Właśnie dlatego mam obawy przed książkami King'a. Nie narzekam jeszcze na "Sklepik z marzeniami" przyjemnie się czyta, ale pisanie które do niczego nie prowadzi, nie ma wpływu na fabułę jest obecne, takie zapchajdziury. W tym przypadku szeryf Alan może uratuje sytuację zwierzakami z cienia? :D W "Martwej Strefie" też przez chwilę odprężał się przy zabawie cieniem. Po co mi on pisze o takich pierdołach? W "Martwej Strefie" opisywał korzystanie z toalety dwa razy.. jeden który jest postem o "strzelaniu z kija" a drugi olałem, ale była jeszcze "płacząca kicia" jego żony ;]
Wracają do tematu ze zdjęcia. Mam taki klasyk na to... zwierzaki na ścianie a na głośnikach klasyk ODB!
Skoro książka pokazuje królika na ścianie...
...oraz w kolorze...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz