Jak wspominałem wcześniej kolejna książka do przeczytania to "Sklepik z marzeniami" Stephena Kinga. Mam za sobą dwie książki, czuję taki trochę overload jego twórczości... a Sklepik jest kieszonkową cegłówką pisaną makiem.. i trochę struchlałem przed nią, że będzie mnie męczyć.. zacząłem czytać małymi kroczkami.
Większymi krokami pochłaniam "Hellblazer'a" Gertha Ennisa i tak się sprawy mają... "Sklepik z marzeniami" jak sama okładka opisuje, że książka będzie o zaprzedaniu duszy diabłu... Constantine też musiał trafić w taką tematykę... kolo w tym przypadku zaprzedał duszę za zapas wyszukanych alkoholi... to się nazywa poświęcenie dla sprawy :D
Jeśli jestem przy demonicznych aspektach, to mam zajebistą demonic dope pracę...
Jak Usagi to jeszcze taki kadr... jeśli już jest powyżej takich długich uszu to musiało być na grubo między Genem a Bezdomnym Psem! ;]
Moje posty rządzą się własnymi prawami wrócę ponownie do Stephena Kinga. Rozchodzi się o film "Mroczna Połowa"... bardzo rzetelna ekranizacja i ściśle z książką, normalnie można "obejrzeć" książkę :). Byłem ciekaw jak się skończy... w sensie w książce armia wróbelków rozdziobała go i zabrała ze sobą... film spisał się na medal w tej sprawie... TUTAJ zajebiste zjawisko, fatality od mięsożernych skrzydlatych pulpecików.
I to by było na tyle :).



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz