poniedziałek, 22 lipca 2019

WKKDC #27 Raj Utracony... odebrany przez Jokero-Dejmosa

Na tom numer 27 składają się dwie historie z dziejów Wonder Woman. Pierwsza nie ma chyba swego tytułu a składa się z czterech zeszytów. Ja nazywałem je "Gotham running Mythology!" Hohohoh... chociaż tom jest zatytułowany jak drugie dwu zeszytowe story, to te wydarzenia są gwoździem programu! Normalny blockbuster i jazda bez trzymanki :) O co tu właściwe chodzi? W Gotham pojawiają się mitologiczne bóstwa... i to te złe, a one opętały ciała psychopatów, z którymi Batman często boryka się. Są to Joker, Strach na Wróble i Poison Ivy. Owe bóstwa są dziećmi wielkiego przeciwnika Wonder Woman czyli boga wojny Aresa i chcą sprowadzić swego ojca do tego świata. Cholera, bardzo mocno podobało mi się, to było jak horror, jakbym czytał jakiś rozdział ze świata "Sandmana". Historia jakby była elseworldem a najnormalniej w świecie figuruje w "normalnym" świecie DC... w sensie... pewnego dnia Joker i Scarecrow mogą siedzieć w świetlicy Arkham i jeden drugiego może zagadnąć "stary a pamiętasz jak opętały nas mitologiczne bóstwa?" Swoją drogą chociaż Joker wygląda epicko koszmarnie z wcieleniem Dejmosa, to w komiksie jest Joker, ale go niestety nie ma... większą ilość czasu. W późniejszych odstępach czasu robi się jeszcze ciekawiej, jak clown chce odzyskać swoje ciało, że już mu się znudziło mieć gościa :). Batman zaś jest tutaj tak aż trochę śmiesznie pisany jako sceptyk i ateista. Ogólnie epicka historia z epickim zagrożeniem ubrana w piękne rysunki, które wręcz przygniatają swoja wagą. Są dokładne, jest mnóstwo kolorów, dużo na nich dzieje się, jest dynamika a niejednokrotnie, kartka wygląda jak coś w stylu "Gdzie jest Wally"... ogrom pracy graficznej. Nie jestem fanem komiksów Wonder Woman... ale ten jest arcy! Ma piękne, zamykające, nie pozostawiające pytań zakończenie (#164-167)   
"Raj utracony" (#168-169) czyli tytułowa historia, była ciekawa. Przegadane dwa komiksy ze spiskiem w środku. Wojna domowa i intryga na Temiskir'ze. Tyle o ile było ciekawe to nadal albo byłem trochę rozkojarzony podczas czytania, albo raczej wydaje mi się, że byłaby łatwiejsza w odbiorze gdyby bardziej znać run przy Wonder Woman Phil'a Jimnez'a... dużo bohaterek i każda miała coś do wniesienia do historii a swój wkład był pewnie budowany przez wiele zeszytów. Drugą sprawą i dużym minusem takich wyrwanych historii z większych serii i  runów poszczególnych autorów jest to, że kończą się a koniec często jest początkiem czegoś nowego... "Raj Utracony" ma swój finał, ale nadal... poczytałbym dalej. Jeśli chodzi o czytanie to w tych 6 zeszytach jest od groma słów. Wydaje mi się, że komiks w którym główną rolę odgrywa kobieta musi być gadatliwy ;].


https://www.youtube.com/watch?v=uRZkNeBe734

Jakby Joker, Scarecrow i Poison Ivy nie byli wystarczająco groźni i pokręceni... to dodatkowo służą za naczynia dla złych i mściwych bóstw.








https://www.youtube.com/watch?v=cDjGHhmruHc
 Joker-Dejmos w pełnej okazałości :)
 Podoba mi się, że ta postać z wyglądu czerpie z Dejmosa, który już wiele lat wcześniej pojawił się w komiksie Wonder Woman.















https://www.youtube.com/watch?v=mK7gXyW-N4Q
D - "Cześć nazywam się Dejmos, chce cie opętać."
J - "Hahah dobra spoko."
W komiksie jest Joker, ale go ogólnie nie ma. Przypomina o sobie co jakiś czas, to potem nudzi się mu zabawa w opętanie. Szaleństwo Jokera jest tak wielkie, że nawet udziela się bóstwu trwogi.

 


https://www.youtube.com/watch?v=s_wG8VGMY-4


 Chociaż Batman widzi opętanego Jokera i dwójkę innych łotrów, świątynię Aresa, Harley na ołtarzu ofiarnym... to nadal "Joker przestań się wygłupiać, nic cie nie opętało, żadnych bóstw nie ma, wierzę tylko w siebie i w to że zaraz oberwiesz". Sceptyk jeszcze przekona się na własnej skórze...










https://www.youtube.com/watch?v=7bnyymfoNkc






... kunsztem, czy to muzycznym, literackim prozą lub liryką. Ta historia jest przykładem z którego bije owe "światło".







https://www.youtube.com/watch?v=ai_oHbkEEG0









https://www.youtube.com/watch?v=xOxzvp_N6Y0

Nawet amazonka reaguje jak śmiertelniczka jeśli jej trochę posłodzić :D



Dlatego, że Księżniczka Diana powstała z gliny a i dalej siedzi mi w głowie "Golem" Meyrinka...

https://www.youtube.com/watch?v=14yff0qC8vs




https://www.youtube.com/watch?v=hBJ3uh1iiQk






Oj dużo osób tak uważa ;)


Następnym do przeczytania będzie hmmm... ma dylemat nad dwoma, które pokazała mi wcześniejsza lektura. "Batman/Huntress - Żądza krwi", gdyż ten komiks wspomina, że dzieje się przed wydarzeniami z Żądzy. Drugi z powodu przeczytania bonusowego komiksu z "Raju Utraconego" a był nim zeszyt "The New Teen Titans" od Wolfman'a i Perez'a, więc padło na  "Nowy Nastoletni Tytani - Kontrakt Judasza" czyli taki must know i jedna z milowych dzieł w historii komiksu... i za niego zabieram się :)

 P.S.
Stephen King i Bev Vincent przedstawiają "17 podniebnych koszmarów". Książka z nazwiskiem, które do blisko 400 stron dołożyło tylko z 20 stron swej wyobraźni, oraz wiele zdań przedmów do opowiadań innych autorów, które składają na zbiór w tematyce lotnictwa. Czytam książkę Stephena Kinga praktycznie bez niego ;]. Jest ciekawie ale, czym on jeszcze mnie zaskoczy :D 
"Był człowiekiem zamkniętym w sobie, ze skłonnością do popadania w mroczne nastroje, kiedy to stronił od wszelkiego towarzystwa." - "Groza przestworzy" sir Arthur Conan  Doyle
Czytam opowiadanie dziennie.

P.S.II
*Poczujesz żar, rany cięte, rzucam, kaleczą cię żarówki
zwiększę ciężar bólu, mokra plama spod kół ciężarówki.*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz