Uffff skończyłem czytać "Providence". Szczerze powiedziawszy nie podobało mi się. 12 zeszytów, 3 tomy męczyłem się. Główny bohater dziennikarz wybiera się w podróż by dowiedzieć się więcej o tajemniczej księdze. Ludzie którzy mieli z nią styczność popełniali samobójstwo, więc kto by nie chciał jej zobaczyć i się przekonać.
Główny bohater chodzi od drzwi do drzwi i dowiaduje się więcej i więcej, przeżywa jakieś nadnaturalne zjawisko które potem stara się racjonalnie wytłumaczyć.
Ogólnie bardzo przegadany komiks a mało, że nic większego nie działo się to są jeszcze strony jak z książki a przez to, że główny bohater prowadzi raptularz. Szczerze jak chcę czytać komiks to chce czytać tekst w chmurkach patrząc na prace graficzne a nie suchy książkowy styl, a trochę takich kartek jest, mało raptularza to przeczytaj jeszcze broszurkę, którą dostał od kogoś. Nic nie wnosi do fabuły a zabiera czas. Bardzo duża część dziennika jest streszczeniem jego odwiedzin u kolejnych osób, czyli to co dostałem już w kadrach jeszcze czytam w dzienniku. Na szczęście oprócz streszczeń wizyt raptularz służy również jako notatnik do pomysłów, bo ciekawski bohater pracuje nad książką... pomysły nie mają wpływu na fabułę całości... ale zawsze coś innego niż opis tego co przeczytałem i obejrzałem niedawno. H.P. Lovecraft też prowadził swój kajet z pomysłami.
Komiks jest nadziany Lovecraftem... i to tak mocno, że jest bohaterem historii. Na moje szczęście pożycza dziennik by go przeczytać co jest równoznaczne z tym, że gdy to się dzieje, nie mam do przeczytania kolejnych kilku potężnych kartek streszczenia na koniec zeszytu...
Wrażenia z komiksu zakończę cytatem z tomiszcza wierszy Lovecrafta...
"But oh! If only they would make some sound,
Or wear a face where faces should be found!"
"Ach! Niech któryś dźwięk wyda albo twarz ukaże,
Tam gdzie zamiast ciemności powinny być twarze!" "Nocne zmory"
BEST OF BATiEGO - Run-D.M.C. PART II
Run-D.M.C. - Back From Hell (1990)
!!!Faces!!!///!!!Pause!!!///!!!Dont Stop!!!///... full album jest awesome! Płyta idzie z biegiem czasu - odświeżyli się z lat 80tych na 90's RAPs. Toż nie będę kopiował całej playlisty :)) Taką trójkę wylosowałem.
Run-D.M.C. - Down With The King (1993)
!!!Down With The King!!!///!!!Hit'em Hard!!!///!!!Ooh Whatcha Gonna Do!!!*///!!!Can I Get a Witness!!!///!!!Wreck Shop*!!!
* #zyciowyOST
Run–D.M.C - Crown Royal (2001)
!!!It's Over!!!///!!!Queens Day*!!!///!!!Crown Royal!!!///!!!Here We Go 2001!!!///
*NAS, ogólnie cała płyta jest na wypasie i w różnych klimatach, gościnnie są jeszcze np. Everlast i Method Man!
P.S. Spidey vs. Venom...






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz