piątek, 15 maja 2020

Bat'Post THE100i1 w "Instytucie"... #jużprawienajnowsza i zara serial! :D.. tu spoilery bedoo na mocnoo

Na wstępie napomknę... heh... ledwo zdążyłem jego najnowszą ostatnią książkę a on ma już jeszcze nowszą najnowszą ostatnią książkę, niedawno ujrzała światło dzienne w maju. On jak Bill Gates ze swoimi procesorami itp. niebawem geniusz wyleczy świat z głodu zarazy itd.. gdy wciśnie doomsday device i 6mld statystyk, uratowanych szczepionką.

Nom raczej logiczne...
Po setnym poście czas na InSTOtut I PIERWSZY?
To trzeba go stworzyć i opubli<KLIK>.. hahah... oj mój prawdziwy gigantyczny krab, chce się drażnić... :)
Wypadałoby opisać i opubli<KLIK>... oj Cool'o'Klik'u hehehe.. no daj skończyć... a raczej zacząć! :D
Mam za sobą prawie najnowszą książkę King'a... jak wypadła po konfrontacji ze mną?
O tak...
Khem khem... rozliczamy się....

 ...FaqqqqqqqDizzzzzzzz ;] Przedmiot ścisły? Np. sznur? hehe... Okej teraz na poważnie..

Tak przypominam na kolejnym wstępie, że okładki o tym wspominają... porównują się... no nie do końca... ale szastają tytułami mocny jak "To" i przerażający jak "Podpalaczka"... dodatkowo w internecie ktoś napisał, że to takie "Stranger Things" i potwierdził połączenie do "To"... książka o telepatach i telekinetykach przetrzymywanych w miejscu z tytułu. Książka chce, żebym zerknął na nią pod kątem wspomnianych tytułów i bonusu z internetu? Zacznę od tego... padają tu skróty...
TP TK = telepatia i telekineza. Gdybym ja pisał książki i kolejna w takiej tematyce... heh. Jednak dla niektórych świat jest wyrozumiały i kochający... ohhh King enty raz mieli ten temat <3 jest geniuszem i wielką wyobraźnią. Inny świat - rok 2010 - pisarz Mateusz wydał książkę o tematyce telekinezy itp... świat... no spoko. 2020 w tym samym temacie napisał.. świat: ZNOWU?!?!?! Toż 10 lat temu pisałeś o tym!!! Czas na książkę a nie o mnie...

JUŻ jesteście! Chyba nie spoiler mi wydaje się, że te zdania są logiczne ja niczego innego jak tajnej placówki nie oczekiwałem... a na początku...

Przez pierwszych kilkadziesiąt stron... z 40? To był typ który miał pecha, był policjantem i po służbie, (tak chyba było)znalazł się w nieodpowiednim miejscu i czasie... jednak okej... fatalista style... trzeba żyć dalej.. obrał cel... dąży do niego, ale w pewnym miejscu coś go zatrzymało... mi się wydaje pewna kobieta też w tym pomogła... znalazł w tym mieście pracę jako stróż nocny... i tak wydawało się, że taki trochę główny bohater może być... na szczęście nie.
(Podejrzewam, że to właśnie on będzie tym który uwolni Danny'ego yyy.. Carrie... heh... LUKE'a!... z tytułowego instytutu.  <---zdanie z brudnopisu jak czytałem hehe)

Za chwilę poznajemy młodego, 12 letniego geniusza Luke'a. Dowiadujemy się, że robi skok do góry o kilka edukacyjnych klas. Rodzice nie widzą co o tym myśleć, idą z nim na pizzę... rodzice nie będą długo mieć dylematu, gdyż tej nocy po pizzy... zostają zabici... a Luke porwany i znajduje się nie wiadomo gdzie... miejsce z tytułu...

To coś niby służba wojskowa dla uzdolnionych dzieci. spędzają tu okres czasu, testy robi się na nich by po jakimś pół roku, wysłać je z powrotem do domu. W którym to dziecko się budzi i nic nie pamięta jak również rodzice dostają lampką w oczy jak w man in black. Takie story otrzymują od opiekunów, którzy uprzejmie tutaj zaprosili... dzieci są uzdolnione i jest w nich duży potencjał.

Instytut to bardzo ciekawe miejsce. Dzieci mają urządzone jak w domu z tym, że brak okien oraz komputer jest na żetony, które to dzieci zgarniają za grzeczne zachowanie... za złe dostają np. otwartą pięścią w twarz. Na wytrzeźwiale też było fajnie. Przed wejściem nie ma kamery, by nikt nie wrzucił na YT kompromitującej chwili jak "wypadasz z radiowozu, bo ciut wypiłeś." Troszczą się o człowieka np. by nie poszedł spać w opakowaniu tylko wygodnie w samych badejach, nie karzą zakładać kapci, na boso po całym budynku... nie każdy lubi kapcie... zanim położą na tym niskim łóżeczku najpierw zapytają czy "szczać chcesz?"(swojski klimat na "+" a nie "proszę pana i proszę pani") i wątpię by nawet w hotelu Hilton ktokolwiek przejmował się stanem poziomu moczu w organizmie gości. Gdzie tak troszczą się o pęcherz. Szczanie time! Cały pobyt zaplanowany. Gdzie tak dbają o pijanego?! Niskie łóżko a i tak czasem zatroszczą się pasami by nie spadł z niego a na drugi dzień. Oni wiedzą, że woda tylko potencjalnie na kaca jest dobra a tak na prawdę go ponoć powiększa bo rozcieńcza tylko alkohol, w tym budynku do tego nie dopuszczają, ciężka miłość bez wody... tylko jednych traktują gorzej (?) i wypuszczają do domu bez opieki samopas po zbadaniu alkomatem po innych przyjeżdża radiowóz by najpierw bezpiecznie przetransportować trochę do miasta (bo ten hotel ciut skrajnie umiejscowiony) a przy okazji i na komisariat... Wytrzeźwiałka trochę ceni się... ale służba staje na wysokości zadania. Raz jak dzwoniłem dzwonkiem po lokaja, żeby otworzył mi drzwi bo siusiu chcę... przypomniał mi, że teraz masz spać a nie szczać... dbają o wypoczynek klienta, jak wspomniałem proces trzeźwienia jest zaplanowany. Taki pobyt również rozwija interpersonalnie. Można poznać osoby, poznałem jedną mordę z osiedla, podbił do mnie "siema mordo, razem na wytrzeźwiałce leżeliśmy, ja w innej sali, ale widziałem ja cie prowadzili.".
EEEEJJJJ :D.....
Jednak wracając do King'owskiego budynku. Tutaj dzieci dostają zastrzyki po których mają widzieć kropki...

To są światła stasi... ciekawe czy w nauce występuje mrok basi? Ahaa.. ma to im pomóc rozwinąć się, by TK miały również skilla TP... i na odwrót. To nie wszystko, w tym miejscu robią również coś takiego....
Że ekstremalne warunki wyzwolą w nich ich drzemiącą moc... wszystko przeszedł główny bohater książki Luke. Przeszedł tortury "widzisz kropki?!". Że mówił, że "NIE!" to obudziło się w nim coś nowego i wzmocniło starą moc, siłą woli strącić puste opakowanie po pizzy? Czuje się silniejszy. Ja w tym wszystkim nie widzę ani trochę "Tego", może ciut "Podpalaczką" ponieważ rządowo. "Stranger Things"... bo grupka dzieci? :D
Trochę tej gromadki porywają. Tutaj gdzie jesteśmy z Luke'iem to przednia część a jest i druga.. część tylna! Nikt nie wie co dzieje się na etapie drugim, w sensie porwanych dzieci...
Luke nie ma zamiaru dowiadywać się!!! Widziałem tutaj "Doktora Sen" a do tego dochodzi wątek "Skazanych na Shawshank"... a "To"? Sama ucieczka to dla mnie beka... ale tak raczej pozytywnie Luke ucieka niczym Tomek Sawyer, albo bohaterowie z ulubionych filmów autora.. klasycznie... łopatologia... pod płotem... z małym poświęceniem... toż nie ucieka jak jest zachipowany musi się go pozbyć...
Dla Luke'a udaje się uciec, zanim zorientowali się, że jednego dzieciaka brakuje on już był w pociągu, schowany, wystraszony, okaleczony, ale wolny... z wiedzą o tym miejscu, że jego rodzice nie żyją, dzieci porywane i na pendrive zeznanie takiej najpierw "przyjaciółki" a potem przyjaciółki dzieci a sama z wyrzutów sumienia powiesiła się...
Luke w pewnym momencie znajduje się trochę jak murzyn w dowcipie....
Ty patrz ktoś wyrzucił całkiem nowy sprzęt telepatyczny a funkcją telekinezy!!!
Trzeba mu pomóc... z odsieczą jako bohater biorący na siebie całą sprawę jest nocny stróż (jednak Luke sam uciekł)...

W tym momencie nie dzieje się nic oryginalnego, wiadomo agencja rządowa szuka uciekiniera, blablabla... i....wychodzi na światło dzienne, że dzieci wykorzystywane do takich spraw...
Czytam sobie finał książki, ostatnie sceny, climax fabularny... odpalamy rakietę zara koniec!
 :D :D :D hahaha.....
Bo jak się okazało to nie była jedyna placówka a dzieci ze wszystkich takich placówek zrobiły coś jak Songo Genki Dama... oooj.

Dla mnie "To" ...  mocny jak "To"... tak książka nie była mocna, popatrzeć na pomysł wykradanych dzieci i zabijanych rodziców, potem te dzieci wykorzystywać do tajnych zadań rządowych... no zarys słaby nie jest... ale "To", dlaczego promowali okładkę tym tytułem... bo wiedzieli, że to kolejne 600-700 stron powielonych schematów... cieszę się, że nie 1000 z czego 400 zbędnego pierdu pierdu bez wpływu na fabułę...to trzeba przyznać książce jest zgrabna fabularnie i trzyma się ściśle tematu, piona! Jednak "Instytut" jak "To", promowanie się na tym... to tak samo jakby Snikres wydał nowego batona i promował go tym... wygodny jak Nike!.. ja go kupuję, zakładam, ale ni chuja założyć batona na nogę! EJ WTF?! Pominę typa który gdzieś na fejsie na tematycznej stronie literatury grozy.. on tu "Stranger Things" widział, chciałbym być aż tak spostrzegawczy... on pewnie covida19 omija jak widzi podczas spaceru. ooo szczep choroby, idę druga stroną...spodziewałem, jakichś ukrytych wymiarów... dostałem lewitujący budynek! Ogólnie "klocki lego" sypią się. Po typowej ucieczce Luke'a pod płotem... King się zreflektował i na koniec, masowa rewolta dzieci... pod siatką? Budynek zmienia się w rakietę!!! 1:50 szkoda, że nie telepatycznego Budynkozorda (swoją drogą trailer, film widziałem x2 i jest on o siostrzanej miłości i rywalizacji) hahah.. przerażający jak "Podpalaczka"... okej podpalić coś myślą, to myślę coś trzeba umieć jakiś talent mieć. No niech będzie.  "Firestarter" nie była przerażającą książką...owszem trochę wspólnego jest... dzieci trzymane w placówce, a tu ojciec ucieka z córką przed państwem spoko. Jednak może mocny jak "To".... mocny jak "Carrie"... wydaje mi się bliżej TP i TK... mocny temat, dziewczyna nad którą znęca się całe otoczenie w około i ona w końcu nie wytrzymuje, ile bullshitu rzuca się w jednego człowieka bo się urodził. Carrie zniszczyła bal a dzieci Instytut... ale mocny jak "TO"! TA! Może specjalnie napisali "To" myśleli nad "Carrie" a ktoś w tym sztabie wydawniczym  może nie bo ludzie domyślą się, że znowu telekineza itp. Carrie jego pierwsza książka 2020 a ten ciągle TP I TK.. heh, ale i tak już wrzuciliśmy "Podpalaczkę"... to co? Dzieci z "Instytutu" nie zioną ogniem.. ;> <pstryk palcami i palcem wskazującym na kolegę> to jest to!
 Ten King raz wyda coś takiego jak "Outsider", ja chcę więcej.... a raz taki no przyswajalny, nie męczył.... solidny skopiowany gniot.
Bardzo mocnym elementem jest epilog i wizyta w miasteczku pana x mózg całej operacji, taka Amanda Waller co potrafi zrobić co konieczne dla większego, globalnego dobra, cel uświęca środki. Mocny rozdział!!
Ale na świecie jest pokój? Poświęcenie jednostki dla dobra globalnego. Ciekawe czy takie coś 4 real nie istnieje gdzie trzymane są nadnaturalnie mądre dzieci ;> Świat jest chory i fakdap, więc why not?

Trochę teraz ponarzekam na wydawcę... tak wygląda książka... dlaczego nie ma opcji grubej okładki? Są tacy co także czytają nie tylko by postawić jako tapetę...
A to... to już skandal po całości.. kupuję coś, czytam raz i to tak wgląda...

Na koniec jeszcze jako, że przekroczyłem setkę... może więcej siebie wrzucać, swego pisarstwa ^^

"Co nie zrobię zawsze źle!"
Hmmm cóż, żem źle uczynił, że mnie tak potraktowała? :(...
Mało, że nie było odzewu... aż za mocno na minus... zmieniła nawet numer telefonu! :(((
Nie spodziewałem się :(((...ALE! Znalazłem swój błąd... tak, to w tym miejscu leżała wina!. Ta kobieta wzięła mnie za chorego perwersyjnego człowieka... w sumie mogła odebrać go dwuznacznie, a, że to baba... heh...mój prezent był taki od serca bardziej. Mój podarunek sugerował to, "że zawsze będę Twoim drogowskazem a jedyny mój drogowskaz kieruje na Ciebie"... heh... moje życie, włożyłem serce, nie zyskałem a jeszcze straciłem ... no niech będzie, że mogła to odebrać jako coś sprośnego, aj... mogłem coś bardziej oczywistego podrzucić... "Lubię Cię"... tak bardziej lajtowo... nie powtórzę tego samego błędu... ani z tego kierunku... coś nowego... i będę bardziej otwarty...najpierw list... a teraz.... :OOOO  :)//...
Po jakimś czasie...
 Wracam do domu, zadowolony, trochę mi słabo, ohh to uczucie osłabia, ale dałem radę! Zebrałem się na przeprosiny, tym razem nawet dołączyłem liścik, wycięty z literek w gazecie, żeby wiedziała ile czasu na nią poświęciłem jak jest mi ważna. Ten upominek będzie wiedziała, że oznacza.. "zawsze Cię wysłucham"... ciekawe czy zadzwoni :DDD... ja wtedy jej powiem... hmmmm :)))... "jesteś mi pisana bo czuję Twój oddech przez telefon i ten przyjemny dreszczyk"... <idzie rozmarzony, trochę otumaniony, a wybierz się w takim stanie zakochania również na trzeźwo aż nagle ktoś go łapie z tyłu...> heheh, życie jest piękne! WTF?! /Do mózg dotarł bodziec dotknięcia/...ONA?!;));>...
Odwracam się schwytany za bark...
Zaskoczony stoję i patrzę... :OOO :/// ;>>>
Panowie w kitlach i kaftanem. Pokazują mi moje luv-gifty... 
Pytają czy to moje... nie wierzę....oo.. a tam z tyłu panowie z paralizatorami...
;>>>
Ja się na nich patrzę jak na debili... "a nie widać?! Serce mi złamała, co źle zrobiłem :((("

Hmmm jakie to prezenty wręczał nasz bohater.... pisarz Tadeusz... w "Miasteczku Salem" Stephen King napisał, że pisarze uchodzą za takich co robią tego typu prezenciki ;]

Chciałbym jeszcze wspomnieć, że następny post będzie... Grant Morrison in space ;]



Ohhhhh FAK!!!! 100 i 1... może pamięć trochę kuleć co nie? Przecież zawsze doklejam jeszcze grające focie... się wypstrykałem wyżej z prawie wszystkiego... ale... Stephen King rzuca ukrytymi podtekstami do innych tytułów?... jak pisałem wcześniej dla mnie to bardziej "Doktor Sen" i niech będzie "Podpalaczka" okej... niechby dali mocny jak "Lśnienie"...
 Przy okazji zanim wysyp... Post 100.0 był taki bo to i tak jest moc, że 100... dlatego 100.1 będzie mocniejszy? Hmmm bardziej taki tematyczny, chociaż.. bieżąca muzyka też temat, 
Triple Six Mafia Part madafakin łan! W kosmosie z G.M. odbędzie part tuuuł....
Instytut odnośników...

Three 6 Mafia - Live By Yo Rep EP (1995)
Triple 6 Mafia /// Throw Yo Sets in Da Air /// Be a Witness

Bo klaun z balonami? Jak w "To"pada również imię George, pierwszego dzieciaka który zaginął przy kanale?








Three 6 Mafia - Mystic Stylez (1995)
War with Us /// Now I'm Hi /// Sweet Robbery /// In Da Game /// Da Summer [Original] /// Gotta Touch 'Em ///

Dla mnie osobiście przypomniał się tytuł "Bezsenność" zbesztany przez krytykę. Mi tam te ludziki podeszły lepiej niż "Miasteczko Salem" ;p


Three 6 Mafia - Chpt. 1, The End (1996)
Late Night Tip /// I Aint Goin' /// Good Stuff /// In-2-Deep /// Where's Da Bud /// Where Da Killaz Hang /// Life or Death

Stephen King kiedyś darzył hejtem Stanleya Kubricka za jego wersję horrormasterpiece "Lśnienie". Fajnie, że mu przeszło i przypomina dzieła króla filmu.


 Three 6 Mafia - Chapter 2, World Domination (1997)
Will Blast /// Are U Ready 4 Us /// Motivated /// Watcha Do /// Who Got Dem 9's /// 3-6 in the Morning /// Tear Da Club Up '97 /// Anyone Out There /// Land of the Lost

Stephen King zrobił swoją wersję "Lśnienia" ze swoim bojlerem... a nie zajebistym krzaczastym labiryntem... dwie bliźniaczki, tylko Kubrick'owe strasznie!

Three 6 Mafia & Tear Da Club Up Thugs-Crazyndalazdayz (1999)
Who The Crunkest /// Smoked Out ///  Get Buck, Get Wild /// What You're Lookin' For /// When God Calls Time Out /// Push 'Em Off /// Triple 6 Clubhouse (1:31) /// A Niggas Worst Downfall

Zaś gdyby pewien chemik zamiast tak rozwijać się, stworzył arcypreparat na chwasty który pozabijał dużo ludzi... mój odnośnik ^^


To skoro budynek poleciał w górę... czas udać się w końcu... ponownie. ;|||... w ten kosmos!

Książka którą czytam... zbiór opowiadań... trochę ślamazarnie idzie... nie, że nie chcę jej czytać, w komiks bardziej się chce, to czytam sobie komiks hehe co nie?

Wiedziałem że gdzieś widziałem tą mordę...
HA! TU!.... najpierw fotka była potem książka niechcący w outlecie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz