Jak wspomniałem niżej. Guy Gardner dostaje specjalny wyróżniający post.
Będzie go współdzielił z pewnym przyjemniaczkiem...
Historia przyjaźni.... kamraci...
Panie Arkillo...Guy nie wie co to są girlandy.. jednak jest rudym różowym potworkiem gotowym do walki....
Przeciwnik pomimo rzekomej przewagi fizycznej jest dewastowany podejściem psychologicznym....
Aż od słów czas było przejść do czynów. Guy w życiu dostał treningi... w postaci wrogich walk na ringu. #HULK'UP:D
*JESTEŚ KURWA NAJLEPSZY!!!*
"Im drive that azz 2 suicide if i have 2"
Po walce trofeum... ząb przeciwnika.. kosmicznego, drapieżnego "zwierzaka"... ale miło razem spędziliśmy czas... odwiedzić go trza... zawsze lubiłem "Predatora"... Ej Ark'whazzzzup?! Kill'o'ega... kosmos jest zagrożony już należeliśmy się...
(ETERNALLEGALLIVINGLEGEND4REAL) (#albumoftheyear)
Berner & B-Real – Los Meros (2020) (płyta ALEBITY:O)
!!!WHILE DRIVING!!! /// !!!FUEL!!! /// !!!JUST BREATHE!!!* /// !!!PREVAIL!!!** /// !!!ISLAND VIBES!!!*** /// !!!BEEN REAL!!!****
Cała płyta. Tak ogólnie ta dwójka nigdy nie zawodzi, zaskakuje i skacze wysoko pozytywnie. Z całym szacunkiem do Bernera... ogólnie, każdy bit lepiej brzmi kiedy wchodzi na niego B-Real np. "Vision" tylko słyszę go :DDD yeah! Zajebieszcze takie mocne wbite flow, jego wejścia są takie pewne i stanowcze, wyraźne, "wandal" ze sprayem ^^ Tak, B-Real to jeden z moich 'Pac'ów :D
*+ Everlast, poproszę zestaw złożony z dwóch legend.
** !!! <-- aż dodatkowych wyróżniaczy zasługuje! Just... fiu fiu fhói!
*** śpiewającą jest dodawać drugi raz ziomka legendę. Znowu Everlast na jakim bicie!
**** a jeszcze jakie zjawisko w refrenie!
Smoke DZA & The Smokers Club – Worldwide Smoke Session (2020)
Pressure /// Up Jump /// High Grade
Arkillo i Guy Gardner przypominają mi team w WWE. Coś co było :OOO wow.. potwór i koleś z problemem nad kontrolą gniewu... dwóch przeciwników... Kane: YES!!! ... na co Daniel Bryan: NO!!!... a ja myślę o co się kłócą dwóch pozytywnie nastawionych .. tak i no... miło bardzo miło wspominam ten okres WWE ;p... nawet na fejsie wyróżniłem ich ;p
Na koniec płyta... ale nie ostatnia... przednia i to mocno... mocny team komiksowy... mocne duo muzyczne NOWE'QWA'TWIZTID!!! Na docenienie pisarskiej twórczości, zauważenie tej chemii i na smutne pożegnanie komitywy... może Grant Morrison wróci do tego tematu ;>... niebawem się przekonam... jednak póki co... "Rozłam" pokręcony, szalony okres... tak wyglądał w tym miejscu...
Twiztid - Mad Season (2020) (#albumoftheyear)
Do This 1 More Time /// Everything's Cursed /// That's What They Be Telling Me /// Follow Me /// !!!HUNGRY LIKE THE WOLF!!!* /// My Bible** /// Slo-Mo
*Jamie Madrox również rudzielec ;] i ponoć niezły Ch z charakteru ;]
** If U Don feel my pain
!!! T W I Z T I D !!!
Zaraz pobiją się o to kto pierwszy uderzy!
Ja, jako czytacz,
stwierdzam, że dla mnie tag team tej dwójki jest najlepszym elementem
"Odrodzenia" w tym korzeniu DC. Nigdy nie zapomnę... Guy&Ark4ever!
Ogłoszenia rzucone na wiatr i w tunel międzyczasowy...
..... Guy ma jeszcze coś do powiedzenia...
Następnym przystanek. Legendarna seria z lat 80... tego typa tam nie brakuje :D... seria o zabarwieniu nie tylko głównym, najlepszym i zielonym, ale i sitcomu komediowego :D










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz