O ludu, fiu fiu, cóż, żem ja właśnie przeczytał!!!
Wiele dobrego słyszałem o tej serii pisanej przez Mark'a Waid'a i się wcale nie dziwię, że zbiera tyle pochwał!
Akcja z miejsca jest rozkręcona! Na dzień dobry gościmy w Metropolis zaatakowane przez Poison Ivy, Supek oczywiście rusza na ratunek by ją powstrzymać, pojawiają się również Batman i Robin. Żeby nie było za łatwo dla kosmity z atakiem rusza również Metallo, zaraża Supermana koktajlem z kryptonitów. Pierwszy zeszyt dostałem już tylu bohaterów, a do tej mieszanki wkracza jeszcze mój kochany Doom Patrol!!! Leczą Superman'a i dowiadujemy się o postaci, tytułowym Diable Nezha. Gościu żył przed naszą erą, był wybitnym wojownikiem i zginął na polu bitwy. Zrozpaczony ojciec będący watażką porzuca swoje stanowiska i szuka sposób na wskrzeszenie syna, co mu się udaje po posłudze u pewnego maga. Syn odwdzięcza się tym, że ścina łeb dla ojca, za to, że płaszczył się przed jakimś magiem! Urósł w siłę, zdobył armię i chciał władać światem, jednak Wojownicy Ji go powstrzymali i zamknęli w grobowcu... po 4000 latach uwięzienia uwolnił i dąży do odzyskania władzy, potrafi władać umysłami i złoczyńcy są na jego usługi. Ehhh... zaraz streszczę cały komiks xD.
Czego nie było w tym tomie, a to tylko pierwszy pięć zeszytów serii. Plejada bohaterów, pojawia się Flash, Wonder Woman, Green Lantern... złoli też nie brakuje, Felix Faust, Mirror Master czy wspomnienie wcześniej Metallo i Poison Ivy. Podobało mi się to, wilk syty i owca cała, fajnie, że pojawia się nowy czarny charakter w postaci Nezha, ale nie brakuje też starych graczy złowieszczej gry. Jazdą bez trzymanki była fuzja Batman'a i Superman'a, gdy założyli pierścień Green Lanterna, grubo. Była podróż w czasie, Supergril i Robin wybrali się w przeszłość do Chin by dowiedzieć się od wojowników Ji jak sobie poradzili z Diabłem a wracając do teraźniejszości były zakłócenia, turbulencje czasowe i Robin gdzieś przepadł! Szczęśliwie Dibeł Nezha został zamknięty w swoim grobowcu na nowo, ale pozostał problem z Robin'em... i na tym się kończy tom. O ludzie jak nie mogę się doczekać drugiego tomu!!! Chcę go mieć czym prędzej, ależ działo się przez jeden tom, do tego wszystko w szacie graficznej Don Mora którego jestem fanem.
Cóż tu rzec World's Finest jest very, very, finest 4 real!
DAJCIE MI TOM DRUGI!!! A nie, chwileczkę, chwileczkę... komiks coś wspomina, że niby ciąg dalszy w "Planecie Łazarza" a to już zaraz :D.
wtorek, 3 grudnia 2024
Batman/Superman World's Finest Tom 1: Diabeł Nezha
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz