W Suwałkach mieszka sobie Marek "Suchy" Suchocki. Prowadzi on pospolite życie, żonka, dwójka dzieci, swoja rodzina i... z którą taki raczej na "minus" kontakt... rodziną również są mama i siostra; mama niedołężna a siostra taki golden child. Marek jak normalny facet interesuje się piłką nożną, jak na złość jego syn asportowy... Suchy również lubi sobie pograć w piłkę... tutaj trochę przedłużało mi się... cały rozdział.... coś jak Stephen King z baseball'em... od kiedy kij bejzbolowy służy do odbijania piłki? Sting go dobrze używa... czy nie? Jak przy tym temacie jestem. Suchy ma swój bar, który jest źródłem utrzymania rodziny oraz pralnią hajsu dla branży dla której kij to narzędzie pracy. Jest miejscowym bossem bez owijania w bawełnę. Już na początku chociażby jak ściąga dług z dłużnika... ziomek Suchego jak cmentarzu Jaćwingów czuje obecność.. "Gałęziste" :). Suchy prowadzi się z życiem do czasu aż pewnego wieczoru cegła rozbija szybę w jego ognisku domowym. Dziwnym przypadkiem zgrywa się to z wyjściem na wolność wcześniejszego kingpina... przez dziennikarzy okrzyknięty tytułowy "Grzesznik". Grzegorz "Samiel" Samaliewicz, to kawał złej i okrutnej postaci, do tego błyskotliwej i spostrzegawczej. W wyniku wydarzeń pewnego dnia, kiedy Suchy trochę poprawiał stosunki z matką, został zaatakowany na jej klatce i spadł ze schodów. Budzi się w szpitalu a życie bandyty wtedy ulega zmianie o 180 stopni... downward spiral inyofaceżyciowym... po wypadku wszystko powoli się pieprzy do tego zaczynają się dziać paranormalne zjawiska. Tutaj autor fajnie i z wyczuciem buduje poczucie grozy oraz paranoi. Suchy Widuje dusze opuszczające ciała, ludzie stają gigantycznymi robalami, parzące ściany... w miejscach poświęconych(?), we wszystko zamieszany jest Samiel? Który w dodatku przewiduje kolejne ruchy Marka, przejął jego bar, był przecież niepoświęcony.. tutaj ściana nie parzy. Ciekawie budowane napięcie, wspomnę jeszcze o wizycie u psychiatry, który skierował go na wizytę u księdza bo to wygląda na opętanie. Marek udał się, wymusił egzorcyzmy.... które trwały może z 5 zdań, cieszę się, że nie zrobił "kopiuj i wklej" pięciu stron modlitw jak to zdolny jest Stephen King. Co w dwóch przypadkach ma tyle samo znaczenia na ciąg dalszy fabuły. Która cały czas trzyma swój wysoki poziom. Ostatnie 100 stron już opętują swoją siłą "codalej", że ciężko odstawić na bok. Wydaje się, że koniec... a jeszcze 70 stron... plot twist... i tak przez kolejne dziesiąt stron jest ciekawe... horror przeżywa swój climaxIszczytuje... w pewnym momencie jest taką literacką ohydą jak "Cienie Nowego Orleanu" Macieja Lewandowskiego... który stał się dla mnie takim "symbolem"... syndrom "CieniNowegoOrleanu" jak był i jest syndrom "MiasteczkaSalem". Wracając do gwoździa postu polecam książkę bardzo grzeczny horrorek! Aż bardzo mocno się chce jeszcze raz sięgnąć i zrobić re-read'a "Inkuba" i poszukać łączników uniwersum książkowego Artura Urbanowicza.
W kwestii planów co next.. to tytuT "Instytut".... yyhm... kolejny tytuł to "InstytuŁ"... <podnosemwrrrfaq>.... czas poznać "Instytut" czyli ostatni... TYTUŁ... Stephen'a King'a <yeah>! Klasycznie wrzucam sesje zdjęciową książki... ta za mocno nie chce się reklamować nagością cytatów na moim blogu... wstydzi się.... ale zawsze są komixy! :) Aha... tak wygląda najbliższy zestaw... tak kolorystycznie podchodzi do siebie?... koloryt okładek Odrodzenia... biały, czerń i błękit.. a ta książka z łódką..
Poczytałem ostatnio również komix z Flash'em...
Wally West był zazdrosny i nakręcony by wywołać swój własny "Flashpoint". Barry Allen chce go powstrzymać... "Wojna Flashów"... a te kadry niżej... można odebrać jako przenośnię, tego jak czasem pieprzy się w głowie i muchy w niej latają oraz, że "bagiennabańka" została naruszona? Raczej nie... ale i tak cieszę się, że Superman oficjalnie przyznaje, że Flash jest od niego szybszy, DC wysłuchuje roszczeń fanów, że Flash ma tylko prędkość, nie lata, nie strzela laserem z oczu, ma tylko prędkość i ma być najszybszy... bo kiedyś robili wyścigi podważali pozycję prędkości Flasha...
Jelly Roll – A Beautiful Disaster (2020)
:O całość!!! Jestem junkie tego albumu. Osobiście dla mnie ten album jest tak zajebisty, że każdy numer zasługuje na swój "dzieńszlagier". uczę się śpiewać z uzdolnionym żelkiem który rolluje i rollluje talent... stąd takie albumy! Jeden przez 12 lat będzie miał taki the best of... on płyta w marcu 2020.
Flash'u świat jest fakdap miejscem. Gdzie osoba wspierająca zboków na ulicy, szykanuje kogoś, że zapatrzył się będąc samcem, na piękną pupę samicy.
Boosie Badazz & Mo3 – Badazz Mo3 (2020)
Badazz Smoke /// Move /// No Excuse /// I REMEMBER
Niektórych życie jest bardziej skomplikowane, zawiłe w WTF'akty nie do uwierzenia....
("...po raz pierwszy ukryłem się przed światem." Coś ścięło)
... trzebawracać.
......jeszcze większy <zerkanazegarekktóregoniema>
...... : |
........ ooops przesadziłem....
.... korzystałem z mocy Atoma.... czas przejść do sedna...
"Grzesznika" czytało mi się trochę dłużej gdyż splótł się jego los z Zielonymi Latarniami min. autorstwa Johns'a, które mnie tak samo wciągały jak książka. Albo jedno albo drugie. Był tydzień w przestrzeniach kosmicznych kiedy nie zaglądałem do książkowych Suwałk... jeszcze kilka wypocin wspomnę oddzielnym postem o "Najczarniejszej Nocy" luźne chaotyczne przemyślenia będą... Black Hand kolejny raz... ciekawa postać..
Kyo Itachi – Wildkats (feat. Wildchild) (2020)
Wildcatstorm /// Wildkats /// Itachistrumental* /// Super Psycho **
*tak trochę DJ Premier?
** Super Dragon nie zna litości. Nie ma fana wrs który nie jest fanem Super Dragona. Wrs jako tego sportu na ringu a nie opery mydlanej... Super Dragon pokazuje środkowy palec... jakieś promo John'a Cena'y zjedzone hahah
Panie Ręka... Flash wie już, że świat jest fakdap... a do tego "sprawiedliwy" też jest.
P.S. PL HORROR
Obejrzałem ten ostatni z Netflixa. Nie podobał mi się, był strasznie oklepany. Nie starał się być niczym oryginalnym. To jakby jakiś tribute, zlepek, klasycznych scen granych przez fanów. Heh. Nie podobało mi się. Jeśli chodzi o polską grozę na ekranie, polecam np. każdą ekranizację opowiadań Stefana Grabińskiego, lub coś nowszego...
niedziela, 29 marca 2020
sobota, 28 marca 2020
Ogłoszenie z wszechświata harmonijnych chaosów...
Ludzie z Przyszłości... ja, Król Klik oraz GHOSTwriter... zapraszamy
do oczekiwania realizacji mego genialnego pomysłu. Zestawię dwie
dyskografię ze sobą będzie good'ol "VS."
W jednym narożniku będą weseli i pozytywni... The Brothers Johnson.... w drugim narożniku.... przeciwieństwo... rozgniewani i smutni... Slipknot!..
Punche braci już mam przygotowane.. teraz trwają zbiory zamaskowanych świrów.
Odbędzie się 8 pojedynków bez celu, nie ma zwycięzcy ani przegranego. Przy obu dyskografiach przednia radość... do tego wytworzę tą bezwarunkową przemoc międzydyskografijną.... a jak świat zatrzęsie w fasadach? Lub jeśli nieświadomie takim czymś przełamię jakąś mistyczną pieczęć?
Osiąga się pewien wiek i żyje się nie bacząc na konsekwencje... po prostu chce się zobaczyć co się stanie...
P.S. fakt ze świata BATogra
Ore Ga Taue.... BATogr kiedyś ratował Japonię, przed gigantyczną ośmiornicą... ludzie pamiętają Ogra... ogr, też czasem w ramach pozdro traktuje tak debili.
P.S.
Żeby nie było jakoś tak textowo i amuzycznie.. Mongul na odmuł?! #greenlanternvol3... zanim zapowiedziany zacięty bój... lekki wysyp 2020... #chopper ... co do kadrów...GODZINA 0 się zbliża... uwielbiam poznawać wiekopomne wydarzenia z uniwersum DC hihihi...
Tech N9ne – Enterfear Level 2 (2020)
All :) EP.
Mongul... ogólnie to chyba taki trochę kosmiczny sebix.
Roześmieszkowałem się przy tej stronie ^^
Jeśli chodzi o T9. W tej piosence, na końcu. mówi coś w stylu reakcji Mongula.
Mongul musi odszukać i zemścić się na Superman'ie oraz na Zielonej Latarni... czy był to Hal Jordan lub świeży Kyle Ryner... whateva
Latarnia to Latarnia.
Krizz Kaliko – Forever EP (2020)
Drunk White Girls /// Didn't Need Woes
Mongul to nie tylko góra mięśni i maszynka do zabijania. Widzącym piękną stronę przemocy oraz jej urok, czyli potrafi spojrzeć na sprawy z drugiej strony... to także zestaw - inteligencja i poczucie humoru...
hm.... również....?...
Mongul jest mistrzem dedukcji. Zarazem mistrzostwo w ciętej ripoście... w moim batpoście.
Chciałbym mieć figurkę Mongula... ale bym się bawił.. yyy.. ładnie by stała obok komixów Superman'a
Twista... może nie Strange Music... ale chopper...
Twista - Lifetime (2020)
x5! Całe EP!... ale nadal to tylko EP.
Mongul to taki mocarz, że Superman potrzebuje pomocy początkującego Kyler Ryner'a w służbie Zielonych Latarni... Supek, wie więcej na temat pierścienia niż artysta jego dzierżyciel.
Tutaj... o zajebista postaci której wcześniej nie doceniałem jak Superman spotkał cie na "auto"wygnaniu w kosmos, ponieważ był nieobliczalny i miał zaniki pamięci. Supek był świadomym nieświadomym zagrożeniem dla otoczenia, więc dał sobie bana na Ziemię... podczas kosmicznej tułaczki, trafił w końcu na twoją arenę... potem sprowadził sobie na ziemię Eredicator'a...
Ahaaa... o czym ja?... hehehe...
hmmm... aaaa... Mongul łap songa na tą okazję... ale na naukę w tej chwili już chyba za późno... heheh.
W jednym narożniku będą weseli i pozytywni... The Brothers Johnson.... w drugim narożniku.... przeciwieństwo... rozgniewani i smutni... Slipknot!..
Punche braci już mam przygotowane.. teraz trwają zbiory zamaskowanych świrów.
Odbędzie się 8 pojedynków bez celu, nie ma zwycięzcy ani przegranego. Przy obu dyskografiach przednia radość... do tego wytworzę tą bezwarunkową przemoc międzydyskografijną.... a jak świat zatrzęsie w fasadach? Lub jeśli nieświadomie takim czymś przełamię jakąś mistyczną pieczęć?
Osiąga się pewien wiek i żyje się nie bacząc na konsekwencje... po prostu chce się zobaczyć co się stanie...
P.S. fakt ze świata BATogra
Ore Ga Taue.... BATogr kiedyś ratował Japonię, przed gigantyczną ośmiornicą... ludzie pamiętają Ogra... ogr, też czasem w ramach pozdro traktuje tak debili.
P.S.
Żeby nie było jakoś tak textowo i amuzycznie.. Mongul na odmuł?! #greenlanternvol3... zanim zapowiedziany zacięty bój... lekki wysyp 2020... #chopper ... co do kadrów...GODZINA 0 się zbliża... uwielbiam poznawać wiekopomne wydarzenia z uniwersum DC hihihi...
Tech N9ne – Enterfear Level 2 (2020)
All :) EP.
Mongul... ogólnie to chyba taki trochę kosmiczny sebix.
Roześmieszkowałem się przy tej stronie ^^
Jeśli chodzi o T9. W tej piosence, na końcu. mówi coś w stylu reakcji Mongula.
Mongul musi odszukać i zemścić się na Superman'ie oraz na Zielonej Latarni... czy był to Hal Jordan lub świeży Kyle Ryner... whateva
Latarnia to Latarnia.
Krizz Kaliko – Forever EP (2020)
Drunk White Girls /// Didn't Need Woes
Mongul to nie tylko góra mięśni i maszynka do zabijania. Widzącym piękną stronę przemocy oraz jej urok, czyli potrafi spojrzeć na sprawy z drugiej strony... to także zestaw - inteligencja i poczucie humoru...
hm.... również....?...
Mongul jest mistrzem dedukcji. Zarazem mistrzostwo w ciętej ripoście... w moim batpoście.
Chciałbym mieć figurkę Mongula... ale bym się bawił.. yyy.. ładnie by stała obok komixów Superman'a
Twista... może nie Strange Music... ale chopper...
Twista - Lifetime (2020)x5! Całe EP!... ale nadal to tylko EP.
Mongul to taki mocarz, że Superman potrzebuje pomocy początkującego Kyler Ryner'a w służbie Zielonych Latarni... Supek, wie więcej na temat pierścienia niż artysta jego dzierżyciel.
Tutaj... o zajebista postaci której wcześniej nie doceniałem jak Superman spotkał cie na "auto"wygnaniu w kosmos, ponieważ był nieobliczalny i miał zaniki pamięci. Supek był świadomym nieświadomym zagrożeniem dla otoczenia, więc dał sobie bana na Ziemię... podczas kosmicznej tułaczki, trafił w końcu na twoją arenę... potem sprowadził sobie na ziemię Eredicator'a...
Ahaaa... o czym ja?... hehehe...
hmmm... aaaa... Mongul łap songa na tą okazję... ale na naukę w tej chwili już chyba za późno... heheh.
piątek, 27 marca 2020
Jak Słoń... szczerze...
Odpadek z przypadku: "Rozwijające" fakty z początków życia... problem z zaufaniem, odtrącenie itp...
Rok mam. Jurek wyleciał zapewnić rodzinie dobrobyt... (wcale nie po wolność, ojcowski przykład obowiązkowości, THXGOD był Batman, potem 2pac.. itp)
Na początku może i był, po czasie zapał się zmył.
Telefon kolejny tydzień milczy, męczą matczyne łzy.
Ból serca, mamę tulił, do chwili gdy sam się rozkleił...
Mamie większy żal: "idź sobie, mocniej boli, nie bądź zły".
Do muzy szedł sam odtrącony*. USA wakacje? Ani jeden pobyt... (a chciał, w klasie miałem kolegę, też stary USA, syn co roku u ojca na wakacjach i ojciec co pół roku w domu)
Jest chujnia?... "Gwarantuję, że byłoby dobrze gdybym był"..
echa..."gdybym był"... "gdybym był"... radość: bo gdybyś kurwa był.
Podstawówka, jej początek, lata 90, symbol: Michael Jordan.
"Tatuś" synowi przez telefon: "Jordan?! :D Toż ja go znam!! :D"
Zaufał i wierzył ojcu... "on pijany nie wierz mu" - słowa mamy. Trzeźwy się wyparł, skrzyczał. Autografy?! Jak reszta wyzwał od kłamcy.
Zaś do zerówki nie chodziłem, poznałem czym jest strach...
po pachy, pucha odwagi, nad dzieckiem bachor stał...
ja mu do pasa, zastraszany, hajs chciał, starszy o 6 lat.
Tata w USA? To culpa Mateusza... konsekwencję narodzin znam.
*
Tak mój muzyczny autyźmik się hodował. Coś jak origin? :D
Do codziennego ćwiczenia śpiewu... zaś jako dziecko myślałem, że MJ śpiewa o tym jak stoi przy drzwiach i kuka przed wizjer kto to ;]
Do codziennego ćwiczenia śpiewu II... tej piosenki jako dziecko nie doceniałem jak dzisiaj.
Eternal ciary... hmm.. uwolnić ogra!? ^^
Jako dziecko ogromnie dużo rysowałem.. przeważnie były to tylko potwory #disturbed?...
Od dziecka... tego rodzaju dusza z dostarczoną dozą wrażliwości, by tworzyć twory.
(mogę się chociaż z tego pocieszyć w ten sposób? ;p)
*Ty żyłeś w zamku a ja, w amoku szlochu, w swoim lochu*
"Mój stary" się spełnił jako ojciec bo mnie nie molestował! :D Ja wiem, że niektórzy mieli dosłownie dotkliwą przemoc fizyczną w domu, współczuję, sam znam takie osoby z takich domów. Ja znam.. bardziej to chyba przemoc psychiczna, ze świadomością, że nie jakaś bestialska. Zaś jestem ciekaw ile takich rodzynków z dobrych domów, będzie szydziło i szykanowało coś z czym nie mieli nigdy i już nie będą mieli do czynienia... z problemami i urazami z dzieciństwa pokroju bo rower dostał czerwony a chciał czarny? :(. Z obserwacji... takie osoby rozumieją smutek i ból tylko wtedy kiedy tyczy się ich samych. Życiowe rozwydrzenie.
Aha... i ja się nie użalam... jestem prawdziwy, opisujący pierwszy zestaw na pewno nie aż tak bestialskich faq'dapów, robiących ze mnie faq'dapa... psychiatra, psycholog, terapeuta... wszyscy potwierdzili to ryje baniak.... "i nie jest to normalne, że śmieje się pan z tego." Jeszcze "Joker" nie wyszedł. "The worst part about having a mental illness is people expect you to behave as if you :Don't"... eh Mateusz...
W takim razie co ma powiedzieć ktoś z domu dziecka? Heh, wiem.
Piszę to również po to. Ludzie nie rozumieją, jakieś takie problemy wewnętrzne, które dostał od życia, człowiek ma... bo ktoś sam ich nie ma. Ma np. inne które twierdzi, że są normalne "paranoicznemyśleniecoomniepomyślidrugaosoba"... ale okej... myśl sobie taka paranoiczna osobo co np. ja o Tobie pomyślę, skoro ja myślę o sobie i swoich wtf..
Jakieś oj tam problemy z zaufaniem, jakaś deprecha "to wymysły psychologów" spotkałem się z taką opinią... czerwony nos przy katarze to wymysł lekarzy rodzinnych... hmm pocieszam się, że mój shit miał level jaki miał... ale shit to nadal shit... czas na humorystyczny doklejaniec ;]...
P.S. from my life..
Jak wiadomo lubię wrestling.. <buachchacha... chachah... chachchacha>... ja wiem... już mogę dalej?... <buachachchacha... okej już Batman możesz dalej>... to teraz pośmiejecie się...
Było kiedyś takie WCW... tam był Sting... w 2000 roku... mam 12 lat... wakacje... ja mam swój świat, nie dopuszczam wici, że to że oni wiją się na tym ringu to na żarty, to te herezje są na żarty ;p... to jest 4 real ;p... tak więc... Sting vs. Vampiro... nie miało się dostępu do PPV ani neta... czekałem tydzień by z tv dowiedzieć się wyniku... #rozpacz #agonia #psychicznatortura:D #aaałajaaa.. Sting spłonął żywcem... tzn.. zgasili, ale Vampiro go podpalił :((((... by po kilku latach internet uświadomił, że był to kaskader hahhaah... wrestling do dziś jest... internet również... a w nim YT... który gromadzi w sobie kolejne odcinki Fusion od MLW... jaki roster!!! :O.... jak mi to tyle lat umykało?!... heh...
W każdej federacji musi być pani... tutaj jest Salina de la Renta... ogólnie przyznam... MyLuW bo jest z MLW !!! :D #zaczerwieniłsię... wiecie czym się różni całować zdjęcie od zdjęcia na ekranie? Kineskop jest ciepły hahaha...
#agresja :D #:*** #słodkawatacukrowa #snikersyknopersy #chupachups #uługaaługaajkarambaakukaraczamlaskmwuhahah...
<zminimalizuj>... okej gdzie jest ta ścierka i spray do ekranów? :>
... oooppps ja to napisałem czy pomyślałem?!... kończę!
Co za kompromitacja :( ;/... co jest blogu niech zostanie na blogu okej? <plis'ka>
Rok mam. Jurek wyleciał zapewnić rodzinie dobrobyt... (wcale nie po wolność, ojcowski przykład obowiązkowości, THXGOD był Batman, potem 2pac.. itp)
Na początku może i był, po czasie zapał się zmył.
Telefon kolejny tydzień milczy, męczą matczyne łzy.
Ból serca, mamę tulił, do chwili gdy sam się rozkleił...
Mamie większy żal: "idź sobie, mocniej boli, nie bądź zły".
Do muzy szedł sam odtrącony*. USA wakacje? Ani jeden pobyt... (a chciał, w klasie miałem kolegę, też stary USA, syn co roku u ojca na wakacjach i ojciec co pół roku w domu)
Jest chujnia?... "Gwarantuję, że byłoby dobrze gdybym był"..
echa..."gdybym był"... "gdybym był"... radość: bo gdybyś kurwa był.
Podstawówka, jej początek, lata 90, symbol: Michael Jordan.
"Tatuś" synowi przez telefon: "Jordan?! :D Toż ja go znam!! :D"
Zaufał i wierzył ojcu... "on pijany nie wierz mu" - słowa mamy. Trzeźwy się wyparł, skrzyczał. Autografy?! Jak reszta wyzwał od kłamcy.
Zaś do zerówki nie chodziłem, poznałem czym jest strach...
po pachy, pucha odwagi, nad dzieckiem bachor stał...
ja mu do pasa, zastraszany, hajs chciał, starszy o 6 lat.
Tata w USA? To culpa Mateusza... konsekwencję narodzin znam.
*
Tak mój muzyczny autyźmik się hodował. Coś jak origin? :DDo codziennego ćwiczenia śpiewu... zaś jako dziecko myślałem, że MJ śpiewa o tym jak stoi przy drzwiach i kuka przed wizjer kto to ;]
Do codziennego ćwiczenia śpiewu II... tej piosenki jako dziecko nie doceniałem jak dzisiaj.
Eternal ciary... hmm.. uwolnić ogra!? ^^
Jako dziecko ogromnie dużo rysowałem.. przeważnie były to tylko potwory #disturbed?...
Od dziecka... tego rodzaju dusza z dostarczoną dozą wrażliwości, by tworzyć twory.
(mogę się chociaż z tego pocieszyć w ten sposób? ;p)
*Ty żyłeś w zamku a ja, w amoku szlochu, w swoim lochu*
"Mój stary" się spełnił jako ojciec bo mnie nie molestował! :D Ja wiem, że niektórzy mieli dosłownie dotkliwą przemoc fizyczną w domu, współczuję, sam znam takie osoby z takich domów. Ja znam.. bardziej to chyba przemoc psychiczna, ze świadomością, że nie jakaś bestialska. Zaś jestem ciekaw ile takich rodzynków z dobrych domów, będzie szydziło i szykanowało coś z czym nie mieli nigdy i już nie będą mieli do czynienia... z problemami i urazami z dzieciństwa pokroju bo rower dostał czerwony a chciał czarny? :(. Z obserwacji... takie osoby rozumieją smutek i ból tylko wtedy kiedy tyczy się ich samych. Życiowe rozwydrzenie.
Aha... i ja się nie użalam... jestem prawdziwy, opisujący pierwszy zestaw na pewno nie aż tak bestialskich faq'dapów, robiących ze mnie faq'dapa... psychiatra, psycholog, terapeuta... wszyscy potwierdzili to ryje baniak.... "i nie jest to normalne, że śmieje się pan z tego." Jeszcze "Joker" nie wyszedł. "The worst part about having a mental illness is people expect you to behave as if you :Don't"... eh Mateusz...
W takim razie co ma powiedzieć ktoś z domu dziecka? Heh, wiem.
Piszę to również po to. Ludzie nie rozumieją, jakieś takie problemy wewnętrzne, które dostał od życia, człowiek ma... bo ktoś sam ich nie ma. Ma np. inne które twierdzi, że są normalne "paranoicznemyśleniecoomniepomyślidrugaosoba"... ale okej... myśl sobie taka paranoiczna osobo co np. ja o Tobie pomyślę, skoro ja myślę o sobie i swoich wtf..
Jakieś oj tam problemy z zaufaniem, jakaś deprecha "to wymysły psychologów" spotkałem się z taką opinią... czerwony nos przy katarze to wymysł lekarzy rodzinnych... hmm pocieszam się, że mój shit miał level jaki miał... ale shit to nadal shit... czas na humorystyczny doklejaniec ;]...
P.S. from my life..
Jak wiadomo lubię wrestling.. <buachchacha... chachah... chachchacha>... ja wiem... już mogę dalej?... <buachachchacha... okej już Batman możesz dalej>... to teraz pośmiejecie się...
Było kiedyś takie WCW... tam był Sting... w 2000 roku... mam 12 lat... wakacje... ja mam swój świat, nie dopuszczam wici, że to że oni wiją się na tym ringu to na żarty, to te herezje są na żarty ;p... to jest 4 real ;p... tak więc... Sting vs. Vampiro... nie miało się dostępu do PPV ani neta... czekałem tydzień by z tv dowiedzieć się wyniku... #rozpacz #agonia #psychicznatortura:D #aaałajaaa.. Sting spłonął żywcem... tzn.. zgasili, ale Vampiro go podpalił :((((... by po kilku latach internet uświadomił, że był to kaskader hahhaah... wrestling do dziś jest... internet również... a w nim YT... który gromadzi w sobie kolejne odcinki Fusion od MLW... jaki roster!!! :O.... jak mi to tyle lat umykało?!... heh...
W każdej federacji musi być pani... tutaj jest Salina de la Renta... ogólnie przyznam... MyLuW bo jest z MLW !!! :D #zaczerwieniłsię... wiecie czym się różni całować zdjęcie od zdjęcia na ekranie? Kineskop jest ciepły hahaha...
#agresja :D #:*** #słodkawatacukrowa #snikersyknopersy #chupachups #uługaaługaajkarambaakukaraczamlaskmwuhahah...
<zminimalizuj>... okej gdzie jest ta ścierka i spray do ekranów? :>
... oooppps ja to napisałem czy pomyślałem?!... kończę!
Co za kompromitacja :( ;/... co jest blogu niech zostanie na blogu okej? <plis'ka>
środa, 25 marca 2020
BATogr nie jest debilem! Szybki przykład. Każdy pomylić się może.
Galeria. To tutaj można spotkać tłumy ludzi. Wszyscy gdzieś się śpieszą, coś kupują i o czymś myślą. Czasem przychodzą tylko popatrzeć na "zakupy". Chyba, że ich wzrok przykuje ten którego żywot to bluźnierstwo. On tak przynajmniej myśli. Niedawno miał niezręczną sytuację. Szedł rozmawiał ze sobą... ohhh muszę zabić w sobie uczucie głodu. Oczywiście zamyślony tłum widząc taką postać jedyne co wyłapuje to słowo "ZABIĆ"... wszyscy odsunęli się, jak od odpadka radioaktywnego, lub grudki kupki... ciut większej. Się musiał wytłumaczyć... z niczego... wszyscy ludzie się wystraszyli... oprócz najmniejszych dzieci. One pomimo tego, że są słodziutko niezaznajomione ze światem to mają swój instynkt i czują, że ten ogr nie zrobi nic złego a wręcz jest "dozabawy". BATogr miażdży tylko swoich villianów i napotkanych w życiu debili. Po tak zaistniałej sytuacji dorośli odeszli, ale nadal w oceniający i nieufający sposób zerkając. Szedł dalej, nastrój ciut bardziej nadpsuty... aż ktoś zaczepia, ze stoiska....- Zapraszam!!! Zapraszam... mam super ofertę!!! - Chciał sprzedać w promocji drukarkę 3D.
- Że co słucham? - Gość się produkował i produkował... ostateczny efekt: przedmiot wyjdzie z drukarki...
BATogr, tylko popatrzył... uśmiechnął się.. "przedmiot wydrukuję?"...
<trzask-prask> <kop> i <plask> ..
kurwa <chokeslam>!!! W chuja to my nie nas?! Okej?!... poszedł BATogr zdenerwowany z
tego miejsca, nie dość, że ktoś chciał hajs wyłudzić od niego.. to
jeszcze na tak głupią bajkę... czy wyglądam na debila!?!?!
<ROAR>!!!!.... i ŻREĆ!!!
THE END?! <WRRR..RROARRRR!!!!> :D
P.S. Najczarniejszy (nie mogłem ciemniejszej czcionki)
Ostatnio pierwszy raz upajałem się absyntem. Zielony kolor łagodził czerń. Taki ze mnie komiksiarz, że dopiero poznaje "Najczarniejszą Noc". To nie trup nosi pierścień to pierścień nosi umarłego. Chmara, bzyczącego roju czarnych pierścieni rozrzucona po wszechświecie. Jak Zielony Korpus (i reszta) poradzi sobie z tą Czarną plagą?
Planet Asia & 38 Spesh – Trust The Chain (2020)
Body After Body /// Mystery School /// God Degree /// Snake Charmer /// Tec and a Mink /// Juggernauts /// Winter Time
Pierwsza Czarna Latarnia... Black Hand.. and his origin... that.. shit iz dope... a to cały czas był jeszcze tylko road do Nocki ^^ ... pierwsza Czarna Latarnia... mamy go jest nasz! jest z Ziemi, ależ odmieniec i odszczepieniec... nie jego wina, że w takie środowisko wrzucono go...
"Istnieją rzeczy gorsze niż śmierć... na przykład... ja." Black Hand
*Otwieram dom pogrzebowy u Ciebie za zakrętem
pomogę Ci zostać moim klientem*
(tribute dla"The Comedy of Terrors" '63.. z ... Vincent F'N Price!)
Whitney Peyton – Alpha (2020)
Villian /// Enemy /// Like You Mean It
Zaś jak tak już czytasz kolejne strony Nocy wraz z tie-in'ami.. jest fajnie jest ciekawie... aż tu dochodzi jeszcze taki ktoś: :D
<VIVA NEKRON!!!>
Panie Janie, Panie Janie pora wstać... wszystkie emocje wszechświata biją do pożarcia!
P.S. SPragniony...
"Pragnienie I - Symptom".. ostatnio środek na chwasty ratował ludzkość.. przeciwko krabom... Król Klik śmieje się <KLIK:D>-<KLIK:D>-<KLIK:D>. Mister Bezlik również <hahahha>. Oj panie Guy N. Smith... w "Pragnieniu" środek na chwasty jest "monstrum".
Ogólnie Weedspray jest tak mocnym środkiem stężenie, koncentrat... jak człowiek się go napije, jest nie do uratowania... przed śmiercią, powoduje wielkie pragnienie, wywołuje obłęd i szaleństwo. Ma dużo hejterów... bo jak się go napijemy zabije nas?... heh... ciekawe co ludzie sądzą np. o twórcy chloru... bo nieodpowiedzialny rodzic zostawił środek trujący w opakowaniu po lemoniadzie... firma ma po torbie... cysterna z tym środkiem wpadła do rezerwuaru z wodą... #szał #wrzody #ciutniezombie
Smoke DZA – A Closed Mouth Don’t Get Fed (2020)
Praying For My Soul /// Brick On My Neck /// Rules
Książka "Pragnienie"... coś mi sugeruje... to jest przeznaczenie? To tak jak pierścienie noszą trupy tak wóda nosi "smakosza?" Oj nie! :D Nie aż tak! Nie dam się, od mocy pierścieni leci się w górę... a wódę można nazwać lotem na zbity pysk?
Przypadek, plamka w odpowiednim miejscu przy odpowiednim słowie? Czy jakiś wcześniejszy właściciel może psikusa zostawił ?;]
THE END?! <WRRR..RROARRRR!!!!> :D
P.S. Najczarniejszy (nie mogłem ciemniejszej czcionki)
Ostatnio pierwszy raz upajałem się absyntem. Zielony kolor łagodził czerń. Taki ze mnie komiksiarz, że dopiero poznaje "Najczarniejszą Noc". To nie trup nosi pierścień to pierścień nosi umarłego. Chmara, bzyczącego roju czarnych pierścieni rozrzucona po wszechświecie. Jak Zielony Korpus (i reszta) poradzi sobie z tą Czarną plagą?
Planet Asia & 38 Spesh – Trust The Chain (2020)
Body After Body /// Mystery School /// God Degree /// Snake Charmer /// Tec and a Mink /// Juggernauts /// Winter Time
Pierwsza Czarna Latarnia... Black Hand.. and his origin... that.. shit iz dope... a to cały czas był jeszcze tylko road do Nocki ^^ ... pierwsza Czarna Latarnia... mamy go jest nasz! jest z Ziemi, ależ odmieniec i odszczepieniec... nie jego wina, że w takie środowisko wrzucono go...
"Istnieją rzeczy gorsze niż śmierć... na przykład... ja." Black Hand
*Otwieram dom pogrzebowy u Ciebie za zakrętem
pomogę Ci zostać moim klientem*
(tribute dla"The Comedy of Terrors" '63.. z ... Vincent F'N Price!)
Whitney Peyton – Alpha (2020)
Villian /// Enemy /// Like You Mean It
Zaś jak tak już czytasz kolejne strony Nocy wraz z tie-in'ami.. jest fajnie jest ciekawie... aż tu dochodzi jeszcze taki ktoś: :D
<VIVA NEKRON!!!>
Panie Janie, Panie Janie pora wstać... wszystkie emocje wszechświata biją do pożarcia!
P.S. SPragniony...
"Pragnienie I - Symptom".. ostatnio środek na chwasty ratował ludzkość.. przeciwko krabom... Król Klik śmieje się <KLIK:D>-<KLIK:D>-<KLIK:D>. Mister Bezlik również <hahahha>. Oj panie Guy N. Smith... w "Pragnieniu" środek na chwasty jest "monstrum".
Ogólnie Weedspray jest tak mocnym środkiem stężenie, koncentrat... jak człowiek się go napije, jest nie do uratowania... przed śmiercią, powoduje wielkie pragnienie, wywołuje obłęd i szaleństwo. Ma dużo hejterów... bo jak się go napijemy zabije nas?... heh... ciekawe co ludzie sądzą np. o twórcy chloru... bo nieodpowiedzialny rodzic zostawił środek trujący w opakowaniu po lemoniadzie... firma ma po torbie... cysterna z tym środkiem wpadła do rezerwuaru z wodą... #szał #wrzody #ciutniezombie
Smoke DZA – A Closed Mouth Don’t Get Fed (2020)
Praying For My Soul /// Brick On My Neck /// Rules
Książka "Pragnienie"... coś mi sugeruje... to jest przeznaczenie? To tak jak pierścienie noszą trupy tak wóda nosi "smakosza?" Oj nie! :D Nie aż tak! Nie dam się, od mocy pierścieni leci się w górę... a wódę można nazwać lotem na zbity pysk?
Przypadek, plamka w odpowiednim miejscu przy odpowiednim słowie? Czy jakiś wcześniejszy właściciel może psikusa zostawił ?;]
niedziela, 22 marca 2020
BATogr... "Nigdy nie wracaj pijany z rana na swoje bagienko"... official ogrzy debiut.
Mieszkalny budynek. Bardzo wysoki. Z tego wysokiego budynku wystają tzw. balkony. Wiadomo jak to bywa przy budowie, czasem na ostatnim piętrze okazuje się, że przepiliśmy ciut budżetu za dużo i nie wystarczy. Ta barierka nie jest jakaś taka uspakajająca. W takiej sytuacji znalazł się zwykły typ, który na kaca wyszedł na balkon szluga jharnąć. Pali, pali... smakuje, ale trochę męczy. Ojej w głowie zmącił... dla typa oczywiście zakręciło się, barierka po prostu była... dla zasady, z daleka widać, że jest... fiknął przez nią... wisi...
<ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!>
... echo tego braku kultury roznosi się po okolicy...
Z dołu usłyszał to inny typ, grał na konsoli, coś usłyszał... wychodzi na balkon... o kurwa! :D... "mamswegogeniusphona?" - myśli w głowie... dla zasady jak barierka... 112... zgłasza...
- Wisi "tuitu" człowiek, krzyczy pomocy, tak zgłaszam, zróbcie coś... do zobaczenia! :)
W momencie, przed odłożeniem telefonu od ucha i wciśnięciem czerwonej słuchwaki, można było usłyszeć coś takiego pod drugiej stroni kabla...
- Pan poczeka, pan może mu pomóc... chwileczkę... debil :(... pipipipipi....
Osobnik, słusznie nazwany przez panią przyjmującą wezwania, Debilem... włączył "REC" w swoim mądrym telefonie... "jak tam sąsiad?!" "życie na krawędzi?! :D"... osoba przyjmująca owe słowa wsparcia i sfilmowanego prezentu na pamiątkę dalej swoje...
<ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> ... cham
Z oddali można było dostrzec pewną sylwetkę. Trochę karykaturalny krok... coś tam rży do siebie pod swoją kartoflaną kichawą hihihehehehehmwuhahaha... słyszy... <ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> (typ nie myśli, że kobiety albo dzieci mogą to słyszeć) ... "dzojezdkurwa?" <ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> ... jak chuj dobrze usłyszałem... idę?... hehe albo kurwa nie idę??!!... idę!!!! Szekspir albo ktoś, jestę oczytany... do tego zobaczę co tam dzieje się...
O kurwa :O... jeden wisi i krzyczy pomocy, drugi to nagrywa... jak wiadomo BATogr spadł z kosmosu, ma więcej siły niż normalnie DNA przewidziało... mówił, sobie, że po %selfmedicated% nie będzie tego robił... ale to nie na fazkęnaprzypałbypospierdalać... trzeba pomóc... huuuh... "alemójwyziewjebie" pomyślał sobie... czuję się jak 2D 8 bitów... wspinaczka jak Mario.. 1st.
Czas na wspinaczkę po balkonach, wspominki nie opuszczają, katorga ogra... najebany, w górę po tych balkonach, dwa razy zrzygał się... powstrzymał się, opanował instynkt i nie zlał najpierw debila z telefonem tylko pomógł skacowanemu w opałach. Wrócił do domu, na bagienku swoim kochanym odosobnionym bagienku, z krabikami, duchem oraz ludźmi nieżyjącymi bo jeszcze nie urodzili się. Budzi się... WTF?! Co mnie tak łapy bolą?! Naciągnięte mięśnie rąk, obite łapy... patrzy... ale ściana cała... na kaca najlepsza praca... co za idiota to stwierdził... ufff nie trzeba stawiać nowej ściany. Poranek jak to poranek na kacu...
Aż czas wyjść, otworzyć drzwi pieczary... o kurwa co to jest? Co to za sterta? Listy... wtf?! Toż mnie lipa znać i napisać do mnie... po zgarnięciu całej kupy korespondencji... otwiera kolejne i kolejne... przypomina mu się co się działo wczoraj... zażalenia...
"zarzygany balkon", "rozwalony balkon", "zboczeniec podglądał nas z balkonu, na 6 piętrze!!!"... a no taaaak... blablabla "world against tha me"... i mam... wezwanie za zniszczenie geniusphona przy wyjmowaniu go z gardła właściciela... heh... osoba której pomógł za chwilę zmarła na zawał... ponoć akcję serca zakłócił widok, "wybawcy"... ooppps,niechcącyspododowanieśmierci... heh... Bat'ogrzy'life... ogr zniweczył czyjś Plan? ;>... chciał dobrze i musi ponieść tego konsekwencje?... #wtf#kryzys... pochodzenie... kurwa ogr z kosmosu? Kto to kurwa wymyślił?... THE END?
.... Czy to początek jak "Amen"?
<ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!>
... echo tego braku kultury roznosi się po okolicy...
Z dołu usłyszał to inny typ, grał na konsoli, coś usłyszał... wychodzi na balkon... o kurwa! :D... "mamswegogeniusphona?" - myśli w głowie... dla zasady jak barierka... 112... zgłasza...
- Wisi "tuitu" człowiek, krzyczy pomocy, tak zgłaszam, zróbcie coś... do zobaczenia! :)
W momencie, przed odłożeniem telefonu od ucha i wciśnięciem czerwonej słuchwaki, można było usłyszeć coś takiego pod drugiej stroni kabla...
- Pan poczeka, pan może mu pomóc... chwileczkę... debil :(... pipipipipi....
Osobnik, słusznie nazwany przez panią przyjmującą wezwania, Debilem... włączył "REC" w swoim mądrym telefonie... "jak tam sąsiad?!" "życie na krawędzi?! :D"... osoba przyjmująca owe słowa wsparcia i sfilmowanego prezentu na pamiątkę dalej swoje...
<ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> ... cham
Z oddali można było dostrzec pewną sylwetkę. Trochę karykaturalny krok... coś tam rży do siebie pod swoją kartoflaną kichawą hihihehehehehmwuhahaha... słyszy... <ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> (typ nie myśli, że kobiety albo dzieci mogą to słyszeć) ... "dzojezdkurwa?" <ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> ... jak chuj dobrze usłyszałem... idę?... hehe albo kurwa nie idę??!!... idę!!!! Szekspir albo ktoś, jestę oczytany... do tego zobaczę co tam dzieje się...
O kurwa :O... jeden wisi i krzyczy pomocy, drugi to nagrywa... jak wiadomo BATogr spadł z kosmosu, ma więcej siły niż normalnie DNA przewidziało... mówił, sobie, że po %selfmedicated% nie będzie tego robił... ale to nie na fazkęnaprzypałbypospierdalać... trzeba pomóc... huuuh... "alemójwyziewjebie" pomyślał sobie... czuję się jak 2D 8 bitów... wspinaczka jak Mario.. 1st.
Czas na wspinaczkę po balkonach, wspominki nie opuszczają, katorga ogra... najebany, w górę po tych balkonach, dwa razy zrzygał się... powstrzymał się, opanował instynkt i nie zlał najpierw debila z telefonem tylko pomógł skacowanemu w opałach. Wrócił do domu, na bagienku swoim kochanym odosobnionym bagienku, z krabikami, duchem oraz ludźmi nieżyjącymi bo jeszcze nie urodzili się. Budzi się... WTF?! Co mnie tak łapy bolą?! Naciągnięte mięśnie rąk, obite łapy... patrzy... ale ściana cała... na kaca najlepsza praca... co za idiota to stwierdził... ufff nie trzeba stawiać nowej ściany. Poranek jak to poranek na kacu...
Aż czas wyjść, otworzyć drzwi pieczary... o kurwa co to jest? Co to za sterta? Listy... wtf?! Toż mnie lipa znać i napisać do mnie... po zgarnięciu całej kupy korespondencji... otwiera kolejne i kolejne... przypomina mu się co się działo wczoraj... zażalenia...
"zarzygany balkon", "rozwalony balkon", "zboczeniec podglądał nas z balkonu, na 6 piętrze!!!"... a no taaaak... blablabla "world against tha me"... i mam... wezwanie za zniszczenie geniusphona przy wyjmowaniu go z gardła właściciela... heh... osoba której pomógł za chwilę zmarła na zawał... ponoć akcję serca zakłócił widok, "wybawcy"... ooppps,niechcącyspododowanieśmierci... heh... Bat'ogrzy'life... ogr zniweczył czyjś Plan? ;>... chciał dobrze i musi ponieść tego konsekwencje?... #wtf#kryzys... pochodzenie... kurwa ogr z kosmosu? Kto to kurwa wymyślił?... THE END?
.... Czy to początek jak "Amen"?
Just next BatPost....
YO! What's up peoples z przyszłość...
Mam plan na post, zaczyna się on tak... za siedmioma neuronami i siedemdziesięcioma myślami, powstała taka...
*Z kosmosu na smoku ogr, jak świeżo wyciśnięty sok.
Jebać czas! Cały czas, jest cały czas w bezgranicznym szoku!*
Tak być powinno. Na pierwszy rzut oka stary CH, trochę pobawił się zabawkami. Może i tak ;p, nie mam TV ani tym bardziej kablówki by 50'ty raz mielić 50 kanałów... kanały to ja mam w głowie a tylko 50 chciałbym mieć...
Być powinno... ponieważ zabawka jest alegorią. To jest coś czym można się pobawić. Nie postawić na półce by uzupełniała piękno regału z komiksami... postawienie przypadkowej figurki nie mającej nic wspólnego z miejscem gdzie stoi, ani właścicielem. Postawienie przypadkowego bibelotu by gromadził kurz jest dorosłe... ja jak dzieciak, chwyciłem się za symbolikę.
Batman, ze skrzydłami i jakimś obrzydlistwem na kevlarze. Jak łatwo można zrozumieć chodzi tutaj o BATMAGEdddON... High Fly Flow w barwach... Black... Szmaragd... Szkarłat i to w wicked postaci... zabawki niosą swoje przesłanie?....
Niby powinno być i niby jest jak w pierwszym obrazku... pasja wspiera coś, co ludzie z przyszłości bardzo starannie starają się naprawić... życiowe substytuty...
...od dziecięcego wieku są przekazywane. Od Baciątka przeklęty. Pasja i ludzie z przyszłości, się nie wyrabiają. Staram się być zajebisty... chociaż czasem jestem silny jak byłem silny w 1992... staram się być elegancki jak "Batman TAS"... ale czegoś cały czas brakuje.... brak trzeciego wymiaru... płaski i spłaszczony jak 2D.. "xD"? Oj nie...
*Gdy wydaje się, że Mateusz już pod górkę wlazł,
w nagrodę, szybko, jak z płatka z górki, bo goni głaz.*
Kaen - W moich butach
"Przecieram oczy, desperat po nocy chce pomocy
Syzyfowy głaz się toczy, ciągnę losy, ciągle posyp
(...)
Zdechnę to w piekle mam miejsce zapewne pewne
Niepewne szczeble kneble ze mnie zdjęte kroczę we mgle
(...)
Trafia mnie szlag, trafiam na szlak, układam plan
Znów upadam tam, nie ufam wam, zostaję sam
(...)
Panie, proszę już wystarczy, nie wystawiaj mnie na próby
Nie zniosę, nie mam tarczy, nie doprowadź mnie do zguby
Ten człowiek cały czas walczy w sobie z demonami
Cios za ciosem, jestem twardy broń wyceluj, niech wypali
Po drugiej stronie będę czekał przy piekielnej bramie
Twoja dusza spłonie to przyrzekam, zostaw testament
(...)
To mój ból, który zamieniam w arsenał
Wokół stóp trzęsie się ziemia, szerzy się epidemia
Na granicy psychozy- wielu z nas z tym się zmaga
Urzędnicy to pasożyt, dla nas czas to zagłada"
Autodestrukcja...a pomocy szuka
Boże dlaczego na kamieniach i skorpionach poszczę?
Skoro w mych prośbach nie proszę o Porsche.
Potrzebne mi wsparcie, a nie utrudnienie w życiowym sporze.
Do diety dajesz priv chmurę, z niej burzę... więc się patroszę.
Zostałem zmuszony...!!! #hanginaround#imonline
Chmara, chmura, czarnych much... *.* *.* <bzz>*.**.*
może kiedyś ustanie czarny szum mórz. *.* <bzz>*.**.*
Wisi wisienka, z obrzydzenia do bzyczenia, dosyć JUŻ!
Sznur, istnieją oba czy to fobia? Mateusz prawdę ujrzy.
(ciekawość pierwszy stopień do piekła, osoba nie ciekawa życia ponoć idzie do piekła... paradox?)
Nie stoik, śpiewa jak "słowik", że <3 słownik i... (gościnnie Roy "Atom" Palmer)
Rozwibrowana osnowa, tworzy wywroty, wyłomy, wytwory
wzdłuż i wszerz, w te i wewte, wszędzie i wszystkie strony.
<Wciemnejdupie?? Nie dać się! Jestem solidny słoik! *
<NIEPĘKAĆ> stoi na 100 i 1%, gdy życie niezłomnie łoi.
(*one guy one cup - ze szkoły wyniosłem, typ mógł iśc zaskarżyć producenta słoika, że nie było instrukcji, że nie wsadza się go w...)
World against tha me...
W szkole nie uczono jak czerpać naukę z porażki.
Zarazki pierwotniaki zamiast jak płacić podatki.
"Spadochroniarza", znał dyr' i pedagog... leń z oślej ławki.
Wymagali, wciąż źle i źle im było , dożyłem i sierpniowej poprawki.
"Never was a bully just real disturbed"
(dalej czekam na tego słynnego "dilera pod szkołą, z pierwszą działką gratis", życie jest mi wiele winne ;])
Moje life, moją bitch mój shit... WTF?!
W ogrodach w górach, jak za ogrom ogrów,
jeden ogr górnolotnie w gromadzie tych głów.
W gruzach, grad gruzem, dach? Brak. Niezdrów.
To operacja opera bez muzyki. WTF'ki?! Do wódy znów.
(wstyd się przyznać pierwszy raz absynt piłem, próbowałem na surowo, bez niczego... hahaha, ale pali!!! nie da się bez popitki... może za którymś razem ^^)
Kostiumy i stroje...
Ugrzązłem ze złem, mieszka we mnie mieszanka...
"JeSTNasTroje!tOmYNastrojeIeMOCje!" #siekanka
GniewNiemocSmutek - są nie super! Skutek: nie sielanka.
Skomplikowana, poplątana, spowalniająca <yeah> manipulacja!
... nie<yeah> :( ! ! !
Tak to prawda :( ... ej, chwileczkę chwileczkę... zaraz... zaraz.... ej czekaj... komiksowy Batmanie, siedź w nim! Ej co Ty robisz?! Zostań w tym papierze kredowym! EJ WTF?! O co ci chodzi... <zamykaoczy> 2D vs 2D:
Zamknij się kurwa ty jebany BAT-smucie!!! OGARNIJ SIĘ!!! Jestem Batman, ty niby też... zobacz jaka zajebista praca, toż to sztuka... ciesz się życiem!!!....
A no!!!! Osz cholera... 4 real jeden z najbardziej dope'owych Jokerów... mwuhaha. Raz, że sięga to pierwszego pojawienia się Jokera EVER w komiksie... tam "zginął" spadając z wysokości. Tu też spadł w wysokości. Mamy tu Tim'a Burton'a Batman'89... Tim Burton jara się komiksem Batmana "Zabójczy Żart" Alana Moore'a, ponownie pojawia się wzmianka do tego must know klasyka... aha... a nie widać tu jeszcze "Powrotu Mrocznego Rycerza" Nolan'a? Zaś wszystko zobrazowane na poziomie... heh.. panie Lee Bermejo.. RULZ'isz!!!...
W tworzeniu postu nie mogło zabraknąć mojej rodzinki... komiksy czytał ze mną oczywiście... skorupiak bez skrupułów.... Król Klik, wspiera mastaminda, - Mister Bezlik - rządzącego zza kulis, czyli mnie... przywitaj się...
Nie mogło również zabraknąć...
Szukaj GHOSTwritera jak Wally'ego, z tym, że Alana Morrison'a/Granta Moore'a nie widać, trochę trudniej, wskazać palcem. Zawsze cieszy się, że jest najlepszy w grę w chowanego. Nie uświadamiam mu, że łatwej schować się jak jest się niewidzialnym.... pozdrawiamy CZEŚĆ YO! Life SUX!!! ;]... aha jeszcze...
Dzięki EM...
"That's why we sing for these kids that don't have a thing
Except for a dream and a fuckin' rap magazine
Who post pinup pictures on their walls all day long
Idolize they favorite rappers and know all they songs
Or for anyone who's ever been through shit in they lives
'Til they sit and they cry at night, wishing they die"
YO!
Mam plan na post, zaczyna się on tak... za siedmioma neuronami i siedemdziesięcioma myślami, powstała taka...
*Z kosmosu na smoku ogr, jak świeżo wyciśnięty sok.
Jebać czas! Cały czas, jest cały czas w bezgranicznym szoku!*
Tak być powinno. Na pierwszy rzut oka stary CH, trochę pobawił się zabawkami. Może i tak ;p, nie mam TV ani tym bardziej kablówki by 50'ty raz mielić 50 kanałów... kanały to ja mam w głowie a tylko 50 chciałbym mieć...
Być powinno... ponieważ zabawka jest alegorią. To jest coś czym można się pobawić. Nie postawić na półce by uzupełniała piękno regału z komiksami... postawienie przypadkowej figurki nie mającej nic wspólnego z miejscem gdzie stoi, ani właścicielem. Postawienie przypadkowego bibelotu by gromadził kurz jest dorosłe... ja jak dzieciak, chwyciłem się za symbolikę.
Batman, ze skrzydłami i jakimś obrzydlistwem na kevlarze. Jak łatwo można zrozumieć chodzi tutaj o BATMAGEdddON... High Fly Flow w barwach... Black... Szmaragd... Szkarłat i to w wicked postaci... zabawki niosą swoje przesłanie?....
Niby powinno być i niby jest jak w pierwszym obrazku... pasja wspiera coś, co ludzie z przyszłości bardzo starannie starają się naprawić... życiowe substytuty...
...od dziecięcego wieku są przekazywane. Od Baciątka przeklęty. Pasja i ludzie z przyszłości, się nie wyrabiają. Staram się być zajebisty... chociaż czasem jestem silny jak byłem silny w 1992... staram się być elegancki jak "Batman TAS"... ale czegoś cały czas brakuje.... brak trzeciego wymiaru... płaski i spłaszczony jak 2D.. "xD"? Oj nie...
*Gdy wydaje się, że Mateusz już pod górkę wlazł,
w nagrodę, szybko, jak z płatka z górki, bo goni głaz.*
Kaen - W moich butach
"Przecieram oczy, desperat po nocy chce pomocy
Syzyfowy głaz się toczy, ciągnę losy, ciągle posyp
(...)
Zdechnę to w piekle mam miejsce zapewne pewne
Niepewne szczeble kneble ze mnie zdjęte kroczę we mgle
(...)
Trafia mnie szlag, trafiam na szlak, układam plan
Znów upadam tam, nie ufam wam, zostaję sam
(...)
Panie, proszę już wystarczy, nie wystawiaj mnie na próby
Nie zniosę, nie mam tarczy, nie doprowadź mnie do zguby
Ten człowiek cały czas walczy w sobie z demonami
Cios za ciosem, jestem twardy broń wyceluj, niech wypali
Po drugiej stronie będę czekał przy piekielnej bramie
Twoja dusza spłonie to przyrzekam, zostaw testament
(...)
To mój ból, który zamieniam w arsenał
Wokół stóp trzęsie się ziemia, szerzy się epidemia
Na granicy psychozy- wielu z nas z tym się zmaga
Urzędnicy to pasożyt, dla nas czas to zagłada"
Autodestrukcja...a pomocy szuka
Boże dlaczego na kamieniach i skorpionach poszczę?
Skoro w mych prośbach nie proszę o Porsche.
Potrzebne mi wsparcie, a nie utrudnienie w życiowym sporze.
Do diety dajesz priv chmurę, z niej burzę... więc się patroszę.
Zostałem zmuszony...!!! #hanginaround#imonline
Chmara, chmura, czarnych much... *.* *.* <bzz>*.**.*
może kiedyś ustanie czarny szum mórz. *.* <bzz>*.**.*
Wisi wisienka, z obrzydzenia do bzyczenia, dosyć JUŻ!
Sznur, istnieją oba czy to fobia? Mateusz prawdę ujrzy.
(ciekawość pierwszy stopień do piekła, osoba nie ciekawa życia ponoć idzie do piekła... paradox?)
Nie stoik, śpiewa jak "słowik", że <3 słownik i... (gościnnie Roy "Atom" Palmer)
Rozwibrowana osnowa, tworzy wywroty, wyłomy, wytwory
wzdłuż i wszerz, w te i wewte, wszędzie i wszystkie strony.
<Wciemnejdupie?? Nie dać się! Jestem solidny słoik! *
<NIEPĘKAĆ> stoi na 100 i 1%, gdy życie niezłomnie łoi.
(*one guy one cup - ze szkoły wyniosłem, typ mógł iśc zaskarżyć producenta słoika, że nie było instrukcji, że nie wsadza się go w...)
World against tha me...
W szkole nie uczono jak czerpać naukę z porażki.
Zarazki pierwotniaki zamiast jak płacić podatki.
"Spadochroniarza", znał dyr' i pedagog... leń z oślej ławki.
Wymagali, wciąż źle i źle im było , dożyłem i sierpniowej poprawki.
"Never was a bully just real disturbed"
(dalej czekam na tego słynnego "dilera pod szkołą, z pierwszą działką gratis", życie jest mi wiele winne ;])
Moje life, moją bitch mój shit... WTF?!
W ogrodach w górach, jak za ogrom ogrów,
jeden ogr górnolotnie w gromadzie tych głów.
W gruzach, grad gruzem, dach? Brak. Niezdrów.
To operacja opera bez muzyki. WTF'ki?! Do wódy znów.
(wstyd się przyznać pierwszy raz absynt piłem, próbowałem na surowo, bez niczego... hahaha, ale pali!!! nie da się bez popitki... może za którymś razem ^^)
Kostiumy i stroje...
Ugrzązłem ze złem, mieszka we mnie mieszanka...
"JeSTNasTroje!tOmYNastrojeIeMOCje!" #siekanka
GniewNiemocSmutek - są nie super! Skutek: nie sielanka.
Skomplikowana, poplątana, spowalniająca <yeah> manipulacja!
... nie<yeah> :( ! ! !
Tak to prawda :( ... ej, chwileczkę chwileczkę... zaraz... zaraz.... ej czekaj... komiksowy Batmanie, siedź w nim! Ej co Ty robisz?! Zostań w tym papierze kredowym! EJ WTF?! O co ci chodzi... <zamykaoczy> 2D vs 2D:
Zamknij się kurwa ty jebany BAT-smucie!!! OGARNIJ SIĘ!!! Jestem Batman, ty niby też... zobacz jaka zajebista praca, toż to sztuka... ciesz się życiem!!!....
A no!!!! Osz cholera... 4 real jeden z najbardziej dope'owych Jokerów... mwuhaha. Raz, że sięga to pierwszego pojawienia się Jokera EVER w komiksie... tam "zginął" spadając z wysokości. Tu też spadł w wysokości. Mamy tu Tim'a Burton'a Batman'89... Tim Burton jara się komiksem Batmana "Zabójczy Żart" Alana Moore'a, ponownie pojawia się wzmianka do tego must know klasyka... aha... a nie widać tu jeszcze "Powrotu Mrocznego Rycerza" Nolan'a? Zaś wszystko zobrazowane na poziomie... heh.. panie Lee Bermejo.. RULZ'isz!!!...
W tworzeniu postu nie mogło zabraknąć mojej rodzinki... komiksy czytał ze mną oczywiście... skorupiak bez skrupułów.... Król Klik, wspiera mastaminda, - Mister Bezlik - rządzącego zza kulis, czyli mnie... przywitaj się...
Nie mogło również zabraknąć...
Szukaj GHOSTwritera jak Wally'ego, z tym, że Alana Morrison'a/Granta Moore'a nie widać, trochę trudniej, wskazać palcem. Zawsze cieszy się, że jest najlepszy w grę w chowanego. Nie uświadamiam mu, że łatwej schować się jak jest się niewidzialnym.... pozdrawiamy CZEŚĆ YO! Life SUX!!! ;]... aha jeszcze...
Dzięki EM...
"That's why we sing for these kids that don't have a thing
Except for a dream and a fuckin' rap magazine
Who post pinup pictures on their walls all day long
Idolize they favorite rappers and know all they songs
Or for anyone who's ever been through shit in they lives
'Til they sit and they cry at night, wishing they die"
YO!
niedziela, 8 marca 2020
Chciałem dobrze.. wyszło jak zawsze... DZIEŃ KOBIET kwiatka niosłem... heh..
Z okazji dnia kobiet przyniosłem kwiatka... tzn pomyliłem się, miały
być inne, chwyciłem... wziąłem niechcący Black Mercy... znowu trip ;O. Roślina psychoaktywna
działająca na endorfiny w mózgu. Stworzył ją Alan Moore a przyniósł ją
do mnie no kto?... oczywiście Supek - pojawiający się gościnnie w jaskini Batmana, która występuje gościnnie w komiksie Superman'a hehe - a on od Mongula. Black Mercy
działa na mózg w taki sposób, że zabiera osobnika z rzeczywistości do
krainy szczęścia. Przez wiele lat ta roślina była uważana za zło jak
narkotyk. Jednak dowiedziałem się ostatnio, że żyje kolejna żywa planeta
o tej samej nazwie a te roślinki, kwiatki to jej dzieci. Na niej, na
świadomej planecie pewnego razu rozbił się statek, gospodyni zrobiła co
mogła by wspomóc umierającego w jego ostatnich chwilach... i zabrała do
krainy szczęścia. Taki był jej zamiar, skoro może to będzie siać
uprzyjemnienie ostatnich chwil ciężko umierającym... nom Mongul zrobił z
tego swój użytek, sparaliżować wroga. Na szczęście pewna misja Korpusu
Zielonych Latarni wybieliła (... hehe wybieliła) Czarną Łaskę... a sama
Czarna Łaska stała się Zieloną Latarnią hehe!!.. umówmy ją z Mogo!!
hehe...
Zamiast Black Mercy miały być...
*ŻonKILL'e od żonglera co żongluje trotylem,
androidem, drugiego prototypem, dwugłowym krokodylem i gadającym gorylem!*
... khem khem... żonkile :D
--------------------------------------------------------
P.S.
Heh przepraszam blogu :( że nie dam rady nagrać....//// czas na oficjalną nazwę... fanfary... i zombie stukające zębami w rytm wzniosłej melodii... <bębny> fyr-fyr-fyr-fyr stado słodkich :)'niętych nietoperzy odleciało i....//// "Frystajl jak z Bat'i'Ego strzelił"! ! !
Jakoś mi się %popłynęło% tego weekendu... heh tuszu też się rozlało....
*Ten co szuka źdźbła w stosie szkła i igieł.
Raz pod wozem a raz w nawozie, zgięty przez chroniczny zgiełk.*
*Na sercu nóż, gwóźdź, przyśrubowany gwieździsty ból.
To z suszy, bez funduszy dla duszy co się dusi i czuje głód.*
#horroromanticore! heheh imgenius^^ *
*Miała męża nie węża a ona żona ciągle mu noża,
a głowa to nie piłka nożna... noż ileż można?!
więc... na górze róże na dole fiołki
a on ją chowa w rurze owiniętą w folii*
P.S. in'da.p.s.
*Batmanizm objawia się np. w... na patrzeniu w słowa w inny sposób, czarnym humorze oraz horroromani... ^^
To je literacka fikcja nikomu nie dedykowana. Jestem niejednokrotnie źle interpretowany i nad-interpretowany... od lat. Dziękuję wszystkim osobom co pojawiły się w życiu i nie szukają dziury w całym! :D Czasami nie rozumiem, pewnych spraw tak jak nie rozumiem jak można np. tworząc krwiożercze bestie porównywać je do krówek... oh Guy :).. nie no piszę tak... bo chyba nie każdy dostaje polecenie w pracy "zakaz przynoszenia kałacha do pracy, bo zwolnię dyscyplinarnie jak zaczniesz strzelać" #czarnyhumor.. i nie mam kałacha hehehe... tak się tłumaczę... my life.. Panie/Panie Władzo jeśli latarką inwigilujesz te odmęty internetu :)
Piszę to również dlatego gdyż. Moja aparycja o mnie dobrze nie świadczy, niejednokrotnie słyszałem. Raz przekonałem się dobitnie. "Joker" ten z 2019, byłem w kinie. Łysa głowa, czaszka na koszulce, spodnie dresowe i buty sportowe.. i sam. Na seansie były tylko pary. Wszyscy pamiętamy strzelaninę w USA na walentynki jakieś x lat temu, przy Batmanie z Ledgerem? Wyszedłem z tych siedzeń, nie stać na drodze, nie przeszkadzać, stoję bliżej ekranu, przeglądam kieszenie, bo miałem też kurtkę przeciwdeszczową, nic nie wypadło.. o nie, nie, nie.. a w wewnętrznej? Sięgam ręką w dół, bo ma głębokie.. a ludzie co jeszcze wychodzili stanęli i już gotowi ręce do góry.... że ja pif paf wyciągnę. Heh. Temu tak piszę, że piszę sobie literacko horror + moja liternicza choroba.... jak np. Artur Arbanowicz... heh... chciałem żeby książki mi podpisał w tym tygodniu, bo było spotkanie... w pewien sposób życie mi zabroniło się odchamić na spotkaniu autorskim... 1st time ever!
Ogólnie... Pan Jezus mym wybawcą... a ja pisarzyną i jego szkarłatno-szmaragdowo-czarną błądzącą owcą.. i raczej przykro Mu przeze mnie za ten weekend ;/.
P.S. classic...
Autorzy takich sztosów jak "Strawberry Letter 23" (ahh ten sampel i weź nie poznaj w końcu wszystkiego od autorów takiego cacka *^).. czy "Aint We Funkin Now" z kolejnym... melodyjny...
Ogień!!!!
Zamiast Black Mercy miały być...
*ŻonKILL'e od żonglera co żongluje trotylem,
androidem, drugiego prototypem, dwugłowym krokodylem i gadającym gorylem!*
... khem khem... żonkile :D
--------------------------------------------------------
P.S.
Heh przepraszam blogu :( że nie dam rady nagrać....//// czas na oficjalną nazwę... fanfary... i zombie stukające zębami w rytm wzniosłej melodii... <bębny> fyr-fyr-fyr-fyr stado słodkich :)'niętych nietoperzy odleciało i....//// "Frystajl jak z Bat'i'Ego strzelił"! ! !
Jakoś mi się %popłynęło% tego weekendu... heh tuszu też się rozlało....
*Ten co szuka źdźbła w stosie szkła i igieł.
Raz pod wozem a raz w nawozie, zgięty przez chroniczny zgiełk.*
*Na sercu nóż, gwóźdź, przyśrubowany gwieździsty ból.
To z suszy, bez funduszy dla duszy co się dusi i czuje głód.*
#horroromanticore! heheh imgenius^^ *
*Miała męża nie węża a ona żona ciągle mu noża,
a głowa to nie piłka nożna... noż ileż można?!
więc... na górze róże na dole fiołki
a on ją chowa w rurze owiniętą w folii*
P.S. in'da.p.s.
*Batmanizm objawia się np. w... na patrzeniu w słowa w inny sposób, czarnym humorze oraz horroromani... ^^
To je literacka fikcja nikomu nie dedykowana. Jestem niejednokrotnie źle interpretowany i nad-interpretowany... od lat. Dziękuję wszystkim osobom co pojawiły się w życiu i nie szukają dziury w całym! :D Czasami nie rozumiem, pewnych spraw tak jak nie rozumiem jak można np. tworząc krwiożercze bestie porównywać je do krówek... oh Guy :).. nie no piszę tak... bo chyba nie każdy dostaje polecenie w pracy "zakaz przynoszenia kałacha do pracy, bo zwolnię dyscyplinarnie jak zaczniesz strzelać" #czarnyhumor.. i nie mam kałacha hehehe... tak się tłumaczę... my life.. Panie/Panie Władzo jeśli latarką inwigilujesz te odmęty internetu :)
Piszę to również dlatego gdyż. Moja aparycja o mnie dobrze nie świadczy, niejednokrotnie słyszałem. Raz przekonałem się dobitnie. "Joker" ten z 2019, byłem w kinie. Łysa głowa, czaszka na koszulce, spodnie dresowe i buty sportowe.. i sam. Na seansie były tylko pary. Wszyscy pamiętamy strzelaninę w USA na walentynki jakieś x lat temu, przy Batmanie z Ledgerem? Wyszedłem z tych siedzeń, nie stać na drodze, nie przeszkadzać, stoję bliżej ekranu, przeglądam kieszenie, bo miałem też kurtkę przeciwdeszczową, nic nie wypadło.. o nie, nie, nie.. a w wewnętrznej? Sięgam ręką w dół, bo ma głębokie.. a ludzie co jeszcze wychodzili stanęli i już gotowi ręce do góry.... że ja pif paf wyciągnę. Heh. Temu tak piszę, że piszę sobie literacko horror + moja liternicza choroba.... jak np. Artur Arbanowicz... heh... chciałem żeby książki mi podpisał w tym tygodniu, bo było spotkanie... w pewien sposób życie mi zabroniło się odchamić na spotkaniu autorskim... 1st time ever!
Ogólnie... Pan Jezus mym wybawcą... a ja pisarzyną i jego szkarłatno-szmaragdowo-czarną błądzącą owcą.. i raczej przykro Mu przeze mnie za ten weekend ;/.
P.S. classic...
Autorzy takich sztosów jak "Strawberry Letter 23" (ahh ten sampel i weź nie poznaj w końcu wszystkiego od autorów takiego cacka *^).. czy "Aint We Funkin Now" z kolejnym... melodyjny...
Ogień!!!!
wtorek, 3 marca 2020
The Bati ma gho... GHOSTwritera!
"Me myśli - hurgoczący horror - #gdymyślenieboli"
Szubieniczna, niesubtelna, niesubordynacja na oślep oś
wciąż i wciąż, przeciąg przez co nic nie może osiąść.
Ze swym paranormalnym cyrkiem.... na okrągło...
cyklon, jest jak kreślony cyrklem... dokładne jego oko.
Akademia skrzypiących nauk o epidemii iskrzącego bólu.
Na mnie słońce, księżyc, garść gwiazd, dociska but...
... język na wierzchu, jęk o świcie i zmierzchu.
Nawleczona na kości, zżerana chorobą kupa mięcha.
Shrek, na siłę śmiech, to szmer... to SZMELC!
Szlak naszprycowany przez szemrany szelest...
to dziki szczep, oszczepami rzuca, świst-wizg, mój chrzęst,
..... szast-prast, plask... liść... opadł... bojowy chrzest?
Kolejny? Dusza syczy na smyczy, ciasny wentylacyjny szyb.
Używany też jako zsyp śmietnikowy, dla rozbitych szyb.
Szramy, sznyty...a nieszczodry sznyt, szykuje sztych.
Szokująco, ze sztabem, ponownie, naiwnie nawinę na szyld...
....BĘDZIE DOBRZE! <--- mistrz w okłamywaniu się ;]
Mam swego ghostwritera. Takie metaforyczne, pisarskie w pisankę, słownepuzzle, ohpierdu :( pierdupierdupierduooh:(, jest robotą... on sam nie wie, odklejony kolo. Raz nazywa się Alan Morrison a raz Grant Moore. Jak się go nazywa tak jest dobrze. Nie widziałem go nigdy na oczy, GHOSTwriter, tak zastanawiam się, może ma rozdwojenie osobowości? Jeden To A.M. a drugi G.M. ... możliwe? Co ciekawe i ciekawe czy to zbieg okoliczności, ponieważ są tacy twórcy komiksowi Alan Moore i Grant Morrison. W życiu prawdziwym mają ze sobą beef... pewnie przekuwają swoje laleczki i robią <piu-piu> różdżkami w swoją stronę hehehe... tak ja zauważyłem. Wiedziałem, że taka zbieżność imion i nazwisk coś mi mówi. Ja nie wiem, czy mój GHOSTwriter... którego nie widziałem, czyli musi być 4 real, bo duchów nie widać a zostawia ślad pisząc mi takie wersy... lubi komiksy. (4thwall breaking: odcinam się od Eminema i Kaena... szanuję, sprawdzam i dopinguję... ale ja The Bati i ja mam Kraby a oni nie ;p) Moje Kraby coś mi podpowiadają, że może kiedy wziąć tą podrzuconą mi zwrotkę, włączyć Shadovwille i kompromitować się z nią od 0 na Frystajlu! Czy to co mi ktoś niematerialny napisał, jestem w stanie puścić w rytm... hmmmm... przeczytać wyraźnie? :D Dla większej kompromitacji uczyć się jej nie będę? :D #łigitiłigitiłigitłek!.... Widziałem ludzie tak przychodzą do studia "przygotowani" przećwiczeni w domu hahah :D Ludzie z Przyszłości jeszcze się nawet nie narodzili... więc nie wiem dokładnie kiedy Frystajl.. jest fikuśną frywolnością formy... "dobra" ;]... Prawie na żywo pewnego'ś dnia! :D
Jestem poza przestrzeń i czas. Uwieczniam się jako słowo, myśl, idea, przekaz pełen potasu czy tam patosu siebie... yhym.
*Nie gaz do dechy, jak żar i gaz to rozpierdol
Cię zżarł... B-A-T-M-A-G-E-d-d-d-O-N*
Szubieniczna, niesubtelna, niesubordynacja na oślep oś
wciąż i wciąż, przeciąg przez co nic nie może osiąść.
Ze swym paranormalnym cyrkiem.... na okrągło...
cyklon, jest jak kreślony cyrklem... dokładne jego oko.
Akademia skrzypiących nauk o epidemii iskrzącego bólu.
Na mnie słońce, księżyc, garść gwiazd, dociska but...
... język na wierzchu, jęk o świcie i zmierzchu.
Nawleczona na kości, zżerana chorobą kupa mięcha.
Shrek, na siłę śmiech, to szmer... to SZMELC!
Szlak naszprycowany przez szemrany szelest...
to dziki szczep, oszczepami rzuca, świst-wizg, mój chrzęst,
..... szast-prast, plask... liść... opadł... bojowy chrzest?
Kolejny? Dusza syczy na smyczy, ciasny wentylacyjny szyb.
Używany też jako zsyp śmietnikowy, dla rozbitych szyb.
Szramy, sznyty...a nieszczodry sznyt, szykuje sztych.
Szokująco, ze sztabem, ponownie, naiwnie nawinę na szyld...
....BĘDZIE DOBRZE! <--- mistrz w okłamywaniu się ;]
Mam swego ghostwritera. Takie metaforyczne, pisarskie w pisankę, słownepuzzle, ohpierdu :( pierdupierdupierduooh:(, jest robotą... on sam nie wie, odklejony kolo. Raz nazywa się Alan Morrison a raz Grant Moore. Jak się go nazywa tak jest dobrze. Nie widziałem go nigdy na oczy, GHOSTwriter, tak zastanawiam się, może ma rozdwojenie osobowości? Jeden To A.M. a drugi G.M. ... możliwe? Co ciekawe i ciekawe czy to zbieg okoliczności, ponieważ są tacy twórcy komiksowi Alan Moore i Grant Morrison. W życiu prawdziwym mają ze sobą beef... pewnie przekuwają swoje laleczki i robią <piu-piu> różdżkami w swoją stronę hehehe... tak ja zauważyłem. Wiedziałem, że taka zbieżność imion i nazwisk coś mi mówi. Ja nie wiem, czy mój GHOSTwriter... którego nie widziałem, czyli musi być 4 real, bo duchów nie widać a zostawia ślad pisząc mi takie wersy... lubi komiksy. (4thwall breaking: odcinam się od Eminema i Kaena... szanuję, sprawdzam i dopinguję... ale ja The Bati i ja mam Kraby a oni nie ;p) Moje Kraby coś mi podpowiadają, że może kiedy wziąć tą podrzuconą mi zwrotkę, włączyć Shadovwille i kompromitować się z nią od 0 na Frystajlu! Czy to co mi ktoś niematerialny napisał, jestem w stanie puścić w rytm... hmmmm... przeczytać wyraźnie? :D Dla większej kompromitacji uczyć się jej nie będę? :D #łigitiłigitiłigitłek!.... Widziałem ludzie tak przychodzą do studia "przygotowani" przećwiczeni w domu hahah :D Ludzie z Przyszłości jeszcze się nawet nie narodzili... więc nie wiem dokładnie kiedy Frystajl.. jest fikuśną frywolnością formy... "dobra" ;]... Prawie na żywo pewnego'ś dnia! :D
Jestem poza przestrzeń i czas. Uwieczniam się jako słowo, myśl, idea, przekaz pełen potasu czy tam patosu siebie... yhym.
*Nie gaz do dechy, jak żar i gaz to rozpierdol
Cię zżarł... B-A-T-M-A-G-E-d-d-d-O-N*
poniedziałek, 2 marca 2020
Tom King.. Mister Miracle, jest cudnym cudeńkiem.
Yo! Post na temat tego arcydziełka, zacznę od tych sytuacyjnych kadrów...
Bo ktoś może będzie chciał komentować, że oooo katolik a czyta jakichś bogach! I ogólnie horroromaniak ;p. Pilnuj siebie, wiem co jest fikcją i co traktuję jako świetną rozrywkę, podaną w gustowny sposób. Jak w szkole uczą o Zeusach i innych bóstwach jest okej... potem "Dziady" tam ktoś wyzwał chyba Boga nawet na pojedynek... bajka Disney'a "Herkules" też jest z fajnymi bogami i pół-bogami. Orionie "Mister Miracle" to świetna przemyślana inteligentna fikcja z dystansem do siebie... zaś jak Kartezjusz wiem co jest prawdziwe...
Przy okazji, ten zarośnięty w koszulce Flasha, ma też tshirty Batmana i Supermana ...
To jest Scott Free aka. Mister Miracle. I jest bogiem, na ziemi. W ramach pokoju między Nową Genesis i Apokolips, władcy planet wymienili się synami.
Prawowity następca tronu Nowej Genesis, wychowywał się w lochu X gdzie poznał i zakochał się w Big Bardzie, innej bogini na ziemi. Po ciężkim dzieciństwie znaleźli szczęści w świecie ludzkim. Orion, potomek Darkseid'a, ten z wymianki, obecnie włada Nową Gensis a sam Darkseid w końcu dorwał swoje Równanie Antyżycia. Jest niebezpiecznie... i tak sielanka Scott'a i Bardy trochę komplikuje się, od występów eskapisty w TV musi wrócić ponownie do świata bogów. Gdzieś w miedzy czasie Barda rodzi dziecko a Scott przy niej w szpitalu. Poważno luźny klimat, ta granica! Jedna kartka, strona na której, tatuś karmi dzidzię z buteleczki. Przewracam kartkę a tam woja i rzeź szkarłat robi za tło, sieka na Apokolips hehe. To kupuje tort na urodziny dziecka by za chwilę uczestniczyć w poważnych negocjacjach pokojowych w jego świecie.. świetne to jest!
Tak Scott wygląda w stroju. Scott ma poczucie humoru... w końcu jest SUPEReskapistą! Potrafi "zauciekać" kogoś na śmierć. Ma dystans do siebie, poczucie humoru.... oraz ambicje...
Scott nie miał łatwo. Gdy dorastał i dojrzewał z tej wymiany pokojowej między planetami. Lochy X były, bez owijania w bawełnę przejebane i to fhói!
(Wejściówka śpiewana z publiką podczas wejścia La'Shampana AEW... ma zajebisty efekt)
Kilka akapitów wyżej pisałem, że ma dziecko. Matkę swego dziecka poznał sam będąc młodzieńcem. Ona też pochodzi i jest wychowanką z lochów X. Dwie osoby o podobnym stanie w głowie... ta romantyczna chwila... zastanawiali się co było "ichpiosenką" tą która im się kojarzy z ich początkami.... mają specjalne urządzonko wydające dźwięk wszystkiego...
Hahaha.... jęki z Lochów X....
Prześmiewczo było też jak nadszedł dzień egzekucji Mister Miracle, ze swą Bardą, udają się na Nową Gensis, <wjeżdżamyzbuta> a przy tym małżeńska dyskusja, że szafa za pełna, Scott, za dużo trzyma w nich rzeczy, których nie potrzebuje. Jeb jeb wróg na 6 jeb... no to co opróżnimy trochę szafę?
Ehhh ten Tom King. Te dialogi! Nawet dialog "tła" drugoplanowej postaci jest lepszy niż jakikolwiek z "Ligi Sprawiedliwości" z Odrodzenia... nędzne to było.... a w przypadku "Mister Miracle" jest nędznie kiedy kończysz to czytać, że tylko 12 zeszytów.
Tom King potrafi spojrzeć na pewne fakty pod innym kątem i z innej perspektywy.
Po przeczytaniu "Vision'a" i "Mister Miracle" jestę taki napalony na to co Tom King zrobi (King Klik hehe.. krabia myśl się zabłąkała) z "Batman/Catwoman" która ruszyła niedawno... więc zanim fajny Egmont to wyda trochę potrwa :(.
Sesja, skrywa skrawki, spoilery fabuły... wyjątkowej magicznej wciągającej, szkoda, że kończącej się fabuły... i rozmów...
$uicideboy$ – Stop Staring At The Shadows(2020)
All Dogs Go To Heaven /// One Last Look At The Damage /// Putrid Pride /// ...And To Those I Love, Thanks For Sticking Around
...& kto jest teraz bitch! U bitchy bitchy bitch!
P.S. /// ICP diss na Eminema... brzmienie jest energiczne! :D
Mac Miller – Circles (2020)
I Can See /// Hand Me Down /// Hands ///
W tym przypadku, BIG BARDA ma uwarunkowaną złość w stosunku do osoby której rozwala łeb kijem. Jednak ogólnie kobieta nie cierpi na braku kontroli gniewu, kobieta wyraża dosadniej swoje emocje. ;]]]]
Sławmy takie które się do tego potem przyznają!
Denzel Curry and Kenny Beats - UNLOCKED (2020)
Lay up /// Pyro /// Cosmic
Darkseid, wcale a wcale nie zachowuje się jak kobieta.
Orion również nie....
J. Stalin & Young Spudd – Reservoir Dogs
Put a Bag On Him /// My Only Habit /// On My Level
P.S.
Z kolei podobna konwencja - "drugoligowy bohater swoim świecie" - była w "Hawkeye'u" Fraction'a który mi w zupełności nie podszedł. Do tego stopnia, żebym go kupował. Gdybym miał go dostawać na farta, masz przekonuj się, że jestę fajny komiks, brałbym i czytałbym. Zachęcony opiniami i ogólnie Eisner'em kupiłem w "ciemno" dwa pierwsze tomy, zaś zeszyt za który seria dostała nagrodę Will'a... załamałem się, po lekturze dwóch tomów sprawdziłem... zeszyt o jego piesku, który najmocniej męczył w tym tomie, w którym był. Darowałem sobie. Jak ktoś ma i chce mi pożyczyć tom 3 itp... spoko wezmę i przeczytam! :D
P.S. Prawdziwe Słowa. wg. mnie :)
To jest prawdziwe a nie fikcja.. co jest fikcją prawdziwe być nie może... a co prawdziwe fikcją nie będzie... mój ciut starszy ziomuś napisał takie krótkie opowiadanie.. słowo na niedziele w tygodniu:
Bo ktoś może będzie chciał komentować, że oooo katolik a czyta jakichś bogach! I ogólnie horroromaniak ;p. Pilnuj siebie, wiem co jest fikcją i co traktuję jako świetną rozrywkę, podaną w gustowny sposób. Jak w szkole uczą o Zeusach i innych bóstwach jest okej... potem "Dziady" tam ktoś wyzwał chyba Boga nawet na pojedynek... bajka Disney'a "Herkules" też jest z fajnymi bogami i pół-bogami. Orionie "Mister Miracle" to świetna przemyślana inteligentna fikcja z dystansem do siebie... zaś jak Kartezjusz wiem co jest prawdziwe...
Przy okazji, ten zarośnięty w koszulce Flasha, ma też tshirty Batmana i Supermana ...
To jest Scott Free aka. Mister Miracle. I jest bogiem, na ziemi. W ramach pokoju między Nową Genesis i Apokolips, władcy planet wymienili się synami.
Prawowity następca tronu Nowej Genesis, wychowywał się w lochu X gdzie poznał i zakochał się w Big Bardzie, innej bogini na ziemi. Po ciężkim dzieciństwie znaleźli szczęści w świecie ludzkim. Orion, potomek Darkseid'a, ten z wymianki, obecnie włada Nową Gensis a sam Darkseid w końcu dorwał swoje Równanie Antyżycia. Jest niebezpiecznie... i tak sielanka Scott'a i Bardy trochę komplikuje się, od występów eskapisty w TV musi wrócić ponownie do świata bogów. Gdzieś w miedzy czasie Barda rodzi dziecko a Scott przy niej w szpitalu. Poważno luźny klimat, ta granica! Jedna kartka, strona na której, tatuś karmi dzidzię z buteleczki. Przewracam kartkę a tam woja i rzeź szkarłat robi za tło, sieka na Apokolips hehe. To kupuje tort na urodziny dziecka by za chwilę uczestniczyć w poważnych negocjacjach pokojowych w jego świecie.. świetne to jest!
Tak Scott wygląda w stroju. Scott ma poczucie humoru... w końcu jest SUPEReskapistą! Potrafi "zauciekać" kogoś na śmierć. Ma dystans do siebie, poczucie humoru.... oraz ambicje...
Scott nie miał łatwo. Gdy dorastał i dojrzewał z tej wymiany pokojowej między planetami. Lochy X były, bez owijania w bawełnę przejebane i to fhói!
(Wejściówka śpiewana z publiką podczas wejścia La'Shampana AEW... ma zajebisty efekt)
Kilka akapitów wyżej pisałem, że ma dziecko. Matkę swego dziecka poznał sam będąc młodzieńcem. Ona też pochodzi i jest wychowanką z lochów X. Dwie osoby o podobnym stanie w głowie... ta romantyczna chwila... zastanawiali się co było "ichpiosenką" tą która im się kojarzy z ich początkami.... mają specjalne urządzonko wydające dźwięk wszystkiego...
Hahaha.... jęki z Lochów X....
Prześmiewczo było też jak nadszedł dzień egzekucji Mister Miracle, ze swą Bardą, udają się na Nową Gensis, <wjeżdżamyzbuta> a przy tym małżeńska dyskusja, że szafa za pełna, Scott, za dużo trzyma w nich rzeczy, których nie potrzebuje. Jeb jeb wróg na 6 jeb... no to co opróżnimy trochę szafę?
Ehhh ten Tom King. Te dialogi! Nawet dialog "tła" drugoplanowej postaci jest lepszy niż jakikolwiek z "Ligi Sprawiedliwości" z Odrodzenia... nędzne to było.... a w przypadku "Mister Miracle" jest nędznie kiedy kończysz to czytać, że tylko 12 zeszytów.
Tom King potrafi spojrzeć na pewne fakty pod innym kątem i z innej perspektywy.
Po przeczytaniu "Vision'a" i "Mister Miracle" jestę taki napalony na to co Tom King zrobi (King Klik hehe.. krabia myśl się zabłąkała) z "Batman/Catwoman" która ruszyła niedawno... więc zanim fajny Egmont to wyda trochę potrwa :(.
Sesja, skrywa skrawki, spoilery fabuły... wyjątkowej magicznej wciągającej, szkoda, że kończącej się fabuły... i rozmów...
$uicideboy$ – Stop Staring At The Shadows(2020)
All Dogs Go To Heaven /// One Last Look At The Damage /// Putrid Pride /// ...And To Those I Love, Thanks For Sticking Around
...& kto jest teraz bitch! U bitchy bitchy bitch!
P.S. /// ICP diss na Eminema... brzmienie jest energiczne! :D
Mac Miller – Circles (2020)
I Can See /// Hand Me Down /// Hands ///
W tym przypadku, BIG BARDA ma uwarunkowaną złość w stosunku do osoby której rozwala łeb kijem. Jednak ogólnie kobieta nie cierpi na braku kontroli gniewu, kobieta wyraża dosadniej swoje emocje. ;]]]]
Sławmy takie które się do tego potem przyznają!
Denzel Curry and Kenny Beats - UNLOCKED (2020)Lay up /// Pyro /// Cosmic
Darkseid, wcale a wcale nie zachowuje się jak kobieta.
Orion również nie....
J. Stalin & Young Spudd – Reservoir Dogs
Put a Bag On Him /// My Only Habit /// On My Level
Z kolei podobna konwencja - "drugoligowy bohater swoim świecie" - była w "Hawkeye'u" Fraction'a który mi w zupełności nie podszedł. Do tego stopnia, żebym go kupował. Gdybym miał go dostawać na farta, masz przekonuj się, że jestę fajny komiks, brałbym i czytałbym. Zachęcony opiniami i ogólnie Eisner'em kupiłem w "ciemno" dwa pierwsze tomy, zaś zeszyt za który seria dostała nagrodę Will'a... załamałem się, po lekturze dwóch tomów sprawdziłem... zeszyt o jego piesku, który najmocniej męczył w tym tomie, w którym był. Darowałem sobie. Jak ktoś ma i chce mi pożyczyć tom 3 itp... spoko wezmę i przeczytam! :D
P.S. Prawdziwe Słowa. wg. mnie :)
To jest prawdziwe a nie fikcja.. co jest fikcją prawdziwe być nie może... a co prawdziwe fikcją nie będzie... mój ciut starszy ziomuś napisał takie krótkie opowiadanie.. słowo na niedziele w tygodniu:
Tom King.... familijny "Vision".
"Vision" Tom'a King'a... 12' częściowa seria Tom'a King'a z 2015 roku napisana oczywiście dla Marvela.
Wydaje mi się, że można powiedzieć.... Vision ze swoim pochodzeniem i możliwościami, nawet bez sławy Spider-Man'a... jest epicką postacią i jest tutaj usytuowany z kameralnej fabule. Nasz czerwony syntezoid pomagał ratować świat z 37 razy... fajne strony jak podczas przesłuchania, wszystkie 37 razy jest wymienione przed kim i w kolejności chronologicznej... "i znowu Ultron" hehehe. Jest przesłuchiwany, ponieważ zaginął bez śladu łotr - Mroczny Żniwiarz.
Ów typek zanim zaginął włamał się do domu Vision'a... właśnie nie wspomniałem. Vision po 37 razach uratowania Ziemi, w końcu chciał się trochę ustatkować i kupił dom na przedmieściach, w którym mieszka ze swoją... rodziną :). Mąż i ojciec nazywa się Vision... żona Virginia, zaś bliźniacze rodzeństwo, córka Viv i syn Vin... logiczne i spójne imiona, wiadomo, że jego rodzina, zawsze więcej wspólnego przy byciu rodzinką robotów.
Sobie żyją na przedmieściach... aż tu pewnego dnia... jak wcześniej wspomniałem... ktoś się włamał...
Virginia, kochająca matka i broniąca swego przybytku, postąpiła w sposób w jaki postąpiłby niejeden człowiek...
Ubiła agresora, obroniła. Jednak bała się swego czynu, wstydziła się swego "bestialstwa" przed mężem. Ukryła ciało w ogródku.... ktoś to widział....
ZAJEBISTA historia! Nie będę streszczał jej całej, ponieważ jest zaskakująca i szokująca. To trzeba znać i trzeba przeczytać, sam to zrobię jeszcze nie raz. Nawet pojawiają się Avengers... ze swoją ważnością i pozycją w świecie Marvela... fabuła przyćmiewa ich obecność. To jest komiks o życiu, które, tylko robi tak, żeby jeszcze mocniej dogryźć i dobić... zaś finał...kurwa jakie smutne wzruszające zakończenie! Polecam masterpiece który stworzył Tom King daj szansę, by rodzina Visiona mogła się przedstawić!
Czas poznać kolejny instant classic od Tom'a King'a czyli tym razem u konkurencji.. DC. W latach '17-18 wychodziła seria "Mister Miracle", 12 zeszytów nad którymi recenzenci w necie robili bukkake! Spuszczali się i spuszczali się nad nią... i robią to dziś :). Fajny Egmont wydał to w swej linii "DC Deluxe"... doceniamy :).
By tradycji stało się zadość... będą spoilery, których radzę uniknąć przed lekturą... by komiks zamykał i zatykał tam gdzie powinien to robić...
Co się tyczy muzyki. Cztery mocne tytuły z tego roku. Zestaw Eminem i ktoś komu pomógł a niżej Vinnie Paz i też ktoś komu pomógł :).
Eminem - Music To Be Murdered By (2020)
Premonition /// You Gon' Learn /// In Too Deep /// Godzilla /// Darkness /// !!!Stepdad!!!/// Never Love Again /// Farewell /// I Will
"Vision" porusza zagadnienia... filozoficzne?
niżej ciąg dalszy, dyskusji...

Royce Da 5’9 – The Allegory (2020)
I dont age /// On The Block /// TRICKED /// Young World /// My People Free
Vision wygląda trochę jak czerwony Dr. Manhattan ze "Strażników" hehe.
Finał debety, jacy byli sąsiedzi, jest w komiksie.
Vinnie Paz – As Above So Below (#albumoftheyear)
Crime Wave Tehran* /// Scorched Earth /// The Black Hand /// Ankle Bracelets /// Hannibal /// Cero Miedo** /// Spoiled Milk /// I'll Buy All the Uranium You've Got /// Doomsday Machine /// Serve the Creator /// The Gone-Away World
Teologiczne kwestie też są analizowane przez roboty.
Apathy - Tour Lords (2020)
Ya Baby Mutha /// Rap Legend /// One 1 Two 2 /// Slow Motion /// Blue Sky on Mars /// Times Like These ///
Lead Roosevelt /// Ready for War /// The Crown /// Counter Intelligence /// Gatsby /// To the Batmobile /// Toxic Fumez /// Can't Waste All Night /// Paragraphs of Murder
Nic dodać nic ująć, życie.
Do płyty Vinnie Paz'a:
*od razu skojarzenie z Natas i ich numerem "Life After Death"
** Pentagon Jr. kiwa głową ;]
Wydaje mi się, że można powiedzieć.... Vision ze swoim pochodzeniem i możliwościami, nawet bez sławy Spider-Man'a... jest epicką postacią i jest tutaj usytuowany z kameralnej fabule. Nasz czerwony syntezoid pomagał ratować świat z 37 razy... fajne strony jak podczas przesłuchania, wszystkie 37 razy jest wymienione przed kim i w kolejności chronologicznej... "i znowu Ultron" hehehe. Jest przesłuchiwany, ponieważ zaginął bez śladu łotr - Mroczny Żniwiarz.
Ów typek zanim zaginął włamał się do domu Vision'a... właśnie nie wspomniałem. Vision po 37 razach uratowania Ziemi, w końcu chciał się trochę ustatkować i kupił dom na przedmieściach, w którym mieszka ze swoją... rodziną :). Mąż i ojciec nazywa się Vision... żona Virginia, zaś bliźniacze rodzeństwo, córka Viv i syn Vin... logiczne i spójne imiona, wiadomo, że jego rodzina, zawsze więcej wspólnego przy byciu rodzinką robotów.
Sobie żyją na przedmieściach... aż tu pewnego dnia... jak wcześniej wspomniałem... ktoś się włamał...
Virginia, kochająca matka i broniąca swego przybytku, postąpiła w sposób w jaki postąpiłby niejeden człowiek...
Ubiła agresora, obroniła. Jednak bała się swego czynu, wstydziła się swego "bestialstwa" przed mężem. Ukryła ciało w ogródku.... ktoś to widział....
ZAJEBISTA historia! Nie będę streszczał jej całej, ponieważ jest zaskakująca i szokująca. To trzeba znać i trzeba przeczytać, sam to zrobię jeszcze nie raz. Nawet pojawiają się Avengers... ze swoją ważnością i pozycją w świecie Marvela... fabuła przyćmiewa ich obecność. To jest komiks o życiu, które, tylko robi tak, żeby jeszcze mocniej dogryźć i dobić... zaś finał...kurwa jakie smutne wzruszające zakończenie! Polecam masterpiece który stworzył Tom King daj szansę, by rodzina Visiona mogła się przedstawić!
Czas poznać kolejny instant classic od Tom'a King'a czyli tym razem u konkurencji.. DC. W latach '17-18 wychodziła seria "Mister Miracle", 12 zeszytów nad którymi recenzenci w necie robili bukkake! Spuszczali się i spuszczali się nad nią... i robią to dziś :). Fajny Egmont wydał to w swej linii "DC Deluxe"... doceniamy :).
By tradycji stało się zadość... będą spoilery, których radzę uniknąć przed lekturą... by komiks zamykał i zatykał tam gdzie powinien to robić...
Co się tyczy muzyki. Cztery mocne tytuły z tego roku. Zestaw Eminem i ktoś komu pomógł a niżej Vinnie Paz i też ktoś komu pomógł :).
Eminem - Music To Be Murdered By (2020)Premonition /// You Gon' Learn /// In Too Deep /// Godzilla /// Darkness /// !!!Stepdad!!!/// Never Love Again /// Farewell /// I Will
"Vision" porusza zagadnienia... filozoficzne?
niżej ciąg dalszy, dyskusji...

Royce Da 5’9 – The Allegory (2020)
I dont age /// On The Block /// TRICKED /// Young World /// My People Free
Vision wygląda trochę jak czerwony Dr. Manhattan ze "Strażników" hehe.
Finał debety, jacy byli sąsiedzi, jest w komiksie.
Vinnie Paz – As Above So Below (#albumoftheyear)
Crime Wave Tehran* /// Scorched Earth /// The Black Hand /// Ankle Bracelets /// Hannibal /// Cero Miedo** /// Spoiled Milk /// I'll Buy All the Uranium You've Got /// Doomsday Machine /// Serve the Creator /// The Gone-Away World
Teologiczne kwestie też są analizowane przez roboty.
Apathy - Tour Lords (2020)
Ya Baby Mutha /// Rap Legend /// One 1 Two 2 /// Slow Motion /// Blue Sky on Mars /// Times Like These ///
Lead Roosevelt /// Ready for War /// The Crown /// Counter Intelligence /// Gatsby /// To the Batmobile /// Toxic Fumez /// Can't Waste All Night /// Paragraphs of Murder
Nic dodać nic ująć, życie.
Do płyty Vinnie Paz'a:
*od razu skojarzenie z Natas i ich numerem "Life After Death"
** Pentagon Jr. kiwa głową ;]
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































