Ależ to musi być śmieszny człowiek. On to pewnie poważnie traktuje.... hehehhe. Chciałbym z nim pogadać, wywiad chciałbym przeprowadzić... "Kraby" zostawiłbym na koniec, pochwaliłbym "Wyspę"... a teraz proszę pana czas... mhmhmhe... khem khem... przejść do "Krabów"... nie wytrzymałbym pewnie i zaśmiał się w twarz, no nie wytrzymałbym, jakby on zaczął dla mnie poważnie coś prawić, że ludzie szczegółów czepiają ty je naprawiasz im dalej coś nie pasuje, czepiają się niewdzięcznicy... buahahah... może czas przejść bardziej już do książki.
4 lata (!!!!!!!!!!!!!) po wydarzeniach jak zmutowane kraby zaatakowały Walię (jedynka) , zachciało się krabikom miecha z Australii. Czy mi się chce fabułę streszczać? Coś nakreślić trzeba. Kurort wypoczynkowy, zadupie, wybrzeże, jest kilkoro bohaterów, ale w tej części głównym bohaterem będzie Klin, role drugoplanowe, nie są takie drugie... bardziej półtora planowe. Klin jest takim rodzynkiem i znakiem rozpoznawczym tego miejsca... nie chce mi się ich streszczać... fabuła... o qwa! KRABY!!!! Wychodzę na żęr itp, schemat ten sam co w dwóch poprzednich. Jak wspomniałem ta część przyznaje się do pewnych metod...
Ufffff okej starczy!!!! Yeah, mamy naszego Van Helsinga! On twierdzi, że ukatrupił Króla Krabów. Jest tutaj po to by pomóc, ej!!!! Mamy środek!!! Przez całą książkę... ani razu... ani razu... nie skorzystali z niego. Męczyli się z nimi, wojna marnują amunicję, aaaaa co stać nas! Podatnicy płacą! Mamy to czemu mielibyśmy nie postrzelać?!... heh. Nawet nie było takie czegoś, że oni dzwonią po ten środek do producenta, że proszę galony waszego shitu! Krabykurwakraby!!! Na co pani ze słuchawki wspomina, że... przykro nam sanepid zabronił produkcji tego środka, jest szkodliwy na skorupiaki, peta się czepiała... przykro nam, nie możemy pomóc, do usłyszenia! Dopiero wtedy... no fuq zmuła ;/ co zrobimy... STRZELAMY!!!!! :DDDD <YEAH>. Jak wiadomo kraby są niezniszczalne, nie można ich uszkodzić... jest nadzieja!!!
IN YO SKORUPA MADERFAKER!!!!!! WYNIK: Ludzkość 1!!!!!!... kraby nadal... fhói.... ;/.... zabiliśmy jednego!!!! Ja się zapytam dlaczego nikt nie celował im w oczy? Oślepione monstrum to już na bank osłabione zagrożenie? Nie robili tak... zrobili... co innego... wzięli tego ubitego do autopsji!!!!! :DDD Było fajnie... skorupę zdejmowali mniejszym dźwigiem heheh... okazało się, że złapali samicę, która ma w sobie mnóstwo jaj!!!... katastrofa!!!! Kraby NEXT GEN!!!! Przypał... one je znoszą przy pewnych roślinach (nie pamiętam i nie chce mi się szukać ;p). W samolot zaczęli szukać takich miejsc... znaleźli jedno... zakrabione! Do tego krab zrobił im psikusa....
Transport rozwalony! Tutaj było fajnie :) :D... uwięzieni, na wtfwyspie. To coś mi przypomina pewien bardzo stary film "The Lost World" (ktoś mi mówi, że stary film widział, ja z którego? A ktoś, że 2005 czy nawet może 1997...;]). W tych rejonach było gorąco i napięcie, kraby nawet przechodziły pod nimi a ci kryli się pod nogami, duże kraby, ile ich jest #CRABISLAND. Jest jeszcze jeden większy!!! Wpadli na pomysł, że je spalą!!! EEEEJJJJJ? Z tego co pamiętam z ognia też sobie za wiele nie robiły! Zaś tutaj, ogień zrobił swoje! Ale ten największy uciekł!!!! Kurczę.. oby nie miał w sobie jaj.... aha... jest jeszcze coś logicznego....
Heheheh :D Dzieje się dzieje się! Jakie ciekawostki jeszcze napomknąć.... kraby mają swój szyk bojowy... litera V (5!ha!). Bardzo możliwe, że to kraby odpowiadają za trójkąt bermudzki!!!! Ogień!!!! Jeszcze wkleję 3 hit combo. Bardzo mi przypominał fragment z "Przygód Artura Gordona Pym'a" pana Poe. Swoją drogą też trochę logiki w tym brak, bo to jest odnaleziony dziennik osoby zagonionej, która go ma przy sobie... nie ważne mordo, jesteś mistrz! Od Ciebie zacząłem czytać horrory, jak zaczynać to od początku... okej wróćmy do tematu. Artur błądził na tratwie po bezkresach wody (oceanu?), wszędzie gdzie okiem sięgnąć... toń wody przecinająca się z niebem... aż nagle... coś na horyzoncie... płynie... macha do niego!!! Są bliżej siebie! Widzi nawet jak przybysz się uśmiecha... ale gdy się minęli... radością okazał się zbutwiały trup dla którego zwisała ręka a brak mięcha przy mordzie wyglądał jak uśmiech... czas na haaaajaaaaaaa 3 hit!!!!....
Pozamiatane! Może teraz wkleję trochę klik'klik'ów z muzyką :) Tym samym zamknę swoje "ulubki" z twórczości tego typa nie 5'tka a 9'tka! Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę by docenić moją "modelkę", gdyż sesja wyniszczała ją!
Planet (2018) Habanero /// Drink Up /// Red Byers (Say Som'n Do Som'n) /// Never Stray /// Not a Damn Thing /// We Won't Go Quietly
N9na (2019)
Lord of Weird /// Like I Ain't /// Chuki Fever /// Rata /// Sink /// H.O.B. /// I Cought Crazy! /// Im Sorry
EnterFear Level 1 EP (2019)
Yeah No! /// On The Outside
Zabrał dziewczynę na romantyczną kolację... mieli romantycznie patrzeć na kolację krabów... nie było drugiej randki heheh ;]
W tym wypadku, kraby kolejny pokazują swego skilla, nie ograniczają się do prostego klik klik... propsy! Są elastyczne i amorficzne z brzmieniem co udowadniają z każdą częścią... ;]Chciałem wstawić pewien numer, nie pamiętam tytułu. :((((( Szok, szukałem!!! AOTP to jest multum płyt i tam każdy do każdego się dogrywał. Refren by pasował do tego... lecz zamiast... heh... znowu ja.... przedstawię jak brzmiał refren... mój kolejny... freestajl! haha, najpierw nagrałem potem pisałem... i się przełamuję do mówienia do powietrza... łooooo 2!*
(*jak coś biadolę o Vinnie Paz'ie ui tam moich wewnętrznych kontrastach z nim... i że brzydko to określiłem... jak bardzo mocno mi to nie przeszkadza, tak... głupio mi za chwd ;/. Tak samo z tym Doap Nixonem... poniosło... cofam te chwd;/.. ale chuj z nim jak najbardziej)
"Mateusz, ty jak zamykasz oczy to masz ręce czy szczypce?" hehhe... nie wiem czy po przeczytaniu 6'ciu części tego bez zamykania oczu będę miał krabie kleszcze ;]... czas na część 4 (cóż za zaskakujący tytuł) "Powrót Krabów".
P.S. Vinnie Pa"S"
Jeden z najbardziej szczerych i prawdziwych numerów w historii Rapu, jak dla mnie bankowo.
....a do tego ten bit... pfff! Thats masterpiece!
(Vinnie się nie pogniewa jak dorzucę jego ziomka... Celph... +PREEMO! +pada "klik-klak" ;))
P.S.
Mateusz i jego smykałka. Czyste szaleństwo bez skazy rozsądku! Ten zakazany skarb, coś jak gigantyczny krab który biorę na swój karb... jednak zdarza się. Gdy ten pętak i włóczęga się zaplączę z zamiarem zaburzenia mej harmonii chaosu... zdrowy rozum się zowie. Chce mnie z całej siły złapać w swe sidła i ściskać jak imadło. Uciekam w popłochu, zawsze dobiegam do krawędzi, muszę być szybszy i go ponownie zaskoczyć... yeahb! Wbiłem w niego kilof, teraz spycham z klifu, gdy spada dla pewności wyrzucam kilo... tony! Fubździu i fxumdyrdum! Witaj wśród zgliszczy madermądryfaker! Bati zawsze cie zniszczy!!!!! mwuhahahahah











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz