Mieszkalny budynek. Bardzo wysoki. Z tego wysokiego budynku wystają tzw. balkony. Wiadomo jak to bywa przy budowie, czasem na ostatnim piętrze okazuje się, że przepiliśmy ciut budżetu za dużo i nie wystarczy. Ta barierka nie jest jakaś taka uspakajająca. W takiej sytuacji znalazł się zwykły typ, który na kaca wyszedł na balkon szluga jharnąć. Pali, pali... smakuje, ale trochę męczy. Ojej w głowie zmącił... dla typa oczywiście zakręciło się, barierka po prostu była... dla zasady, z daleka widać, że jest... fiknął przez nią... wisi...
<ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!>
... echo tego braku kultury roznosi się po okolicy...
Z dołu usłyszał to inny typ, grał na konsoli, coś usłyszał... wychodzi na balkon... o kurwa! :D... "mamswegogeniusphona?" - myśli w głowie... dla zasady jak barierka... 112... zgłasza...
- Wisi "tuitu" człowiek, krzyczy pomocy, tak zgłaszam, zróbcie coś... do zobaczenia! :)
W momencie, przed odłożeniem telefonu od ucha i wciśnięciem czerwonej słuchwaki, można było usłyszeć coś takiego pod drugiej stroni kabla...
- Pan poczeka, pan może mu pomóc... chwileczkę... debil :(... pipipipipi....
Osobnik, słusznie nazwany przez panią przyjmującą wezwania, Debilem... włączył "REC" w swoim mądrym telefonie... "jak tam sąsiad?!" "życie na krawędzi?! :D"... osoba przyjmująca owe słowa wsparcia i sfilmowanego prezentu na pamiątkę dalej swoje...
<ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> ... cham
Z oddali można było dostrzec pewną sylwetkę. Trochę karykaturalny krok... coś tam rży do siebie pod swoją kartoflaną kichawą hihihehehehehmwuhahaha... słyszy... <ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> (typ nie myśli, że kobiety albo dzieci mogą to słyszeć) ... "dzojezdkurwa?" <ratunkuKURWAKURWAratunku!!!!!> ... jak chuj dobrze usłyszałem... idę?... hehe albo kurwa nie idę??!!... idę!!!! Szekspir albo ktoś, jestę oczytany... do tego zobaczę co tam dzieje się...
O kurwa :O... jeden wisi i krzyczy pomocy, drugi to nagrywa... jak wiadomo BATogr spadł z kosmosu, ma więcej siły niż normalnie DNA przewidziało... mówił, sobie, że po %selfmedicated% nie będzie tego robił... ale to nie na fazkęnaprzypałbypospierdalać... trzeba pomóc... huuuh... "alemójwyziewjebie" pomyślał sobie... czuję się jak 2D 8 bitów... wspinaczka jak Mario.. 1st.
Czas na wspinaczkę po balkonach, wspominki nie opuszczają, katorga ogra... najebany, w górę po tych balkonach, dwa razy zrzygał się... powstrzymał się, opanował instynkt i nie zlał najpierw debila z telefonem tylko pomógł skacowanemu w opałach. Wrócił do domu, na bagienku swoim kochanym odosobnionym bagienku, z krabikami, duchem oraz ludźmi nieżyjącymi bo jeszcze nie urodzili się. Budzi się... WTF?! Co mnie tak łapy bolą?! Naciągnięte mięśnie rąk, obite łapy... patrzy... ale ściana cała... na kaca najlepsza praca... co za idiota to stwierdził... ufff nie trzeba stawiać nowej ściany. Poranek jak to poranek na kacu...
Aż czas wyjść, otworzyć drzwi pieczary... o kurwa co to jest? Co to za sterta? Listy... wtf?! Toż mnie lipa znać i napisać do mnie... po zgarnięciu całej kupy korespondencji... otwiera kolejne i kolejne... przypomina mu się co się działo wczoraj... zażalenia...
"zarzygany balkon", "rozwalony balkon", "zboczeniec podglądał nas z balkonu, na 6 piętrze!!!"... a no taaaak... blablabla "world against tha me"... i mam... wezwanie za zniszczenie geniusphona przy wyjmowaniu go z gardła właściciela... heh... osoba której pomógł za chwilę zmarła na zawał... ponoć akcję serca zakłócił widok, "wybawcy"... ooppps,niechcącyspododowanieśmierci... heh... Bat'ogrzy'life... ogr zniweczył czyjś Plan? ;>... chciał dobrze i musi ponieść tego konsekwencje?... #wtf#kryzys... pochodzenie... kurwa ogr z kosmosu? Kto to kurwa wymyślił?... THE END?
.... Czy to początek jak "Amen"?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz