Udało mi się dzisiaj dokończyć drugą część cyklu Kraby. Oj panie Smith, panie Smith :D. Ja słyszałem już o tym, ale zapomniałem, że to taki jego tribute w stronę klasycznych goodshityeah "Szczęk". Przypomniało mi się, że czytałem gdzieś o tym w necie jak otworzyłem III'ci part! Zaś tam wyłuskane, że to jego takie (quasi)Szczęki... dla osób o mocnych nerwach hhahaha... co trzeba mieć w głowie, żeby napisać 6 książek o gigantycznych krabach hahha... a jakie ququnamuniu trzeba mieć by to czytać! :D... Wracam do tematu, zacząłem część trzecią, ponieważ skończyłem i czas rozliczenia z drugą! "Zew Krabów"...
Świat był zagrożony, przez ogromne kraby... ludzkość poradziła sobie z zagrożeniem. Użyli jakże skutecznego środka na chwasty i je zabili.. pewnie nie żyje, pogroził pięścią na koniec przecież... tzn kleszczem!... tak myśleli, poparli to teorią słoni w Afryce...
Ten sam zakątek świata, tym razem poznajemy pewien kurort, przystań, wypoczynek! (coś jak "Obóz") Ocean Blue... dyskoteka... dzieci śpią, maniura wybrała się na dyskotekę.. mąż na rybach a rodzinę wysłał gdzie indziej... na dysce znalazła ciekawą osobę... i sruuu jadą gdzieś.. u niej dreszczyk emocji "ojejzdardzęalewarto" u niego... alezajebistadupakocurmilf! Są na miejscu... mizgumizgu jemu chce się pokąpać... wchodzi do wody.. i nie wraca... milf nie wie, ale ja wiem, że coś mu ucięło nogi... hehhehe... nie wrócił....
Ojej! Co za szok! Kraby!? Tutaj?! Mutanty chodzą po świecie i nie wiedzą, że coś może chodzić nadal? Cały ośrodek wypoczynkowy nie słyszał o gigantycznych krabach... w tym jeden w ch rozumny i większy. No niech będzie, niech nie wiedzą. Ciężko stwierdzić kto był głównym bohaterem, on stworzył tutaj pewną społeczność, mającą nawet koneksje między sobą mniejsze i większe w trakcie czytania, nie że każdy sobie. Mogę powiedzieć, że główną postacią nie była bohaterka stworzona jako pożywka z zarysem osobowości dla krabów. Tak szczerze powiedziawszy nawet nie wiem ile czasu minęło od wydarzeń z jedynki. Też akceptuję... yeah kraby! Kraby! Tu trzask kości... tam krew w dużej ilości... tu nie masz litości! Zostaw Benjiego!!! :((( (o nim potem). Masakra jednym słowem, godzilla tzn Król Krabów ze swą armią napiera by się nawpier... zjeść ;p... każda z postaci to trochę zwyrol... oprócz... młody i poczciwy... niedorozwinięty bohater R.I.P. Benije! :(... chlip-chlip... już się pozbierałem... <huuuh>. Ostatnio napisałem, że takim Van Helsingiem Króla Krabów był prof. Devonport. Przecież on je ostatnio unicestwił pomoże i teraz! Nasz znawca i wybawca! Nemesis Króla Krabów. Pojawia się jako postać można napisać, że epizodyczna, to tu tam... kraby robią co chcą. Hmmm... co Van Helsing miał? Wodę Święcona, Krucyfiks... osikowy kołek*... cierni ponoć Dracula też nie znosi... a i oczywiście czosnek! Profesor załatwił ostatnio środkiem na chwasty wielkiego stwora?! W książce radzą się go! Nikt nic nie wspomina o żadnym środku na chwasty! Nikt nie opieprzył profesora, że nie podjął się zobaczyć czy nie pozdychały... ja bym odbił piłeczkę i powiedział, że wojsko jest od tego.. a ono woli testować zdalnie sterowane samoloty, radźcie sobie! YO! Nie wiem jak to odebrać... wszystko zniosę... nikt, nie słyszał o tych krabach... ale znawca i pogromca nie wspomina nawet o swoim ostatnim patencie.
Van Helsing nie czekał na Draculę w nocy... w nocy Van Helsing ukrywał się... atakował w dzień kiedy stwór był najsłabszy... ludzkość z książki czeka aż one wyjdą do nich przy pełni księżyca najsilniejsze. Nie można ich niczym zranić (a środek?), rozmnażają się i ewoluują (?), potrafią się kamuflować ludzie myślą, że to kamienie a gdy się orientują, że jednak nie jest za późno, są już chyba dwa duże a nie jeden... to pewnie efekt jakiegoś radzieckiego eksperymentu, nie wiadomo skąd są, ale coś już pada originu. hmmmm.... Ogólnie koniec to księżyc uratował ludzi bo Król Krabów pomylił się coś w jakichś swoich wyliczeniach, krab to nadal tylko krab, też może się pomylić. Masakra.... ten brak środka na chwasty! Jak napisałem, że pierwsza część była spoko i cacy jak na takie podejście.. "czegosięspodziewaszpogigantycznychkrabach?". To dwójka... olewa takie ważne elementy, znielubiłem trochę autora za to co zrobił ze swoją postacią... było okej... taka wszechobecna głupota, w głupim potraktowanym na poważnie przedsięwzięciu. Hmmmm :>?
Guy, jadł piknik gdzieś przy wodzie... uwielbia "Szczęki"... przeżuwając kolejny kęs kanapki, spogląda ukradkiem swą pisarską duszą jak stukająco pomyka krabem... krab.. o krab... idzie... Kraby!!! to jest to!!! Armia!!! Że też ja na to wcześnie wpadłem!!!.... heheh, ciekawe jakie podejście ma do hejtów tego gupiegoczytadła sam autor. Poszukam jak przeczytam wszystkich 6! Mam zawzięcie! Jak wspominałem wcześniej jest taka postać... była... Benije... był wpadką rodziców, oni go nie chcieli.... nastolatek... trochę niedorozwinięty... matka ma go dosyć... ojciec obojętne podejście. Są na wakacjach, bo nikt wcześniej nie słyszał, że tu grasowały duże kraby kochające ludzkie mięcho. Kolejny najazd inwazja Króla Krabów i jego armii... Benije to widzi... on do nich pif paf!! Yeahbany w swoim świecie miał w sobie na tyle jaj by wybiec samemu na całą armię krabów i do nich pif paf... łza mi się kręci... pokazał wojsku jak walczyć z nimi, on uratuje świat, w końcu ktoś go pochwali i doceni ("żeby moja śmierć miała więcej znaczenia niż moje życie"J'19)... i wyleciał...
Heh nie dam rady tego przeżywać kolejny raz..... zaś potem jeszcze tak został nazwany... okej, on go ratował... młody tak chciał wybić kraby, że każdy kto chciał mu przeszkodził stawał się również celem...
Benije był bohaterem... nie mam racji?! Więc nie nazywaj go tak!
!!Klik-klik!!!...
Special Effects (DeluxeE) (2015)
Aw Yeah /// Lacrimosa /// On The Bible /// Wither /// Hood go Crazy /// No K /// Speedom /// A Certain Comfort /// Roadkill
Nowe brzmienie krabów... kraby wiedzą co to progres... jak atakujemy to z klasą, "śpiewająco" panowie... kraby! Na raz... dwa... trzy...
Klik-klik-KLIKETY-klik... yeah!!! pięknie!!!
Atakujemy-jemy... kto ostatni na lądzie ten krewetka!
The Storm (DeluxE) (2016)
Godspeed /// Need Jesus /// Erbody But Me /// Starting to Turn /// Poisoning the Well /// Buss Serves /// No Running To Ya Mama /// Buddha // Anywhere /// Till Im Gone /// The Long Way /// Ignorance /// Last Day Alive (Wrekognize) /// Colossus (Murs) /// We're Not Sorry
Na początku dla Króla Krabów baza wojskowa nie była straszna... budynki... one nie strzelają! :( boję się!
Dominion (2017)
Drama /// Put Em On /// Some Good /// Shoe Game /// Take You Down /// Angels in the Playground
Takie kąski są rekompensatą i wynagrodzenie, że trwam z tym głupim pomysłem :D. Kraby potrafiooo jęść!
Collabos - Strange Reign (DeluxeE) (2017)
Cold Piece of Work /// Whatever You Want /// Dangerous /// These Hands /// Settle Down
Kraby też mają uczucia... hahaha :D
..... jak wspomniałem na początku zacząłem czytać część 3 "Kleszcze śmierci". Chyba ogólnie dalej nikt nie słyszał, że stwory już atakowały i to nie raz! Odczucie po kilku stronach.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz