Zacznę tutaj od tego co napisał na temat tego komiksu ś.p. Stan lee...
Zaś tutaj historia dla dzieci o króliczku. Pewna poczciwa starowinka zabija swego syna gdyż ten jest złym i okrutnym, żeby nie napisać człowiekiem to napiszę osobnikiem....
Na koniec jeszcze śpiewa mu kołysankę po tym jak Usagi nie zgodził się zabić starszej pani...
DAMN! Po prostu jawny no koment... "Matczyna miłość" to jedna z najbardziej zapadających w pamięć historii z Usagim, no przynajmniej dla mnie. Przypomnę Stan Sakai to jest zawodnik oraz mistrz, komiksu . W 200% jego twórczość, on wymyśla historię którą potem opowiada swoimi pracami graficznymi. Robi to do dzisiaj. Jeszcze raz DAMN! - dla autora za ogół! Oraz kolejne DAMN! Do "Matczynej miłości".
Już jakiś czas temu to przeczytałem przeglądałem swój "album" ze zdjęciami i patrzę o post będzie :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz