Nie jestem fanem a tym bardziej znawcą motoryzacji i z lekkim dystansem podszedłem do "Buick 8". Z początku myślałem, że będzie coś podobnego do "Christine", kolejny nawiedzony samochód, ale pan King stanął na wysokości zadania i zaprezentował coś świeżego w tym motoryzacyjnym horrorze.
Fabuła przedstawia się tak, że młody Ned Wilcox dostaje na wakacje pracę w stanowej policji, przy radiostacji przyjmując zgłoszenia. Jest bardzo dumny z siebie, bo jego ojciec też był policjantem i właśnie również pracował w tej samej jednostce. Curt Wilcox zginął przez pijanego kierowcę... wszyscy go bardzo lubili i tak samo również było z młodzieńcem. Raz jak krzątał się po jednostce zajrzał do baraku B w nim stał stary samochód, tytułowy Buick 8, był bardzo ciekawy co to za okaz... sierżant rozpocznę opowieść.
Buick 8 znalazł się w baraku, po wydarzeniu na stacji benzynowej. Wysiadł z niego tajemniczy podejrzany jegomość kazał go zatankować i nagle rozpłynął się w powietrzu, ani śladu po typie. Gość ze stacji zadzwonił po policję a ci go odholowali do siebie na jednostkę. Ten granatowy samochód, charakteryzował się tym, że miał np. bardzo dużą kierownicę, żadnych badań i z tyłu brak tablicy rejestracyjnej, co jeszcze dziwne jego opon nie ima się brud, zaraz szybko odpada. Na pojazd bardzo podejrzanie reaguje policyjny pies, szczeka na niego i jakby się go bał. Albo jak go przykrywają brezentem, ten magicznie po jakimś czasie z niego opada. W baraku śmierdzi kapuściano-miętowym smrodem i temperatura skacze. Mówi, się również, że samochód przemawia do ludzi, niewyraźnie, szeptem w głowie. Z czasem wokół niego zaczęły dziać dziwne wydarzenia, jak to, że jeden policjant podobnie jak gość ze stacji nagle zniknął, mało tego z samochodu co jakiś strzelają jakby fajerwerki, które tak jak nagle się zaczynały tak samo się kończyły. Oprócz wybuchów samochód wypluwa z bagażnika czarne liście w kształcie uśmiechu, które po jakimś czasie stają się białe i wodniste. Oprócz roślinności pojawiają się również stworzenia organiczne, jakaś dziwna ryba, coś jak jaszczurka, nietoperzowaty stwór (fajna była jego sekcja przeprowadzona przez Curt'a Wilcox'a), oraz coś człekokształtnego, które zamiast włosów ma jakieś różowe sznurki na głowie, trąbę z oczami oraz włochate szpony. Pies który go ugryzł czymś się zaraził i paliło go od środka. Na plus można zaliczyć ukatrupianie tego ostatniego stworzenia. Do tego wszystko co wyskakuje z bagażnika i ma styczność z naszą atmosferą szybko obumiera, widocznie nasze powietrze szkodzi gościom.
Cóż mogę rzec o tej książce. Ogólnie jestem zadowolony z lektury, nie wiedziałem się czego spodziewać, samochód z tytule też nie zachęcił. Jednak ze strony na stronę robiło się coraz ciekawiej, na początku te fajerwerki, myślę ot straszne, petardy, ale pojawiało się coraz więcej dziwności. Pochwalić należy, że książka nosi tytuł "Buick 8" i właśnie o nim ona jest, fabuła praktycznie cały czas skupia się na pojeździe, autor nie wnika w prywatne życie bohaterów jak np. robią i jedzą śniadanie. Trochę brakiem logiki bym nazwał fakt, że jak z samochodem zaczęło się dziać, to policjanci z jednostki, zamiast to gdzieś zgłosić, sami postanawiają z nim igrać. Szkoda tylko, że King nie rozwiał tajemnicy tego samochodu, czym ostatecznie jest. Padają podejrzenia, że z kosmosu, oraz takie, że jest łącznikiem z paralelnym światem. Nic, zero wyjaśnień, można powiedzieć, że pojawił się znikąd i jego tajemnica prowadzi do tego samego. Stephen King lubi w swoich opowieściach coś przedstawić, że coś po prostu jest i tyle, nie wnikaj. Ja jeszcze żałuję tego, że nie wniknął w ten świat z samochodu, chciałem jakiś opis zwłok gliny wśród fantastycznie obrzydliwego świata, bo logicznie książka podpowiada, że skoro co przybywa stamtąd to ginie u nas, to pewnie działa w obie strony, jeśli ktoś z naszego świata tam zawita ginie w panujących tam warunkach. Tym smutem i żalem kończę mój wywód.
Następna książka King'a to "Wszystko jest względne: 14 mrocznych opowieści"
Ale najpierw trochę komiksiczków :) Batmanki i Spajdermanki polecą, w tym nie mogę się doczekać by ruszyć z pierwszym tomem Spidey i Deadpool, może być grubo xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz