czwartek, 18 lipca 2019

1408 pochwał!!!

https://www.youtube.com/watch?v=oIm-GQml3ew
Jak wspomniałem wcześniej tak też uczyniłem i sięgnąłem po Stephen'a King'a. Nie przeczytałem całego zbioru opowiadań (kiedyś to zrobię) "Wszystko jest względne", jedynie około 40 stron arcy opowiadania pt. "1408". Jak otworzyłem na pierwszej stronie tej historyjki tak odstawiłem ją kończąc ostatnie słowo. King w przedmowie wspomina, że tak chyba niechcący mu się je napisało. Jeden z najlepszych przypadków w historii stworzenia :D. Wzorowo napisane opowiadanko (miało posłużyć do jego poradnika), ze stopniowo budowanym napięciem i wielkim finałem na końcu... i kur... kurczę to tylko 40 stron! Przez 40 stron można stworzyć epickość. Samo opowiadanie to takie ghost story. Pisarz podróżuje po nawidzonych miejscach by udowodnić, że takie nawiedzone to wcale one nie są. W każdym z przypadków, nawiedzenie okazuje się zabobonem, do czasu, aż przystępuje próg drzwi pokoju numer 1408. Pierwsza część opowiadania to taki build up pokoju którego suma cyfr wynosi piękną liczbę... bo tu ginęli, zabijali się np. https://www.youtube.com/watch?v=Mup7rIAoUAY https://www.youtube.com/watch?v=VBcomWJ9jiU, ślepli ci co w nim przebywali. Owe podwaliny, kiedy kierownik hotelu odradza pisarzowi zatrzymania się w tych przeklętych kątach, doskonale trzymają ściany grozy części w której wraz z pisarzem zostajemy zamknięci w nadnaturalnym pomieszczeniu które miesza w głowie i zmysłach. Przypominam kolejny raz, jedynie 40 stron a dostajemy kolosa horroru. Ja ze śmiałością stwierdzam iż jest to najlepsze opowiadanie jakie przeczytałem tego autora (i ogólnie, klasa power wysoko), może skandal co napiszę, ale zjadło cały masowo uwielbiany (nie piszę, że słaby jest) zbiór "Nocna Zmiana". Mało tego! Porównam moc tej nowelki do mocy powieści w podobnej hotelowo-duchowej tematyce czyli do "Lśnienia". Nawet w 1408 pojawia się motyw rozmowy przez telefon z jakimś bytem, najprawdopodobniej Pokojem zaś w "Lśnieniu" Jack Torrence rozmawia przez telefon ze swoim zmarłym ojcem... ehh ci pisarze i ich szczęście do telefonicznych rozmów ;]. Tak zastanawiałem co jest gorsze. Bycie na odludziu w nawiedzonym hotelu czy w centrum miasta w jakimś przeklętym pokoju... dwie opcje są ciekawe tylko do przeczytania ;] Skąd taka moc w tym pokoju pewnie nigdy się nie dowiemy (szkoda ten Pokój to mocarne straszydło... mógłby zrobić powieść z nim), takie King'owskie "bo tak", ale w tym przypadku mi to ani trochę nie przeszkadza! Zdecydowanie polecam, nie dziwię się, że doczekał się filmu równie zajebistego, nie mam zamiaru rozwodzić się na jego temat bo nad każdą sceną musiałbym poskakać :D. W filmie jest scena a w książce jej nie ma, kiedy pisarz wygląda przez okno widzi sąsiada krzyczy pomocy a sąsiad a lustrzaną precyzją powtarza jego ruchy. Ja w tym widzę inspirację naszym Stefanem Grabińskim i jego opowiadaniem... cholera nie mogę go namierzyć, tytułu, ono było Grabińskiego na 99%, że bohater siedział przy oknie i miał "romans" z sąsiadką z naprzeciwka, on pomachał do niej ona kopiowała jego ruchy... "Szalona Zagroda", "Spojrzenie"? Ktoś pomoże? Podsumowując: Wzór!!! BRAWO <KLASK-KLASK>x1408 a teraz na stojąco WIWATx13!
 https://www.youtube.com/watch?v=ieY0Zj6BFAc
Kilka przykładowych zdań:


                              a myślałem, że jak te obrazy przekrzywiły się to było niepokojące ;]
    
P.S.
Przeczytałem tom #70 Wielkiej Kolekcji Komiksów DC. Tytułem kryjącym się pod tym numerkiem jest mini-seria wydawana w latach 93-94 pt. "Golden Age". Tłumacze chyba nie mogli się zdecydować jak to przetłumaczyć i dlatego na frontowej okładce tytuł brzmi "Złoty Wiek" a na grzbiecie komiksu widnieje "Złota Era" heheh. Ogólnie cały tytuł kolekcji, jest wtf. "Wielkia Kolekcja Komiksów DC Comics", co sprawia, że w tytule słowo komiks pada 3 razy bo skrót "DC" to Detective Comics. Bohaterami komiksu są członkowie JSA... superbohaterzy z czasów wojennych, w ogóle z innej paralelnej inaczej wibrującej ziemi. Chociaż jest to komiks superbohaterski to klimatem zajeżdża thrillerem politycznym. Rysunki na pewno oddają klimat lat 40-50 a które są nadziane w ogromną ilość tekstów. Pośladków nie urywa, ale też nie męczy. Dla mnie to taka trochę kopia "Strażników" Alana Moore'a, ale z tym arcydziełem równać się nie może :). Takie obojętne "meh :|" wrażenie na mnie wywołał... dwa fajne kadry:
 https://www.youtube.com/watch?v=Tr-slVAoT7o
 Niby taki poważny komiks a stwierdzenie na miarę "Doom Patrol'u" :D
https://www.youtube.com/watch?v=USjMvMlvm8A
Tak właśnie wsiadam do samochodu. Może temu kilka podejść zajęło mi zrobienie prawa jazdy haha.
https://www.youtube.com/watch?v=jLFf37KTosQ





P.S.II
https://www.youtube.com/watch?v=N1_V2uZ8Cg0 taka sama waga, że jak np. "1408" jest takim ostrym supermegulcem-horrorkiem; tak samo to intro, jest takim wciskiem w kategorii otwieraczy płyt.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz