgłupiałeś.. jeszcze jestem obity, do tego noga się goi... y-y... chłop poszedł jeszcze na układ na raty 25 przed i 25 po wycieczce, jakim debilem trzeba być, ranny, obity, kilka miedziaków od nieznajomego i to na raty, skąd wie, że wypłaci drugą część, robią przecież nielegalną akcje.... prywatne jezioro, noc... młody wpada na pomysł by rozdzielić się!... heh.... wiadomo... czytuczytu iii a jaaak.... heh.... i jak tam?.... już martwe mięcho armatnie.... i po co ci to było?... po kłusowniku nie został ślad... talerz kraby wylizały. Młody się oburzył, że kłusownik go w ch zrobił... i do domu wrócił... ale coś nie tak, dom też pusty. Nie ma co się zrażać, pomimo, że policja przeszukała wcześniej jezioro i znalazła jedynie dwie strzelby... on z tą wiedzą i chociaż zaginęła przez niego osoba... przecież nie była mu bliska ;].... szuka kolejnej, bo on chce nad jezioro... poznaje oldtimer'a a ten... i za kołka i w dzień by nie polazł tam! Dzieje się tam coś złego....

      (tutaj zaś jak Dracula! :D ostrzeżenia jak przed jego zamkiem i nie nie chodzić tam w nocy ;]).

Tymczasem lord wpada na zajebisty wybuchowy pomysł... wrzuci 24 laski dynamitu do jeziora... nie wie jak wytrzymałe są skorupiaki, bo niby skąd ma wiedzieć, to jest ich debiut... przed debiutem ;]. Zadziałało to jak wrzucenie mentosa do butelki z colą, 50-60 krabów wyszło na brzeg. Szturmem zrobiły wjazd na hotel, co zaowocowało pożarem budynku. Pojawia się chyba najbardziej mądra, inteligentna, nie zakuta pała, osoba z otwartym umysłem... w cyklu krabów, policjant prowadzi śledztwo, bo pożar zaginione osoby... lord mówi, że spłonęli! Co by się nie działo, powiedział A, zeznań nie zmienia i tej wersji się trzyma, KRABÓW NIE MA! Na co śledczy, że no f'n way nie zostały nawet prochy... coś się z nimi stało, trzeba to sprawdzić.... dwie osoby mówią coś o krabach... nie można niczego wykluczyć... Ty no jak dane są niemożliwe to i wynik może być niemożliwy... nauka z książek z Sherlock'iem Holmes'em :).... "Gdy odrzucisz to, co niemożliwe, wszystko pozostałe, choćby najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą." Ku zaskoczeniu wszystko okazuje się prawdą, kraby istnieją! "Loch Merse było przerażającą śmiertelną pułapką, ludzie przynętami, a tuż obok czaiły się skorupiaki, czekające tylko, żeby urządzić sobie krwawą ucztę." Chciałem się czepiać, że jak to jest prequel to dlaczego w "Nocy Krabów" nikt nie słyszał o monstrach... każdy bohater który je widział... skończył jako krabi przetrawiony produkt...  okej kupuję to! Ależ Smith musiał nasłuchać się tego "czepiania się" się tych mało istotnych logicznych szczegółów, post niżej wspominałem...mój wywiad z nim... pękłbym, jednak nadal chciałbym spróbować samokontroli ;].   

Tak jak wcześniej nazwałem kraby przy "Nocy krabów" katastroficznym horrorem (gatunek ;p, no jako horror... jest dużo maskary i flaków ;p, toż tego nie odbiorę temu dziełu z kategorii WTF?!:D.. jak nie chcieć tego przeczytać ;]), tak ten mogę nazwać detektywistyczny.... kameralna akcja, nie ma czołgów, wojska, kraby przez większą część są w tle, więcej ludzi ciut mniej pożerania. W sumie początek c'nie? Ten głupi pomysł Guy podał mi w sposób łatwy do strawienia... oczywiście nastawienie: "czegooczekująpogigantycznychkrabach". Dodam jeszcze jezioro nazywa się Loch Merse... i tutaj jest takie vs. Loch Ness... że to one tam były... trójkąt bermudzki też one (ogieńqwaogień!!!)... może autor chce mi jeszcze wmówić, że wchodzą przez kominy i roznoszą prezenty na święta? Póki co ja rozsieje więcej krabich cytatów i okraszę je ostatnimi pozycjami roku 2019....
Vic Monroe – Soul of Kaiju (2019) (tytuł do kaiju crabs.. mini kaiju ;])
Soul Slap /// Rap Monsta /// Earth Quake /// Blue Line Shit

Pierwsze pojawienie się krabów przed pierwszym pojawieniem się krabów, myślałem, że będzie więcej odnośnie tego eksperymentu. Prolog, chociaż pięć kartek. Niet! Etawsio!
To tak jak "Fear of Walking Dead" pierwsze zombie pokazali... oh i ah... :| ... chciałem dowiedzieć się co doprowadziło do zagłady. Kirkaman powiedział, że nie zdradzi co miało miejsce. Moim zdaniem, rozumiej to tak... nie mam oryginalnego a nie chce powielać schematów ;]... zdaje się klauzurę Stephen'a King'a, "coś jest i tyle, nie wnikaj". Co do samego serialu, jeśli ja coś zaprzestaję śledzić... to musi mnie to mocno drażnić <wrrrr>! A będę czytał kolejną część krabów przecież ;p... jestem wytrwały :D... czasem nie dam rady.

Onyx & SnowGoons- Snowmads (2019)
Who Da Fucm /// Monsters Gorillas /// Hoodies Down /// Ringolevio /// Built Like That ///
Ain't No Time To Rest

To samo robię tutaj !!! :DDDDDD
 Pięknie, aż skorupa mięknie...
Krabagedon!!!!!!!!!!!!!('14-'15)

 ("I wear a shell of armour, 'Cause I've been stabbed in the back so many times." )



 Kraby po prostu szukają domu. Owczarka można w domu trzymać... krab jest tylko ciut większy... chcą by je głaskać i bawić się z nimi... <daj szczypca> -  <klik>... :)... jaki grzeczny <głaszcze>... klik:)-klik:)-klik:).... oo jak się cieszy pupilek :D...

Mobb Deep And Prodigy - Shot Down (2019)
Shot Down ///  Die Already

(hahahha i ten opis gęsi ;])

Krab ma również cechy domowego kota. Jeśli dobrze wytresować i otoczyć troską, uwagą oraz opieką będzie robił na szczypcach swetry.



 Z tą kwestią się nie zgodzę! Krab będzie taki jak jego właściciel, nie można wszystkiego zwalić na zwierzęta!

Ruste Juxx - Culturally Rich (2019)
Hype /// Buckshot /// Champion Sound

 W sumie chyba jak każde stworzenie, nie lubi być drażnione i obrażane... kraby nie pozwolą sobie... pisek też ugryzie w końcu doprowadzony do granicy a kot i tak i tak drapie hehe ;]. Krab nie daje w łeb... krab ścina łeb ^^.....

Przygarnij i pokochaj kraba :)!

Wspomniałem już wcześniej. Kolejna odsłona tejże jakże wyszukanej serii czeka by być z'czytaną. Piąta część nosi tytył "Odwet".

P.S. 
Kolejny jeden z najszczerszych i prawdziwych numerów jakie słyszałem...

czwartek, 20 lutego 2020

KRABY CZ.3 "Kleszcze śmierci".... półmetek! + Tech N9ne Part6

Na moim blogu (2Krab;]) wjeżdża analiza... można to nazwać analizą? Na tym etapie mojej przygody ze skorupiakami, mam za sobą już trylogię :D. Nie wiem, ten autor w swoich wypocinach robi bardziej co chce niż ja tutaj. Była część pierwsza, potem druga która gryzła się z pierwszą, teraz jest część trzecia... ona sprawia takie wrażenie, że... no okej była I'ka, ale czytam i nie czuję jakby wydarzenia z dwójki miały jakieś znaczenie. Yhym. Moim zdaniem to było tak, że wypuścił swoją dualogie i krytycy zesrali się do niego o to co ja wczoraj... bardziej brałem się za głowę niż jechałem po nim, przynajmniej tak miało być. On wysłuchał wszystkiego i to co post niżej wspominałem, tutaj jest "naprawione". Jestem ciekaw co krytycy powiedzieli po trzeciej.... bo chociaż ogólnie, wiem ile czasu minęło od pierwszej części. Zanim przejdę do sedna. To są jego "Szczęki".... mhhmhmh...hihih... buuhahahahahah... sory stary nie mogłem! Guy nie obrażaj się. Nikt tego nie zauważył co nie? W pierwszej nie wspominałeś o tym... ha! przecież to takie pewne, więc po co?! Przeszło bez echa i nikt nie zauważył... druga część... padło słowo "Szczęki" centralnie tytuł... nawet nie wyłapałem, że to mogą być, że to ma być coś legendarnego... kraby.... duuuuzieooooootakie. Widać po drugiej, zdenerwował się, ponieważ książka na dzień dobry wspomina "TO MAJĄ BYĆ SZCZĘKI!!!!" a potem... słowo, rekin w książce pada bardzo wiele razy....

Ależ to musi być śmieszny człowiek. On to pewnie poważnie traktuje.... hehehhe. Chciałbym z nim pogadać, wywiad chciałbym przeprowadzić... "Kraby" zostawiłbym na koniec, pochwaliłbym "Wyspę"... a teraz proszę pana czas... mhmhmhe... khem khem... przejść do "Krabów"... nie wytrzymałbym pewnie i zaśmiał się w twarz, no nie wytrzymałbym, jakby on zaczął dla mnie poważnie coś prawić, że ludzie szczegółów czepiają ty je naprawiasz im dalej coś nie pasuje, czepiają się niewdzięcznicy... buahahah... może czas przejść bardziej już do książki.

4 lata (!!!!!!!!!!!!!) po wydarzeniach jak zmutowane kraby zaatakowały Walię (jedynka) , zachciało się krabikom miecha z Australii. Czy mi się chce fabułę streszczać? Coś nakreślić trzeba. Kurort wypoczynkowy, zadupie, wybrzeże, jest kilkoro bohaterów, ale w tej części głównym bohaterem będzie Klin, role drugoplanowe, nie są takie drugie... bardziej półtora planowe. Klin jest takim rodzynkiem i znakiem rozpoznawczym tego miejsca... nie chce mi się ich streszczać... fabuła... o qwa! KRABY!!!! Wychodzę na żęr itp, schemat ten sam co w dwóch poprzednich. Jak wspomniałem ta część przyznaje się do pewnych metod...
Ufffff okej starczy!!!! Yeah, mamy naszego Van Helsinga! On twierdzi, że ukatrupił Króla Krabów. Jest tutaj po to by pomóc, ej!!!! Mamy środek!!! Przez całą książkę... ani razu... ani razu... nie skorzystali z niego. Męczyli się z nimi, wojna marnują amunicję, aaaaa co stać nas! Podatnicy płacą! Mamy to czemu mielibyśmy nie postrzelać?!... heh. Nawet nie było takie czegoś, że oni dzwonią po ten środek do producenta, że proszę galony waszego shitu! Krabykurwakraby!!! Na co pani ze słuchawki wspomina, że... przykro nam sanepid zabronił produkcji tego środka, jest szkodliwy na skorupiaki, peta się czepiała... przykro nam, nie możemy pomóc, do usłyszenia! Dopiero wtedy... no fuq zmuła ;/ co zrobimy... STRZELAMY!!!!! :DDDD <YEAH>. Jak wiadomo kraby są niezniszczalne, nie można ich uszkodzić... jest nadzieja!!!
IN YO SKORUPA MADERFAKER!!!!!! WYNIK: Ludzkość 1!!!!!!... kraby nadal... fhói.... ;/.... zabiliśmy jednego!!!! Ja się zapytam dlaczego nikt nie celował im w oczy? Oślepione monstrum to już na bank osłabione zagrożenie? Nie robili tak... zrobili... co innego... wzięli tego ubitego do autopsji!!!!! :DDD Było fajnie... skorupę zdejmowali mniejszym dźwigiem heheh... okazało się, że złapali samicę, która ma w sobie mnóstwo jaj!!!... katastrofa!!!! Kraby NEXT GEN!!!! Przypał... one je znoszą przy pewnych roślinach (nie pamiętam i nie chce mi się szukać ;p). W samolot zaczęli szukać takich miejsc... znaleźli jedno... zakrabione! Do tego krab zrobił im psikusa....
Transport rozwalony! Tutaj było fajnie :) :D... uwięzieni, na wtfwyspie. To coś mi przypomina pewien bardzo stary film "The Lost World" (ktoś mi mówi, że stary film widział, ja z którego? A ktoś, że 2005 czy nawet może 1997...;]). W tych rejonach było gorąco i napięcie, kraby nawet przechodziły pod nimi a ci kryli się pod nogami, duże kraby, ile ich jest #CRABISLAND. Jest jeszcze jeden większy!!! Wpadli na pomysł, że je spalą!!! EEEEJJJJJ? Z tego co pamiętam z ognia też sobie za wiele nie robiły! Zaś tutaj, ogień zrobił swoje! Ale ten największy uciekł!!!! Kurczę.. oby nie miał w sobie jaj.... aha... jest jeszcze coś logicznego....
Heheheh :D Dzieje się dzieje się! Jakie ciekawostki jeszcze napomknąć.... kraby mają swój szyk bojowy... litera V (5!ha!). Bardzo możliwe, że to kraby odpowiadają za trójkąt bermudzki!!!! Ogień!!!! Jeszcze wkleję 3 hit combo. Bardzo mi przypominał fragment z "Przygód Artura Gordona Pym'a" pana Poe. Swoją drogą też trochę logiki w tym brak, bo to jest odnaleziony dziennik osoby zagonionej, która go ma przy sobie... nie ważne mordo, jesteś mistrz! Od Ciebie zacząłem czytać horrory, jak zaczynać to od początku... okej wróćmy do tematu. Artur błądził na tratwie po bezkresach wody (oceanu?), wszędzie gdzie okiem sięgnąć... toń wody przecinająca się z niebem... aż nagle... coś na horyzoncie... płynie... macha do niego!!! Są bliżej siebie! Widzi nawet jak przybysz się uśmiecha... ale gdy się minęli... radością okazał się zbutwiały trup dla którego zwisała ręka a brak mięcha przy mordzie wyglądał jak uśmiech... czas na haaaajaaaaaaa 3 hit!!!!....
Pozamiatane! Może teraz wkleję trochę klik'klik'ów z muzyką :) Tym samym zamknę swoje "ulubki" z twórczości tego typa nie 5'tka a 9'tka! Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę by docenić moją "modelkę", gdyż sesja wyniszczała ją!

Planet (2018)
Habanero /// Drink Up /// Red Byers (Say Som'n Do Som'n) /// Never Stray /// Not a Damn Thing /// We Won't Go Quietly

N9na (2019)
Lord of Weird /// Like I Ain't /// Chuki Fever /// Rata /// Sink /// H.O.B. /// I Cought Crazy! /// Im Sorry

EnterFear Level 1 EP (2019)
Yeah No! /// On The Outside

Zabrał dziewczynę na romantyczną kolację... mieli romantycznie patrzeć na kolację krabów... nie było drugiej randki heheh ;]

W tym wypadku, kraby kolejny pokazują swego skilla, nie ograniczają się do prostego klik klik... propsy! Są elastyczne i amorficzne z brzmieniem co udowadniają z każdą częścią... ;]

Chciałem wstawić pewien numer, nie pamiętam tytułu. :((((( Szok, szukałem!!! AOTP to jest multum płyt i tam każdy do każdego się dogrywał. Refren by pasował do tego... lecz zamiast... heh... znowu ja.... przedstawię jak brzmiał refren... mój kolejny... freestajl! haha, najpierw nagrałem potem pisałem... i się przełamuję do mówienia do powietrza... łooooo 2!*
(*jak coś biadolę o Vinnie Paz'ie ui tam moich wewnętrznych kontrastach z nim... i że brzydko to określiłem... jak bardzo mocno mi to nie przeszkadza, tak... głupio mi za chwd ;/. Tak samo z tym Doap Nixonem... poniosło... cofam te chwd;/.. ale chuj z nim jak najbardziej)

"Mateusz, ty jak zamykasz oczy to masz ręce czy szczypce?" hehhe... nie wiem czy po przeczytaniu 6'ciu części tego bez zamykania oczu będę miał krabie kleszcze ;]... czas na część 4 (cóż za zaskakujący tytuł) "Powrót Krabów".

P.S. Vinnie Pa"S"
Jeden z najbardziej szczerych i prawdziwych numerów w historii Rapu, jak dla mnie bankowo.
....a do tego ten bit... pfff! Thats masterpiece!

(Vinnie się nie pogniewa jak dorzucę jego ziomka... Celph... +PREEMO! +pada  "klik-klak" ;)) 

P.S.
Mateusz i jego smykałka. Czyste szaleństwo bez skazy rozsądku! Ten zakazany skarb, coś jak gigantyczny krab który biorę na swój karb... jednak zdarza się. Gdy ten pętak i włóczęga się zaplączę z zamiarem zaburzenia mej harmonii chaosu... zdrowy rozum się zowie. Chce mnie z całej siły złapać w swe sidła i ściskać jak imadło. Uciekam w popłochu, zawsze dobiegam do krawędzi, muszę być szybszy i go ponownie zaskoczyć... yeahb! Wbiłem w niego kilof, teraz spycham z klifu, gdy spada dla pewności wyrzucam kilo... tony! Fubździu i fxumdyrdum! Witaj wśród zgliszczy madermądryfaker! Bati zawsze cie zniszczy!!!!! mwuhahahahah