środa, 26 lutego 2020

KRABY CZ.5 Krabowa rozpierducha! Krabi overdose!

YO!
Skończyłem 5! <YEAH> PL: ODWET

DIZZIZMADAFAKIN CRABY ON RAMPAGE!!!(mniej więcej taki ENG.) Rozpierducha!!! Kraby nigdy nie były wścieklejsze!...

Jak w 4'ce origins było więcej ludzi. Zachował schemat "pochodzenia" stopniowo. Nom był tam nacisk na ludzi... zmarli na końcu a potem zostali wykakani przez kraby. Kraby były wyrazistym tłem... "Odwet" to Krabi climax!Tutaj powstał bohater po to by być nazwanym mięchem armatnim, czyta się pierdu pierdu kolejnej nimfomanki, zdradliwiej żony, matki z niechcianym dzieckiem czy niechciane dziecko... on ma taki schemat bohaterów... aaa i jeszcze musi być twardy lejący z pięści baby a ta yeahilikeit!... nom po przeczytaniu tych nieznaczących faktów dostaje się nagrodę w postaci uczty i nie ważny sposób ważny efekt... jest gore :)))) AŻ GORE! GORE! OGIEŃ!
Tutaj mamy np. mamę z niechcianym dzieckiem, kolejny raz schemat, nakreślony po to by zostać zjedzonym. Dodatkowo no panie Smith... scena jak "Szczęki"! Zuch! No nie ma się tutaj nad czym rozwodzić, katastroficzna fabuła, jesteśmy krabami i was zeżremy, ludzkość dostaje w kość. Właśnie poznaje więcej zwyczajów z dojrzewania krabów. Jest moment jak małe krabie gigantciątka, zjadły sobie miecha armatniego... samica się przyglądała. Doszła do wniosku, że jeszcze są za małe by nauczyć je jak kleszczami sproszkować kości ŻEBYSIĘKURWANIEZMARNOWAŁOJEDZENIASIĘNIEWYRZUCA... kraby to wiedzą :).
Hmmm, ciekawostką jest, że wracamy do Loch Merse, czyli miejsca z originu, fajny taki smaczek.  

Owoce morze z nieomylnymi szczypcami! Takie dwie frazy padły w książce a ja stworzyłem z nich... czy zdanie? Y-y... ani jednego czasownika!

Może poznajmy teraz Mollie?....
Jest ich mnóstwo w książkowych zaświatach i krabim przewodzie pokarmowym.

Wrócę do początku. W sensie książki, odnośnie debila.

Ten poszukiwacz to może był taki fuq w stronę krytyki. Zrobił coś tak bezsensownego specjalnie, tak nadal wiem, że wyrażam się o gigantycznych krabach. Bo ogólnie wszystko co nie gryzło a wydłubywało oczy, jakby zrobił sobie taką małą listę i wszystkiego się trzymał jest poprawione. Zaś ten początek mógł być prowokacją. Hmmm :>

Można zacząć od tego  debil powiedział ile czasu minęło od wydarzeń z części III...
Zaś tutaj... <rozanielony> ohhhh... jak mi miło... że poprawił to na co uwagę zwracałem...
Narzekałem wcześniej, niech będzie wytłumaczenie dlaczego go nie używamy?! #part3 
Pięknie!!! Zaś strona 96... autor krytykuje samego siebie! Używamy środka, potem i tak... ale no ładnie! Już wspomniałem wcześniej o logicznej zagładzie naszych milusińskich klikińskich... włączyć odbiorniki... przemówienie do ludzkości!
Jest nadzieja! Selekcja naturalna ukróci klikanie i klik klak?
Ogólnie bardzo było mi przykro jak te zwierzaczki dogorywały....
                             Ten krabik nie zdążył, jeszcze skosztować np, Azjaty      <chlip> :(
Bardzo zatrważające jest to, że one wiedziały, że od nich je.. jedzie śmiercią i po prostu gniją... ale robią swoje do końca.
Bezlitosny autor przedstawia nam takie o to czarne chwile w sadze Krabów. Fajne jest jak ucztują a nie to co robią takie smutne dogorywające stuff :(((((

W czasie krabiej zagłady, wyludnione i opustoszałe okolice.. ale pewien rodzaj ludzi został... czas do pracy... sezon, godziny szczytu mają typy spod ciemnej gwiazdy... hmmm ciekawe co się z nimi stanie... i jakie pada słowo? :D
Oprócz kolejnych mięch armatnich wraca również, van Cliff Davenport helsing...#cliffdarwin
Ostatnio wspominałem, że nie wiem, czy przeżyje piątą część. Już myślałem.. było blisko... serducho mocniej zabiło.... szybciej czytać co dalej... ufffff... przeżył! Przeżył spotkanie z krabem! Bo ten dogorywał a jego nemesis zbliżył się do niego... a ten ostatkiem sił złapał szczypcami... im gonna kill u maderfaker! Na szczęście skończyło się to tylko utratą kończyną lewej dłoni... ufff. On przynajmniej rozumie trochę te zagubione stworzenia...
I jak tu nie zrobić FUQ THA WORLD?! ... a raczej EAT THE ŚWIAT!.
Ta książka która powstała tylko po to by za pośrednictwem czarnych linijek składających się z literek przekazać brzęk i gruchot pożeranych kości, spaghetti z rozrywanych jelit oraz chlapnąć krwią czytelnikowi w twarz kończy się w łatwy do przewidzenia sposób... choroba je wyniszczyła. Rak zeżarł kraby od środka, traciły skorupy i nie owijając w bawełnę jebało nimi wszędzie.... ale świat jest wolny! Jeszcze na koniec zaserwuję jedną z tych stron... z tymi kanibalami.. słowami...
Pięknie! #nagihannibalhehe. Choroba powyżerało pewnie i inteligencje krabów... potem jeszcze walczyły i wybijały się między sobą. Z zagadka co jeszcze może ukrywać ocean i jego głębie? Jakie wybryki natury, powstały jeszcze z tajnych eksperymentów nuklearnych... może... cykl wściekłych radioaktywnych śmieci z morza które wróciły do swych właścicieli?
Podsumowując. Guy N. Smith za czwartym razem napisał odpowiedni spójny i logiczny ciąg dalszy... można przeczytać "Noc Krabów" potem "Odwet", sens się zachowa a nawet nie utraci jak czytając po kolei kolejne krabie klekoty i stukoty. Byłby całkiem udany głupi pomysł w dwóch częściach ;]
Nie wytrącił mnie brak 30 stron o których prawiłem post niżej ;]
Zaś czym byłby post bez muzyki... ? :D Pierwsza porcja mumblerap 2020:D BTW Lil Wayne zaskoczył, fajne to było ;p
Jeśli krab kanibal był WTF to jakie będzie to... ?:D
 Lil Wayne – Funeral (2020)
Funeral /// Mahogany /// Mama Mia /// I Don't Sleep /// Sights and Silencers /// Bastard (Satan's Kid) /// Piano Trap /// Wayne's World

3 razy czytałem czy na pewno zrozumiałem to co czytałem czy ja poważnie to przeczytałem. Tak poważnie to przeczytałem... szczypałem się... hehe szczypałem... i czytałem yep 4 real!


2 Chainz & T.R.U. – No Face No Case (2020)
Virgil Discount /// Georgia /// New Levels New Devils /// Fake Beef

Więcej gore elementem WTF... co okazuje się snem. Ileż razy on mnie zaskoczy logiką?! <MORDECZKO!>
Nie jak wcześniej tyle logiki że low kicki na głowę ;]


J Stalin – Wired In
Alone /// Goodbye /// Bread  

Ta postać ma nakreślony uraz z dzieciństwa do krabów. ;]

Ja wspomnę jeszcze raz jak pisałem, że nie będzie środka w trzeciej części bo może PETA zabroni... <yeah> piąta część czytała mój post o trójce ^^ <klik-klik>
Fetty Wap – Trap And B
RnB Shit /// FWY


 Tak w skrócie mniej więcej przedstawia się treść tego dzieła literatury ;]

 Kraby odeszły tam gdzie kraby odchodzą po śmierci, ufff mamy wolne... nic nam już nie grozi... epilog na to....


Yhyyym! Czas części szóstej... ostatnia! "Poświęcenie"!
Czytając o krabach kanibalach, zastanawiałem się... co jeszcze... myślę... dawaj jakiś sekciarski odłam krabów, chodziło mi po głowie, że dosłownie sekta z krabów, cliff dopatrzy się jakichś rytualnych obrzędów w ich mordach itp....
HAHHAHA!!! Nie do końca mój kicz. Jest kult :D Guy N. Smith goes Lovecraft!!!

"POŚWIĘCENIE" nadchodzę! <ściągapotzczoła> huuuh... i zamykam w końcu ten kliknięty cykl!!!! <yeah>

P.S.
<ROAR> ROAD to <ROAR> WAY!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz