Jak już wspominałem bohatera "Mrocznej połowy" "gnębią" wróble... najpierw jak pojawił się w książce tekst "WRÓBLE ZNOWU FRUWAJĄ"... jeszcze nie kojarzyło mi się to z niczym... dopiero kiedy pojawiła się taka myśl...
... to zazębiło mi się to z Lovecraft'em, u niego przecież były lelki - "Zgroza w Dunwich".
Książka potem nawet to potwierdza...
I któż by pomyślał, że takie małe kuleczki jak wróble czy lelki dają sobie radę z tym wszystkim! :D
Jeśli stado wróbli jest złowróżbne... to takie zjawisko oznacza... że jest przejebane!
Ale jakoś ciężko to przyjąć na poważnie... w końcu stado wróbelków to tylko stado małych ćwirków:)... hmmmm... myśl na koniec? No to...jak to się mówi "mały ale wariat" :D.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz