wtorek, 12 października 2021

"Cztery po północy" CZ.1 /// Kool Keith Part4 z 6

 Jak ostatnio napisałem tak też zrobiłem i sięgnąłem po książkę Stephen'a King'a "Cztery po północy". Składają się na nią cztery mini powieści. W przedsłowiu autor wspomina, że są za krótkie, żeby istnieć jako oddzielne powieści. Bardzo mi się spodobało takie stwierdzenie, bo w cenie jednej dostaje cztery dłuższe historie. Chciałbym zauważyć, że takie podejście w czasach współczesnych minęło i już na blogu narzekałem na to iż "Pudełko z guzikami Gwendy" i "Uniesienie" są za krótkie, żeby istnieć jako oddzielna książka... ba nawet "Później" nie było zbyt czasochłonnym długim czytadłem. Jednak wracając do bieżącego tematu, książkę rozbiję na cztery posty a jak się można domyślić to jest pierwszy :).

"Pierwszą po północy" są "Langoliery". Grupka ludzi leci nocnym lotem, gdy się budzą, okazuje się, że duża większość pasażerów zniknęła a samolotem steruje autopilot. Gdy się przejść po samolocie można znaleźć różne pozostałości po ludziach...


 Ekipka ocalałych ląduje na lotnisku, które w klimacie przypomina samolot czyli jest wyludnione. Wśród ludzi którzy obudzili się jest ślepa dziewczynka i ona jako, że ma wyostrzony zmysł słuchu słyszy zbliżające się podejrzane dźwięki i ogólnie brzmienie dziwnie rozchodzi się po lotnisku, jest strasznie stłumione. W minipowieści pojawia się pisarz (tak, tak, następny) i ma on swoje teorie na temat tego co się stało, że może są w innym wymiarze bądź zagubili się w czasie...


 Pozostaje pytanie co to są tytułowe langoilery. Otóż jeden z bohaterów nazywa tak zbliżający się dźwięk słyszany przez ślepą dziewczynkę. Langoliery są to potwory którymi ojciec go straszył w dzieciństwie...

Zaś jeśli ktoś jest ciekaw jak się prezentowały te właściwe langoliery czyli zbliżający podejrzany dźwięk, to mam również na to cytat. Jak dla mnie to coś jakby Pacman spłodził z Crittersem, wielki chów pożerających kulek!!!

Z dzikich królewskich pomysłów tym razem można na bank napomknięć o stworzeniu nie dość, że przygnębiającej bo niewidomej dziewczynki, to jeszcze autor dźgnął ją nożem i uśmiercił!!! Z resztą nie ma co się dziwić, że jeden z bohaterów sfiksował z nożem, skoro, nie dość, że ojciec straszył go potworami to zapijaczona matka miała z nim takie zabawy...


Nie wiem jakie jest moje stanowisko odnośnie "Langolierów". Z jednej strony nie męczyło, ale z drugiej nie porwało na tyle by je bardzo szybko przeczytać, bo taką ilość stron powinienem szybciej. Ja tej historii nie nazwałbym horrorem, raczej dramatem sci-fi, ponieważ jest tu tragedia zaginionych ludzi w fantastycznym świecie, no i są te żarłoczne kuleczki. Czytając czułem inspirację pewnym odcinkiem z "Twilight Zone", w którym bohater budzi się sam na świecie. Podobny klimat izolacji King napisał również w opowiadaniu "Mgła" ze zbioru "Szkieletowa załoga".

W 1995 powstała ekranizacja, miniserial, 2 odcinki łącznie 3h. Muszę przyznać, że  lepiej się ogląda niż ogarnia kartki. Dzieje się to szybciej a to co pokazuje ekran, jest wierną kopią tego co prezentuje książka, aczkolwiek nie poznamy szczegółów jak zabawa pijanej matki z dzieckiem. Tak jak mordercze kulki aka. langoliery śmiesznie wypadały w książce, tak w przypadku ekranizacji to był głupi pomysł w nędznej oprawie CGI, aż śmiać się chciało haha. Ogólnie ujmując można obejrzeć, ale niczego to nie urywa podobnie jak książkowe źródło.

Czas się zabrać za "Ukryte okno, ukryty ogród". 

MUSIC TIME!!!

BEST OF BATiEGO - Kool Keith Part4

Kool Keith - Dr. Dooom 2 (2008)
I'm Creepin' /// I Followed You /// Run For Your Life ///!!!God of Rap!!!///!!!How Sexy?!!!/// Do Not Disturb

Kool Keith - Tashan Dorrsett (2009)
Above Sea Level /// Glamour Life /// Magnetic Junkadelic /// Booty Clap /// Supa Supreme (Larry Hutch RMX)

Kool Keith & 57-41 - Idea of a Masterpiece (2009)
NIE ZNALAZŁEM DO ODSŁUCHU

Kool Keith & Denis Deft - Bikinis N Thongs (2009)
Nasty Girl /// Not The Same

Kool Keith & H Bomb, 7th Veil - Stoned (2009)
NIE ZNALAZŁEM DO ODSŁUCHU

Kool Keith - Love & Danger (2012)

You Love That /// Cowboy Howdy (Horsemen Mix) ///!!!New York!!!///!!!I Never Hurt You!!!

P.S. Czytam właśnie "Kaznodzieję" kontrowersyjne dzieło Garth'a Ennis'a. Zdaje sobie z tego sprawę, że oprócz piekła za życia to po takiej lekturze po śmierci też najpewniej wyląduję w ognistych czeluściach. Jesse Custer poszukuje Boga... 

Ja Go w swoim życiu nie znalazłem a długo szukałem zaś jeśli Go odnalazłem to właśnie takie coś się stało z moimi modlitwami... :( ...

Bo gdyby było inaczej, nie porównywałbym tego cytatu do swojego życia...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz