poniedziałek, 4 maja 2020

JLI #3 - w moim życiu do 3 razy sztuka nie działa...

Jak wspomniałem post niżej. Poziom wypowiedzi tego komiksu jest bardzo wysoki i wyżej.
Powiem iż w chuj dope! (doszedłem do wniosku, że nie mogę przestać używać wulgaryzmów, świat pomyśli, że jestem superbohaterem a nie antybohaterem hehehe i większe wymogi dostanę... ;])
Bohaterowie zwracają się do siebie w swój wyjątkowy i specyficzny sposób. Ich tematy w sytuacjach w których się znajdują... można się przyzwyczaić do ratowania świata:D... człowiek może do swych powinności to uważający się za nadczłowieka również?
Niektórych los jest jeszcze bardziej dope... w sensie, że sięga w sfery poza cielesne... bo jak źle napisać to i tak dope'em nie będzie... zaś można tak... dope.... dołpik, dołpunio... przeznaczenie które rodzi myśli pełne patosu... szare myśli taa...
Swoją drogą zajebiste - upoetycznione na biało, przez czarne życie - myśli co nie? To jest komiks.. gdybym dostał quiz zamknięty abcd... które zdania brzmią jak Stephen King - autor książek.. to te wyżej odtrąciłbym jako błędna odpowiedź.. nie robię z siebie jakiegoś znawcy.. ale tych bym nie wybrał i miałbym rację ;p.. wracając do myślącego typa z pracy graficznej...

Ten człowiek zapewne zremiksowałby trochę, zajebisty numer Słonia....

Jestem!!!... jednym z tych którzy mają przejebane...
nie każdy kto żyje jest swego losu panem....
Odpowiednia monosylaba... <ROAR>?! :D <-- czy to dwie monosylaby? RO i AR?

Los i przeznaczenie to jedno i to samo? Los niesie przeznaczenie czy przeznaczenie niesie los? Dlaczego nie ma już Reddsa o smaku grejfrutowo ananasowym? #smacznepićku Dużo zawiłych pytań, niesie życie... mam ochotę na ten gazowany napój....
Ktoś chory myśli, że jest panem swego losu... z diagnozą i lekarstwem(?) zjawia się Doktor Fate.
Życie zawodzi od małego, kiedyś widziałem jak Królik Bugs dokopał się do Chin... mi nie wyszło, porażki prześladują od piaskownicy.
Booster Gold również chciał poprawić swój los... ukradł strój i cofnął się w przeszłość z XXV wieku... wkleję albumy z gatunku tych których się słucha gdy człowiek wie, że powinien się trochę ukarać... czasem te kary nie są aż tak okrutne... oczywiście w kategorii kary ^^...

K Camp – Kiss 5 (2020)
Tatted Up /// What's On Your Mind /// Scared Of Love /// Lottery

Niby gold, a przeciwieństwo Midasa. #shit
Marzenie ściętej głowy mieć życie z głowy?
Głowa do góry, 0 do bani!

Do tego jakby było ciągle mało... coś jeszcze...

Jeezy – Twenty20 Pyrex Vision (2020)
Billions /// Keep Going /// Poppin'

To takie raczej wiadome
Zawsze....
Życie w XXVIII czy XXI i XXV wieku będzie FrRrrAaaaKkkKK'DAP!!



Lil Uzi Vert – Eternal Atake (Deluxe) - LUV vs. The World 2 (2020)
Lotus ///  Yessirskiii* /// Wassup /// POP** /// Prices /// P2 *** /// Futsal Shuffle 2020 /// That Way****
Jednak trzeba sobie jakoś radzić
Nigdzie szczęścia a jeszcze karciany gang sam atakuje... hazard życia superbohatera, sam chciałeś. Filozofie narratora, mentora z przed monitora ;]

(*śmieszny tytuł, śmiesznie brzmiący jak słowo "kurwiś"
** pop pop natas nawet bit w podobnym klimacie.. nie no poważnie dobry numer w kategorii normalnej muzy.. ma swoje zrywy, ale wiem czego szukam. Good numer. + natas where ya hood at... bit ;>
*** "ej to lil'wayne?" oryginalna podjebka?:D
**** ojej Backstreet Boys? :D)


Jak wspomniałem JLI pomimo iż jest o kolesiach.... i sexi rysunkowych paniach w trykotach to wspomniałem, że komiks w poważnych kwestiach jest traktowany. Seria z lat 80... wtedy to był jeszcze świeży i gorący temat... każdy ma czasem przegrzanie procesora... ale trzeba schodzić powoli do normalnego poziomu a nie nagle jak się nagromadziło tego i owego odpadu... bo potem helikoptery z borem zakopują...

Głodny rozrywki tajemniczy narrator i obserwator poza czasem... oznajmia...
No.. no... Zielona Latarnia chyba ciut za grubo pojechał słowem.. moim zdaniem cenzura na to zareaguje ;>...  tak jak w Silent Hill syrena tak w tej serii kadr Batman vs. Guy Gardner... zwiastuje...runda trzecia....

Slipknot - Slipknot (1999)II
Frail Limb Nursery* /// Purity /// Liberate /// Prosthetics /// No Life /// Diluted /// Only One //// Scissors
(* tajemniczy narrator to sebix i nagina angielski do swej woli.. to słowo znaczy "pielęgniarka"... a która pielęgniarka chce testować jego francuski madam? heh do przedszkola nie chodziłem, w zerówce nie, podstawówka tak samo, całą edukację żadna nauczycielka mnie nie molestowała niczym innym jak przymusem do popisu wiedzą... i miej tu motywację do tego.)

VS.

The Brothers Johnson - Blam!! (1978)
Ain't We Funkin' Now /// Ride-O-Rocket /// It's You Girl /// Street Wave


W potrzasku ściskani kolcami cierni, sięgającymi do najbardziej zakorzenionych bólów z czasów dzieciństwa, uciekli się do pewnego triku którego mroczne pojęcie jest jasne tylko dla ich umysłów, ja tego nie ogarniam... nagle zaczęło rosnąć drzewo... czarne... ale nabierające humanoidalnych kształtów... hmmm to wygląda jak kształtna karlica pielęgniarka? Sexi ubrane na czarno drzewko-krzaczek zaczyna robić się robić coraz mocniej ludzki... ooo... tha fuq?! Ja tego nie mam zamiaru opisywać... Bracia stoją i patrzą... "DAMN!!" :OOO... po co my ich atakowaliśmy tym zaklęciem.... nie chcemy tego oglądać... <PIIIIIII> Przepraszam, nikt nie chce tego oglądać... <zerka przez palce>... okej... ostro!!! Skończyło się... a Slipknot można powiedzieć gdyby to była gra mają 100% healt... czysty pasek od obrażeń... widać, że chcą coś z siebie wypuścić... może taka była ich strategia? Najpierw przyjąć pewną ilość obrażeń, żeby... to skupienie jest niepokojące..... chwileczkę!!! Coś leci... spada ogromna kula disco.... z lewa chce zmiażdżyć ogromny podświetlany parkiet... za z prawa kujące nasprejowane sprejem do włosów fryzury disco bez właścicieli.. tego czasu z którego pochodzą... cóż za widowisko.... kolejny potężny finisher Bracia są teraz najgroźniejsi czyż nie są Funk'iem?!, Pięknie!!! <łezka radości jako kibica> <drgający z wrażenia ekscytacji głos> <gulp>... po stronie Slipknot - zerkają na zmierzające w ich stronę zagrożenia... kamienne twarze.. ale skąd miałbym wiedzieć skoro są za maskami... oceniam po stoickiej gestykulacji ciała... oni wszystko to jakby ominęli w oka mgnieniu zostawiając jedynie poświatę swych postaci. Najbardziej wiarygodnym widokiem dla optyki jest ten przerażający obraz rozkopanych grobów... <YEAHDISCOBOOOOOOOMAHA>... .... .... .... :DDD ;> ... .... proszę państwa cóż za moc!!! Czuć mogłem podmuch eksplozji tej skompresowanej serii Funk'u... miny braci trochę zwiędły bo chociaż atak był roznoszący na cząsteczki... to dowiadują się, że akcja serc Slip'ów byłą wstrzymana w trakcie... to było zamierzone... jeszcze nie przerywamy... hmmm no w sumie, ich życia były protetyczne... o co w tym chodzi?! Co to za taktyka?! Niby unik, ich depresyjna "zdolność" zdobyła własną zdolność żłobienia gleby? Dosłownie sama wykopuje grób?... OOOOO!!!! :OOOOO mówiłem!!!! Nie jest to koniec pojedynku... SĄ BEZ ŻYCIA, ale ten kurz krążący wokoło pochówków jest frapujący... nagle te ruszające się drobinki "czegoś"... zmieniają się w śmierdzącą ciecz, rozcieńczony pył, już płyn spływa obrzydliwie do tych przerażających jam... zamiast zakopywać swe groby ta ciecz je zatapia, ale bardziej wsiąkając, dźwięk siorbania jak błocko i but, piach w reakcji z wodą... niestety to są groby i to dziwnych typów a ta ciecz niedawno była proszkiem... WTF?! Zdesperowani bracia w akcie desperacji skoro poczuli się zdesperowani... <BbbooooooommmmmMMMM> oślepiający blask rozbitej rakiety!!!! Cóż... mogę rzec... ja jako obserwator starcia nie jeden zadowolony z kolejnego oślepiającego wybuchu... :OOOOOO CO TO!!!!!! Bracia na to również "O WY SUKI!!!"... każdy jak jeden wyszedł z tych dziur przemieniony... ten smród jest do niezniesienia, ale do przyzwyczajenia się.... :OOOO... proszę państwa... nie wiem czy mogę użyć słowa... zombie? Byli martwi w środku uzewnętrznili to... co się teraz wydarzy... Bracia, udają, że nie robi to na nich już wrażenia, że śmierdzi i poprawiają sprayem swoje modne fryzurki.... wymiany spojrzeń obu zwaśnionych drużyn na życzenie i widzimisię kogoś tajemniczego... mi głowa paruje... nad łepetynami Knot'ów parują dwa platynowe zjawiska, przybierające kształt ostrzy, robią się coraz wyraźniejsze aż zmaterializowały się.... hmmmmm krzyżują się... przypomina to trochę nożyce... platynowe nożyce... z oczami i kłami :OOOO z miejsca skrzyżowania wyciąga się jakaś macka... co to jest?!..... Johnsonowie na to.... :DDD.... mają coś na to... wychowywali się pewnie na ulicach... papier nożyce kamień.... weseli, ale poważny cios... asfaltowa fala... demoniczne platynowe niby nożyce vs. asfaltowa fala...

Kurczę... nie spodziewałem się takiego obrotu wydarzeń.... jestem ciekaw jak rozpisze mi się to... czy nie utknę w martwym punkcie a może tylko na chwilę by powstać z nowym repertuarem dope'ów !^!^!

Czy wiesz, że...
Następny będzie jubileuszowy post Mateuszowego bloga! #100!.. nie że hasztag tylko numer ;]... ale w sumie mógł zachować swój tajemniczy dualizm... YO!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz