- Nie wiem, co mam myśleć o komiksie który przeczytałem.
- Mam ogromną słabość do postaci Batmana i mój osąd odnośnie jego historii nie zawsze jest neutralny. Cieszyłem się, że poznaję przygody Batmana z lat 83-85, cieszyłem się jeszcze mocniej, że pojawiają się nowi łotrzy i jest to ich debiut czyli tytułowa Nocturna i tytułowy Nocny Złodziej.
- Fabuła przedstawia się wyjątkowo prosto. W Gotham dochodzi do serii kradzieży i Batman nie może sobie z nimi poradzić. Kradzieży dokonuje Nocny Złodziej w celu by by zadowolić swoją ukochaną i przybraną siostrę - Nocturnę.
- Muszę przeznać, że całkiem ciekawa postać ta Nocturna, naprawdę nazywa się Natalia Knight. Jest astronomką która przeprowadzała eksperymenty z laserem, podczas których doszło do wypadku. W skutek czego jej skóra straciła pigment i jest blada. Jest stworzeniem nocy, nic dziwnego, że Batman poczuł do niej ciągutki, tak, tak, kolejne zakazane uczucie w jego życiu, bo przecież jest przestępczynią. Podobał mi się, że tak nazwę ten romans, fajnie był rozpisany, Batman walczy jak może z zauroczeniem, ale serce nie sługa. Nie podobało mi się w bladoskórej kobiecie fakt, ze znała tożsamość Batmana! Ej, skąd? Komiks tego nie wyjaśnia tylko przedstawia ten fakt, ze tajna tożsamość nie jest wcale tajna. Nie podobało mi się również to jak Nocturna wparowała na salę sodową zrobić bojkot, Gacek był również na sali jako świadek i nie poradził sobie z nią, uciekła mu! Mało tego, jest jeszcze wątek Jason'a Todd'a czyli drugiego Robina, burmistrz Hill ma na pieńku z Brucem Waynem i tak namotał, że miliarder stracił prawo do opieki nad chłopcem :O. Zaś kto się ubiega o prawo do dziecka? Oczywiście, Nocturna, co się jej ostatecznie udaje! Głupie to dla mnie było, ale było też w tym trochę logiki, Jason chciał zostać przez nią adoptowany, żeby odkryć dowody na jej przestępstwa, i pani Knight oczywiście również wiedziała, o tożsamości Robina. Na plus również mogę zaliczyć fakt, że w fabule pojawił się stały bywalec Arkham i jeden z główniejszych złolów Batmana czyli Szalony Kapelusznik. Mieszane uczucia miałem gdy Batman postradał rozum i pokićkało mu się, że jest Nocnym Złodziejem. Doszło do strzelaniny, Mroczny Rycerz dostał kulą blisko głowy, stracił przytomność, Anton Knight (Nocny Złodziej) w tym czasie zamienił się z nim na stroje... i zaczął biegać po mieście przebrany za Nocnego Mściciela dokonując oczywiście kradzieży, by zbesztać jego dobre imię.
- Ogólnie ujmując komiks jest wielowątkowy i nie dzieje się w nim mało. Batman ma tutaj nieźle przekićkane, utrata Jason'a Todd'a, burmistrz chce go wrobić, że ten chciał podłożyć fałszywe dokumenty, złodziej, który jest perfekcyjny w swoim fachu, zauroczenie do Nocturny i zaburzenia osobowości. Powinienem się cieszyć, że przeczytałem komiks z Batmanem i w gruncie rzeczy to robię. Jednak to jak Człowiek Nietoperz został tutaj przedstawiony to z deka słabość. Nocturna zna jego tożsamość, Nocny Złodziej raz za razem jest chytrzejszy, mało tego zdejmuje strój z Batmana i sobie biega w nim po mieście!
piątek, 22 listopada 2024
Wielka Kolekcja Komiksów DC Bohaterowie i Złoczyńcy Tom 86: Batman - Nocturna i Nocny Złodziej
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz