Tak się dzieje teraz, że słucham sobie dyskografii Prozak'a i jestem przy płycie "Tales from the Sick" z 2008. Numer "Insane". Teraz chwila wstydu gdyż jako Juggalo myślałem, że znam wszystkie wersy Insane Clown Posse a tu jednak gościnny występ którego wcześniej na stówę nie słyszałem a to ze względu na serce kawałka czyli refren jak dla mnie Violent J rozjebał! Ogólnie kawałek nie powala mnie, zwrotka Violent J nawet napiszę, że nie podoba mi się, Shaggy i Prozak spoko, ale tylko i jedynie refrenisko! Nie dość, że jak siedzi!!! To, do tego jaka zajebista i prawdziwa liryka!... Jak mało to i scretche są!... albo te Insane wyśpiewane chóralnie! "Like a flame in a windstorm
No direction"... ahhh JARAM SIĘ!!!!!
"Who controls the insane? It's automatic
Who's the one to take blame? It's automatic
(Insane) Like a flame in a windstorm
No direction, for who gets burned
Random, miscellaneous madness
It's automatic (Insane)"
Dołączę cytat z filmu "Joker". "The worst part of having a mental illness is that people expect you to behave as if you don’t."
P.S. "The Goon"... ahh te problemy egzystencjonalne, ich rozwiązanie i nauka cieszenia się z małych rzeczy...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz