... Przebrany słodki psiak! :D Zacząłem oglądać "Star Trek" original series... nabijam skilla dla swego nerd in me... to już był punkt krytyczny... widziałem, że będę o tym pisał.. ależ serial! W jednym z odcinków teleporter szwankuje i wychodzą z maszyny dwie osoby... jedna dobra i jej zła połowa... "Wiliam Wilson" Poe'go? goes space ;> bo wcześniej panowie odwiedzili planetę a tam stworzenie kosmiczne...
(Arcydziełem literatury USA jest np. "Nagi Lancz"... Terminator burmistrzem... kiedyś prezydent był afroamerykaninem. Dopiero po operacji pigmentów udało mu się zostać prezydentem... Obama był ich "wkońcu"... piosenka pasuje?)
(Dużo muzyki zrobił zanim dostał się do prezydentury.)
Które oczywiście po przejściu molekularnym dostało swoją, wściekłą, ale nadal słodką wersję w kostiumie...do tego przyjemniaczka ta wersja bardziej pasuje.. 9'tki mu tylko brak... produkt i protegowany... stejkalmmajspejdżezol... Spejs Di oł dabul dżi Zhiiii!!!
pokolenie dalej....
Ojej jaki fajniutki... oj jaki zły jestem ojej hihihih.... <wyciągarękęgłaskać>.....
o <kurwajebanyujebałmipalca:O>
Hmmmm...
Potem powstają takie obrzydlistwa jak "Martwica Mózgu"? Panie Władco Pierścienia, ja znam korzenie. ("Bad Taste" też props!)
Ogólniej zaczepiając temat....
Ogólnie fajnie, że serial od razu wrzuca w przygody
załogi... nie pieprzy się trzema pierwszymi czy dwoma odcinkami prologu
jak ekipa jest zbierana.. z miejsca BADAMY KOSMOS!!! :D We are naukowe BADASSY! To taki kosmiczny "Twilight Zone"!
Uczestnicy planowanego, legalnego lotu po galaktyce, wysiadają
na różnych nieznanych planetach i nie zakładają żadnych maseczek. My na
swojej tak robimy.. WTF?! Czy to jakaś duża impra się szykuje a ja pod
kamieniem mieszkam?
Hmmm....
Bardzo podobał mi się ten odcinek...
Dziwny obiekt w kosmosie, załoga musi go zbadać... yeah... zbliżamy się... przypał, nie jest zadowolony, że przekroczyliśmy jego strefę komfortu - jego kosmiczne boje... okazuje się może jest nie tyle złowrogi od tak, dlatego, że jest zły... jest złowrogi z powodu braku zaufania. Na ekranie za chwilę "dzwoni" wrogo nastawiony i pojawia fajnie wyglądającym kosmitą...
w pewnym momencie...
"Star Trek" jest tak zajebisty że jak Enterprise jest holowany i załoga się przygląda z taką utrapioną zadumą przez przednią szybę statku... ja również przez kineskop ekranu przeżywałem zadumę co nas spotka ;> :(
Wrogo nastawiony kosmita zaprasza na swój okręt i robi psikusa.. to na ekranie co widzieliśmy na naszym stateczku to... była kukła... :OOO (EP'ka Violent J z ziomkami napisali swoje...)
Tak wygląda Balok... :D (a tak mój ulubiony numer z EP'ki...z całej zajebistej! + "Horribly Horrifyng")
Ziomek, musiał zbadać sytuację... był nieufny... pokaże wam mój statek ale... ooo ?% :D
Hmmmm ciekawe czy Balok czytał książkę napisaną na Ziemi. "Czarnoksiężnik z Krainy Oz".
Kończąc....
Nie
hejtuję "Star Wars", lubię ten świat... nie widziałem żadnej z
najnowszych części :((... jednak przynajmniej ten pierwszy serialowy
"Star Trek" bardziej podoba się klimatem. Kosmos "Star Trek'a"
jest ciut starszy i mniej
efektowny... jego tematy, eksploatacja przestrzeni kosmicznej, badanie, poznawanie
planet... jest dla mnie bardziej intrygujące niż wojny w kosmosie...
napisał ten akapit - toporny uczeń, stwarzający problemy wychowawcze,
mlon z oślej ławki, sebix :) jeee Star Trek jest ciekawszy bo jest
naukowy ^^.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz