czwartek, 29 października 2020

"Chodź ze mną" i moimi spoilerami...

 Jak już wspomniałem wcześniej w poście niżej wziąłem się za lekturę debiutanckiej powieści Konrada Możdżeń (nie wiem czy nazwisko zapisać "Możdżenia") z zachęcającym tytułem "Chodź ze mną". Z ciekawością poszedłem za nim, ponieważ naczytałem się pochwalnych słów w kierunku książki. Tylna część okładki nie nakreśla o czym jest, tylko daje znać, że zło żyje i żyć będzie. Zaś ja proponuję jak ja  w ciemno sięgnąć i "iśćznim". Real one horror.

Fabuła opowiada losy kilku osób. Jednym z nich jest właścicielem knajpki a po kilku stronach czytania staje się nabywcą nowego budynku otwierając drugą i już prawie na początku wzbudzane jest poczucie grozy i niepokoju jak odwiedza jedno z pomieszczeń na zapleczu, słyszy jak szumi woda za ścianą. W nowej knajpie stawia za barem starego zaufanego pracownika i powierza nowy lokal menadżerce, która zapewnia, że da radę sobie z dwoma. Nowe pomieszczenie jest puste i wymaga remontu, za który odpowiada stary przyjaciel budowlaniec. Z kolejnymi rozdziałami dochodzi kilka osób. Jednak najważniejszym "bohaterem" jest owe pomieszczenie na zapleczu, które działa na prawie wszystkich dziwną i ciężką aurą. Która dała konkretnie o sobie znać jak zgniło świeże mięso w lodówce stającej w tym pomieszczeniu na zapleczu. Właściciel postanowił, że trzeba wymienić lodówkę, zatrudnił do tego przyjaciela budowlańca, który wziął ze sobą pomocnika, przy wynoszeniu niechcący rozwalili kawałek ściany za którą kryła się dodatkowa przestrzeń której nie było na żadnych planach. 

 Dodam jeszcze, że większość bohaterów ma za sobą jakieś traumatyczne przeżycie z młodości; ten skrzyczał młodszego brata, który wybiegł z mieszkania i wpadł w szoku pod koła samochodu , drugi wyzywał kolegę, że nie przejdzie się po lodzie, który się załamał i śmiałek zmarł a jeszcze jeden wyparł z pamięci, że udusił swoją żonę poduszką... myślałem sobie, że autor nie ma litości do swoich postaci i każdą od tak napełnia dramatem, ale z rozwojem fabuły wszystko ma swój cel i zabieg.


 Tak mniej więcej zakreśla się fabuła, przecież nie będę pisał streszczenia całej, tylko zachęcam do przeczytania mocnego horroru, który sprawdza się w każdej literze H-O-R-R-O-R. Samo dzieło w swej budowie porównuje oczywiście pozytywnie jakby "Lśnienie" S. Kinga spotkało się z "Draculą" B. Stokera. Te dwa tytuły to takie moje osobiste klasyki i odnośniki. "Lśnienie" dlatego, że pomieszczenie niczym hotel opętuje kolejnych bohaterów a "Dracula", bo opętanie zostawia po sobie ślad na psychice jak ukąszenie Draculi i chociaż wampira w książce nie ma za dużo, to w tajemniczej ociekającej mrokiem grocie spędzimy trochę czasu, to nadal jest to "tylko" mroczne miejsce, tak jak w arcydziele B. Stokera "tylko" ścigamy księcia nocy. Książka również podpowiada, kto stoi za tą aurą i kto działał w tym pomieszczeniu poprzez urywki z dziennika prowadzonego w latach 20 XX'tego wieku a mianowicie rzeźnik który zajmował się mięsem a na stole masarskim leżeli ludzie. Co ciekawsze postać rzeźnika jest inspirowana prawdziwym kanibalem, który sprzedawał ludzkie mięso. sam dziennik Karla Denke jest fikcją autora.  

Wydawnictwo Vesper jak zwykle stanęło na wysokości zadania bez owijania w bawełnę tylko w grubą solidną nie nieszczącą się okładkę, specjalna zakładka do książki oraz co jakiś czas pojawiające się mroczne prace graficzne odnoszące się do fabuły. Mroku dodaje fakt, że wpisując w google Karl Denke wyskakuje fotka kanibala leżącego w trumnie, to samo wita po otwarciu książki, jakiś człowiek w trumnie, jego spodziewałem jako straszydło i go dostałem, był ale go nie było, napomknę znowu jak Dracula. 

Głównym bohaterem horroru jest sam horror a wymyśleni bohaterowie zostali stworzeni by poddać ich zabiegiem grozy, nawet w chwili kiedy myślałem, że poznaję od tak przeszłość starszego  człowieka, to i tak myliłem się bo w tej przeszłości miał styczność ze straszydłem i ponosił konsekwencję tego, że się z nim zetknął. POWAŻNIE NIC TYLKO CZYTAĆ JEŚLI SZUKA SIĘ HORRORU.   


P.S. 

Tom Macdonald And Madchild - Killing The Neighbors (2020)
Intro* /// Going To Hell /// Sober /// White Trash /// Bad News /// Thats Gay**/// D.R.U.G
*chociaż nie muzyka to bardzo humorystyczne, dokładam się do kwestii, że my hejt koty fuck koty, jesteśmy dog peoples ;]
**bo ich nie można obrażać a białego, heteroseksualnego a jeszcze katolika ile wlezie... to jest pedalskie... skoro jest ich tyle to nie są mniejszością? To też jest pedalskie.


Tom Macdonald - Flowers For The Dead (2020)
I Don't Drink /// Disgusting /// I Cant Sleep /// Conspiracy Theorist /// Cloned Rappers /// Fuck the Industry /// Move /// My Life Sucks

Tom Macdonald - Gravestones (2020)
!!!Piss the World Off!!!/// I'm Corny /// I Hate Hip Hop /// People So Stupid /// The Music Industry /// Just a Man /// Icon /// F Cancer /// Satanic Rappers /// No Response

P.S.II znaleziony w internecie, poszukuję maseczki....


Jelly Roll - Self Medicated (2020)
!!!5 AM!!!///!!!Johnny and June!!!///...CAŁA PŁYTA.

niedziela, 25 października 2020

Popłynąłem trochę z komiksami... + gigantyczna playlista 2020.

 Zacznę od ciekawego kadru... underground 4 life...

W końcu jestem na bieżąco (wydawaną w Polsce) z "Ligą Sprawiedliwości" Scotta Snyder'a, jazda bez trzymanki wywraca uniwersum do góry nogami, jak zaczął to w "Batman Metal" tak nie może zwolnić i udowadniając, że ma talent i fantazję i cały czas można coś nowego wymyślić. Pięknie.

Na bieżąco jestem też z tematem Superman'a Brian'a Michael'a Bendisa. Aż po samo nudne wydarzenie "Lewiatan" które i tak było ciekawsze od jeszcze bardziej nudnego "Kryzysu Bohaterów" Tom'a King'a. Nie mam ochoty rozwodzić się nad tym straconym czasem i hajsem, chciałbym rozwieść się z tą żyłką kolekcjonera, ale wiem, że i tak wydam kolejne 30 zł na nowe tomy przygód Superman'a... tak jakby ktoś nie wiedział jak wygląda Superman... ;] ... z zapytaniem gdzie są te stworzenia kiedy potrzebne są na Ziemi, ileż można pożerać wciąż to samo, zapraszam do pałaszowania na naszej "koronie"...

Po maratonie słaby Supek i oryginalna Liga Sprawiedliwości, chwyciłem się za klasykę ponownie. Drugi raz przeczytałem "Strażników" Alana Moore'a... to nie jest komiks, to książka nadziana pracami Dave'a Gibbson'a.  jest to arcydzieło które wywróciło do góry nogami świat komiksu superbohaterskiego... mam trochę innych komiksów do przeczytania pierwszy raz a wziąłem się za tą "cegłówkę" poraz kolejny bo chce obejrzeć serial który jest kontynuacją tej historii, która i tak zapada w pamięć, ale tak lubię sobie odświeżyć. Najpierw jeszcze film "Strażnicy" wszystko na HBO GO. Ogólnie jeszcze dodam pokazałem "Strażników" dla hejtera komiksów, że tam nie ma co czytać, to ilość tekstu w tej książce (:P) zgasiła jego hejt hehehe.

 Teraz jeszcze wspomnę zacząłem czytać "Chodź ze mną" Konrada Możdżenia, jest to debiut autora i jestem równo na 100'nej stronie i jest bardzo, ale to bardzo ciekawie, jak na początku się z nią nie nudziłem to myślę im dalej w las tym będzie straszniej... yeah... czuję trochę "Lśnienie"... uwielbiam ghost stories a takie zapowiada się "Chodź ze mną".

Wiem trochę zapuściłem swoją stronę, do każdego zdjęcia staram się dołączyć jakiś dźwięk w postaci wg. mnie najlepszych numerów z płyty. Ile czytania tyle słuchania, każdą płytę słucham po około 2-3 razy a trochę mi się tego nazbierało z tego roku... dlatego wrzucę jedną gigantyczną playlistę by być... na bieżąco ;]. Album roku w obecnej chwili to niech będzie Bizzy Bone - "The Mantra" mocny album również Classified - "Time".

Xzibit, B-Real And Demrick - Serial Killers Presents Summer Of Sam (2020)
Album jest seryjnym killerem, każdy numer ma numer seryjny zajebistości.

Nas – King’s Disease (2020)
King's Disease ///!!!27 Summers!!!/// 10 Points /// The Cure ///!!!Spicy!!!

Kool G Rap - Genius Of Rap 3 (2020)
!!!Cakes!!!/// Front 2 Back /// Wishful Thinking* ///!!!Real Life!!!/// Gun Brawl /// It's A Shame (Soul Mix)
*B-REAL

Mc Eiht - Lessons (2020)
!!!Get Money Man*!!!/// Honcho** /// Bluue Wave /// U Not Me /// Courted In /// Things We Go Thru /// Past Mistakes /// Neighborhood Looks /// Magic /// We Got
* B-REAL
** DJ PREMIER

The Lox - Living Off Xperience (2020)
!!!Gave It To 'Em!!!/// Bout Shit* /// Testify /// Come Back /// Think of The LOX /// Dirty Dirty /// Loyalty And Love
*DMX

Cappadonna – Black Is Beautiful (2020)
Going Up /// Sunshine /// Mood for Love /// Trouble /// Tryna Change

Bizzy Bone - The Mantra (2020)
Gruby album godzina trwania jak pstryknięcie palcem przelatuje nie przez palce a przez uszy. 11/10 a może 17/17... każdy numer to siła i moc ///!!!///.

Layzie Bone – Wanted Dead Or Alive (2020)
Dead Or Alive /// Killer Instinct* ///!!!Game Time!!!/// Got What You Want ///!!!Holla When You See Me!!!///
*Bone Thugs N Harmony

Nelly – Country Grammar [Deluxe Edition] (2020)
St. Louie /// Country Grammar ///!!!Ride Wit Me!!!!/// Utha Side /// For My /// Tho Dem Wrappas /// Luven Me /// Come Over

_______________________________________________________________

Action Bronson - Only For Dolphins (2020)
Capoeira /// Golden Eye /// Splash /// Cliff Hanger /// Marcus Aurelius

B.O.B - Somnia (2020)
!!!After Hourzzz!!!/// ZZZ's //// Presssure /// 40 Dollazzz ///!!!So Soon!!!///

Classified - Time (2020)
!!!Get Ready!!!///!!!Super Dave!!!///!!!Rap Shit!!!///!!!Good News!!!/// tak ogólnie cała płyta jest Classy.

Freddie Gibbs & The Alchemist – Alfredo (2020)
1985 ///!!!God is Perfect!!!/// Look At Me /// Frank Lucas /// Babies & Fools

Freddie Gibbs - The Diamond Mine Sessions (2020)
EP'ka z trzema ciekawymi numerami.

Gorilla Twins (NEMS & ILL BILL) – Gorilla Twins (2020)
Adios /// MARRIED TO THE GAME /// SUPPLY & DEMAND /// SHOOTOUT AT THE CYCLONE /// NAH ///

Joell Ortiz & Kxng Crooked – H.A.R.D. (2020)
Get Ya Money /// Catchin' Bodies /// Lose My Mind ///

Logic – No Pressure (2020)
Hit My Line /// Celebration /// Perfect /// Dark Place ///!!!A2Z!!!/// Heard 'Em Say

Merkules & Evil Ebenezer – Force Of Habit (2020)
On Us /// With You /// Back In My Bag /// Fake Love

Raz Simone & Sam Lachow – 5 Good Reasons (2020)
!!!Nothing's Gonna Change!!!/// Ain't Good Enough /// Ghost Town

R-Mean & Berner – The Warning (2020)
Warning /// On God ///!!!Bay to LA!!!/// Kings* /// Lay Me Down /// The Love /// Real Shit /// Lost /// Roadtrip
*B-REAL

REKS - T.H.I.N.G.S. (The Hunger Inside Never Gets Satisfied)  (2020)
T.H.I.N.G.S. /// Miss Education /// Civilized Barbarians /// White House /// Benjamin's Dead /// Animal Kingdom

Wiz Khalifa - The Saga of Wiz Khalifa EP (2020)
Sill Wiz /// Contact

Wale – The Imperfect Storm (2020)
MOVIN' DIFFERNT /// BLUE YELLOW GREEN PINK WHITE

YG - My Life 4Hunnid (2020)
Blood Walk /// Rodeo /// Surgery ///!!!FTP!!!/// Laugh Now Kry Later
______________________________________________________

G-Eazy – Everything’s Strange Here (2020)
Everybody's Gotta Learn Sometime /// All The Things You're Searching For /// Stan By Me /// Had Enough

Currensy - The Director's Cut (2020)
News on Mute /// 180 Days* /// KITT /// Vintage Haze ///
Snoop Dogg

Conway The Machine – No One Mourns The Wicked (2020)
Dead Flowers /// Bricks To Murals /// S.D.L.N. ///

Earl Sweatshirt - FEET OF CLAY (Deluxe) (2020)
74 ///!!!EAST!!!/// MTOMB /// GHOST /// nie jestem fanem i zwolenikiem szeptanego flow, ale krótki album nadziany jest wyrazistymi bitami.

J. Cole – Lewis Street EP (2020)
EP'ka składająca się z dwóch ciekawych numerów, szkoda, że tylko 2.

Lupe Fiasco, Virgil Abloh, Kaelin Ellis – House (2020)
DINOSAURS /// SLEDOM /// LF95

Westside Gunn – Pray For Paris (2020)
327 /// French Toast /// $500 Ounces /// Shawn vs. Flair*
*DJ Premier, Shawn Michael vs. Rick Flair... kawał historii, cegła historyczna i panowie "opowiedzieli" na ringu pewną historię... i któż nie pamięta słynnego "iloveu" przed finisherem!hehe

Westside Gunn – Flygod Is An Awesome God 2 (2020)
Michael Irvin /// Jose Canseco ///!!!Lil Cease!!!///

Westside Gunn - Who Made The Sunshine (2020)
Ishkabibble's /// All Praises ///!!!Liz Loves Luger!!!/// Frank Murphy*
* bit choroba!!! +na płycie jest Slick Rick i Busta Rhymes
____________________________________
Haskin - Seasoned Performer (2020)
Dazed and Confused /// Fly High My Friend /// pięć numerów, w erze autotune'a Haskin na swój wokal ma wszędzie nałożony demoniczny ether.

Ghostemane - Anti-Icon (2020)
Vegabond /// Sacrilege /// Hydrochloride /// Anti-Social Masochistic Rage [ASMR] /// Falling Down

Twisted Insane - The Tales Of Michael Johnson (2020)
A Different Life ///!!!Light Them Up!!!/// Blood Bath /// Someday

Big Hoodoo - The Red Book (2020)
Hoodooinit /// Bitch I'm Gone /// 7 plus 3 /// Against the Grain ///!!!Time of my Life!!!

Twiztid - Songs Of Samhain (2020)
9lb. Hammer /// Death Talk ///!!!In My Head!!!

Axe Murder Boys - Fatality (2020)
Fatality /// CANTFXCKWITUS

Alla Xul Elu - Mauxuleum (2020)
Mauxuleum ///!!!Donna the Dead!!!/// L.I.F.E. ///!!!Rigor Erectus!!!/// Mask Made Me Do It

Reel Wolf - Rabid Violence (2020)
Carnage /// The Wolfpack ///!!!Morbid Hallucinations!!!///!!!Toonz!!!///!!!Kingslayer!!!/// Platinum Filth

____________________________________________________________________
Tech N9ne - Fear Exodus (2020)
I Think ///!!!Becoming Too Famous!!!/// Making A Killin' (I Ain't Scared Of Shit)
 
Stevie Stone - Black Lion (2020)
Set in Stone (Intro) /// Underrated /// Can't Deny It ///!!!Jungle!!!/// Dope Sick /// Vibe /// Some Days /// Taste (Outro)

Krizz Kaliko - Legend (2020)
!!!21!!!/// Little /// Borrowed Time ///!!!You!!!//// Drunk White Girls /// Amen /// Foolish ///!!!Avoiding Mirrors!!!///

Wrekonize - Pressure Point Meridian 1+2+3 (2020)
Low Water /// The Man Under The Bridge /// High Water /// The Coldest Dish /// Zombies /// Call For My Name

!Mayday! - Minute To Midnight 00 57 EP (2020)
Golden Hour /// Flowers
_________________________________________________________________________
Boldy James And The Alchemist - The Price Of Tea In China (2020)
Giant Slide ///!!!Scrape The Bowl!!!/// Slow Roll /// Phone Bill /// Bernadines

Napoleon Da Legend – Chikara (2020)
The Preface /// Chikara /// People First /// Golden Oligarchs /// The Other Side

Napoleon Da Legend - Charles de Gaulle
Chemin du Roi /// Path of a King /// Your Welcome /// Champs-Élysées /// Pernell Whitaker

Napoleon Da Legend - Street Universe (2020)
Day of Reckoning /// Face /// Devil's Playground

Napoleon Da Legend - Afrostreet 2 (2020)
Bomaye 2 /// 16 Bit /// Cant Deny /// Reckless /// Favorite Show /// Bruk It Up /// I Wanna Touch /// Flowers for the Living

Napoleon Da Legend - The Stuff Of Legend (2020)
!!!Legend of the Minotaur!!!/// Legend of the Chimera /// Legend of the Cyclops

Rapsody - Too Lyrical (2020)
Cleo /// Serena /// Aaliyah

Smoke Dza - Homegrown (2020)
Hibachi /// Santos Party House /// 100 Years In The Duffle ///!!!Union Dues!!!

Too Short Presents - The Trunk Volume Two (2020)
Ain't No Love /// Call Us Outsiders /// Deserve It

_________________________________________________________________________
WU Syndicate - Underworld Kings (2020)
OLD Crew /// Shooters //// Dying Breed

Moar - Boom Bap Mentality (2020)
Destroying the Track /// Party People (Fly Mix) /// Chilhood Dream ///!!!Waitin!!!/// Real Life /// Lost

Nohokai - Mixed Emotions (2020)
Catch the Wave///!!!Asphalt!!!!/// Limitless /// Was /// Golden Goose /// Nothing More I Can Say ///

Ruste Juxx - James Brown of tha Underground (2020)
Rap 4 Real /// Go Krazy /// Yeah I Said It /// Poetry's Deep /// Nothing I Won't Do /// Go and Do That

Taiyamo Denku & BoFaat – Kollab Kong (Deluxe Edition) (2020)
Pull Down the Sky*/// Grey Hulk /// Books /// Super Hero
*BUSTA RHYMES

Taiyamo Denku - Den-Bo-Wu (Deluxe Edition) 2020
Whenever I Ghost /// Banned from Every Party /// Good Guy Bad Guy /// Entangled

Ray West x A.G. - Always Protect the King (EP) (2020)
They call me AG /// Party Arty & Lord Tariq - Bout time /// 143rd interlude /// .Party Arty - Everyday  

DJ Real One – Trocar Alley (2020)
Bing Bong /// Soul Power /// Body Yall /// Russia Investigation (Fdt) /// Building up the Block*
*PLakcent? ale yyy nie ten ;]

Vic Spencer – No Shawn Skemps
Dream World Immunity /// No Shawn Skemps, Please /// Crossbred Soup /// Stop, Cop, and Roll /// Thoughtful Weed Growers -

niedziela, 18 października 2020

Co przeczytałem ostatnio...

 Przyznaję się nie mam weny pisać o każdej książce z osobna. Nie przychodzą mi jakieś specjalne przemyślenia czy wywody. Tak ogólnie... aha miałem zrobić Lovecraft'thon, ale jakoś nowości z tego roku wypełniły mój czas...

Artur Urbanowicz i jego "Paradoks". W posłowiu autor prosi, żeby nie spoilować książki, dlatego tego nie zrobię. Napiszę tylko, że na początku, po kilku stronach zwąchałem inspirację "Outsider'a" Stephena Kinga. Spoiler ale chyba nie wielki? Główny bohater przechodzi na czerwonym świetle i zatrzymuje go policja. Ten prosi o pouczenie, ale dowiaduje się, że wczoraj już dostał pouczenie a dzisiaj to będzie już mandat. Ale WTF?! Wczoraj nie dostał żadnego pouczenia... i tak powoli więcej życiowych sytuacji z jego udziałem, ale bez niego. Co się dzieje?! Nie napiszę co się dzieje zachęcam do przeczytania :))). Widziałem reklamę i książkę promuje się jako thriller psychologiczny... w sumie i racja, nie straszy jakoś specjalnie, wciąga owszem ale to nie horror. Ja bym to sklasyfikował jako thriller sci-fi, psychologiczny to dla mnie np. "Czerwony smok" Thomasa Harrisa. W przeciwieństwie do mojego pierwszego skojarzenia "Outsider" dostajemy na tacy rozwiązanie zagadki dlaczego dzieje się jak się dzieje. W książce Artur nie kryje wszystkich swoich inspiracji, ale moim zdaniem "Outsider" najmocniej wpłynął na wenę by napisać "Paradoks" w końcu pada nawet nazwa lokalu w Polsce "Autsajder". Na tacy rozwiązanie zagadki, ale nie przyprawione wszystkimi szczegółami, np. skąd czasem i dlaczego, ten zły sobowtór widzi wszystko w szkarłacie, i taki też kolor jest kolor okładki. "Inkub" to nie był, ale zajebiście miło czytało się "Paradoks".

Zdjęcie do książki bez spoilerów... nie wiem jak Tobie, ale dla mnie osobiście klasyk.


  Potem sięgnąłem za ostatnią i najnowszą książkę Stephena Kinga... "Jest Krew...". Na początku wspomnę, że nie rozumiem jak najpierw wydaje się takie coś jak "Pudełko z guzikami Gwendy" i "Uniesienie" jako oddzielne książki, marnuje się tyle drzew na pojedyncze opowiadania dużą czcionką  by chwilę potem wydać taki zbiór czterech obszerniejszych opowiadań, aaaa no tak "Pudełko.."  i "Uniesienie" pod serial, już kiedyś psioczyłem na to. Dobra czas przejść do "Jest krew...". Cztery opowiadania. zacznę od tego jak przeplata mi się temat. Gwóźdź i główne wydarzenie książki to "Jest krew są czołówki". Jest to krótka druga część, w porównaniu do powieści "Outsider'". Wracają bohaterowie z tej powieści by pokonać kolejnego zmiennokształtnego, który żeruje na ludzkim cierpieniu i wpadł na pomysł by samemu je wywołać wysadzając w powietrze szkołę. Zagadka i tajemnica co to za stworzenia, jak był pierwszy, teraz drugi to pewnie jest ich więcej. Ja w przyszłości  spodziewam się więcej tego tematu. "Jest krew..." zawiera jeszcze te 3 inne i krótsze. "Telefon pana Harrigana",  opowiada o przyjaźni młodziaka i starszego człowieka u kresu życia, który umiera za kilka stron umiera a młody wsadził w kieszeń telefon dla leżącego w trumnie przyjaciela. W tym opowiadaniu jeszcze jest horror, z kolei "Zycie Chucka" to dla mnie takie WTF i po co? Z żadnej strony nie podeszła ani nie przemówiła do mnie ta historia, szybciej wywiało niż przeczytałem. Zamykający książę "Szczur" to taka baśń, gdzie bohater nie zabija gryzonia, ale oszczędza a ten przemawia do niego, że spełni jego jedno życzenie i pod warunkiem, że zabierze życie kogoś innego. Poważnie od złotej rybki do sierściucha. Wielką zagadką książki jest ten kot na okładce. Jak patrzyłem spis treści spodziewałem się go w "Szczurze" logicznie co nie? Jednak nie, nigdzie tematem nie był kot, nigdzie nie namierzyłem żadnego śladu kota. Od tak? Fakt ładna okładka i tego kota można "pogłaskać" bo jest wypukły, ale dlaczego kot? Jeszcze muszę pochwalić wydanie, przeczytałem a grzbiet książki nie zeszmacił się od użytkowania i wygląda jak przed lekturą, czego nie da się powiedzieć np. o "Outsider'ze"... może wydawnictwo  Prószyński i S-ka dostało skargi na okładki i coś z tym zrobili :)))). Ogólnie zostało pozytywne wrażenie, bo nie spodziewałem się wiele po kolejnym zbiorze opowiadań. "Jest krew są czołówki" najlepsze, co nie znaczy, że to jakieś arcydzieło w dorobku Kinga.


 

Ostatnią książką jaką niedawno skończyłem czytać jest kolejna powieść Jakuba Bielawskiego pt. "Dunkel". Książka jest swego rodzaju paradoksem. Opowiada ona losy pewnych ludzi z okresu po drugiej wojnie światowej. Osadzona na Śląsku. Wiadomo, że wojna i jej skutki to prawdziwy horror sam w sobie a mrok i ciemnia są tego głównym założeniem powieści, która nie jest łatwa w odbiorze. Narracja jest prowadzona, przez byt, bóstwo? Tytułowy Dunkel gra tutaj główne skrzypce i opowiada w chaotyczny czasem bełkotliwy sposób perypetie kilku swoich ulubieńców. Książka jest ciężka w odbiorze jak tamte czasy. Czy to horror? Sam Dunkel jest jak postać z horroru, ale to co on opowiada to dramat historyczny? Książka jest oryginalna, to trzeba jej przyznać i nie można jej tego zabrać, trzeba też umieć prowadzić w ten sposób narrację, ciemny i mroczny chaos. 

 P.S.
Poczytałem też komiks "Usagi Yojimbo". Dwie pierwsze księgi "Początek".
Tutaj taki kadr jak psikusy robiło się w 17 wiecznej Japonii...


Zaś takie psikusy robi się w 21 wieku... ja chyba tego nie powinienem wstawiać? Wiele nie powinienem a zrobiłem... a takie coś to pikuś z kategorii "nieróbtego", jak ktoś się pośmieje to dopiszę jeszcze "nazdrowie" :))))... 21 wiek i psikus... Bati Yojimbo... wicked clown..


 Zaś tak wyglądam jak zdejmuję maskę "normalności". Demon 2 some angel (króliczek) 2 others!..

Coś jeszcze przeczytało mi się, jestem fanem horrorów i nie potrafiłem przejść obojętnie obok Frankensteina wg. Disneya... i kupiłem ten tom "Giganta" z "Doktorem Kwakenstein'em"

Tutaj nie było zwłok, potwór powstał z kartonów...

Zaś sam proces powołania do życia stwora z kartonów jest zgodny z książką... tak jak każdy w filmach czy jakimkolwiek innym przekazie. Mary Shelley nie opisała sposobu, nie mam zaznaczonego w książce a nie chce mi się szukać cytatu, dwa razy przeczytałem "Frankensteina" i dobrze pamiętam, że wskrzeszanie potwora odbyło się zdaniem, ogólnikowym (mogę użyć słowa jakiego poznałem w "Paradoksie" ono pasuje tu?--->) kwantyfikatorem "zaszedł proces i potwór powstał".