Przeczytałem kolejną książkę Richarda Bachmana (aka Stephen King) "Blaze". Fabuła przedstawiona zdjęciem tylnej okładki wyżej. Muszę przyznać, że bardzo podobała mi się książka. Oczywiście nie podszedłem do niej jak do horroru a bardziej jak trilleru, pomimo, że bohater rozmawia ze swoim zmarłym przyjacielem. Otworzyłem lekturę o porwaniu i sporo było tego porwania aczkolwiek były rozdziały które przedstawiały przeszłość Clayton'a "Blaze" Blaisdell'a Jr. Zwykle w takiej sytuacji narzekam, że nie ma to nic wspólnego z fabułą, jak ma to miejsce w "Cujo" (książka o groźnym psie a dużo czytania na temat rodzinnych spraw bohaterki) czy "Ostatnim Bastionie Barta Dawesa" (tą Stephen King sam nazwał nieudaną) ale w tym przypadku tego nie zrobię. Po pierwsze książka nosi tytuł "Blaze" a nie "Porwanie Joego" i cała skupia się na jego postaci a rozdziały z jego przeszłości są ciekawe a miejscami nawet tragiczne. Przez prawie całą książkę miałem lęk, że autor spieprzy sprawę odnośnie zmarłego ziomka Blaze'a - George'a, że nie poznamy jego historii jak się poznali i jak zmarł, ale w ostatnich rozdziałach rozwiał moje lęki. King zrobił kawał dobrej roboty odnośnie głównego bohatera... "sprawca czy ofiara?"... pomimo, że Blaze to złodziejaszek, do tego porywacz dziecka i niechcący zabójca kobiety przy porywaniu, to jest upośledzony umysłowo i ma ogromne serce, zaprzyjaźnił się z dzidzią. Przyznaję darzyłem go ogromną sympatią a policja i FBI którzy go szukali byli tymi złymi... BRAWO panie Bachman czy tam King, mistrzowsko rozegrane! Świetnie napisana książka ze smutnym końcem, ale właśnie takiego się spodziewałem. Niestety nie ma filmu na podstawie książki, ale mogę polecić "Tsotsi" o podobnej tematyce (a tu zajebisty numer z soundtracka). Czas przejść do cytatów...
Blaze ma na czole duży dół i jest opóźniony w rozwoju... gdyby tylko w dzieciństwie nie jadł płatków śniadaniowych przed TV :(...
Jak trafił do więzienia coś stwierdzono...
Tutaj rozmowa ze zmarłym przyjacielem z którym raz nawet zostawił dzieciaczka... zaś przy okazji mała wzmianka do twórczości Kinga i znane więzienie...
Przykład który pokazuje, że Blaze jest upośledzony a Bachman wywołał uśmiech na mej twarzy...
Kolejna wpadka umysłu Blaze'a. Wpadł na pomysł, że będzie chciał milion dolarów a jeszcze nie zdążył nikomu przedstawić swoich żądań... niechcący wysprzęglił się dla taksówkarza. Był jeszcze motyw jak dzwonił z budki telefonicznej do rodziców porwanego dziecka a recepcjonistce przedstawił się jako Clayton Blaisdell i dodał nawet junior. Ehhh jak go nie lubić...
"Blaze" jest ostatnią książką napisaną pod pseudonimem Richard Bachman, wydał ją w 2007. Myślałem, że przeczytam wszystkie książki Bachmana, ale musiałem się wstrzymać bo "Regulatorzy" mają wspólnego bohatera z "Desperacji" której nie czytałem jeszcze, ciekawe, że obie wyszły w 1996. Nie przeczytam nigdy "Rage" ponieważ nie została wydana w Polsce i ogólnie sam King zaprzestał ją rozprzestrzeniać bo była o strzelaninie w szkole których sporo w USA. "Chudszego" przeczytałem parę lat temu, fajna książka, ale nie na tyle by ją czytać drugi raz. Następny tytuł jadąc chronologicznie nieprzeczytane pozycje to wspólna praca z Peter'em Straub'em czyli "Talizman".
MUSIC TIME
BEST OF BATiEGO - Bizzy Bone Part4
Bizzy Bone & Papillon Bandana - Destination Ailleurs (2010)
So High /// Summertime Melody /// Témoignages ///!!!Once Again!!!
Bizzy Bone & Q Loco - Bone Collector 2 (2011)
Gone /// Thug Music /// Blast Away ///!!!Ghetto!!!/// Gotta Gun
Bizzy Bone & AC Killer - Countdown to Armageddon (2011)
Organization Of Thugs /// Stone Cold Bone ///!!!One True God!!!/// Forgiveness
Bizzy Bone - The Wonder Years (2014)
Block Block /// Liquor Store /// Dutchess
Bizzy Bone & AC Killer - Battle of Armageddon (2015)
Sirens Calling Me /// Getcha Smoke On /// On My Own Shit /// Magic ///!!!Back To The Ghetto!!!/// Death is Calling*
*The Notorious B.I.G.
Bizzy Bone - Carbon Monoxide (2019)
!!!St. Clair Thug!!!/// Stoopid /// Trophies ///!!!Remember What Eazy Said!!!/// Carbon Monoxide (Shmurda)
Bizzy Bone - The Mantra (2020)
CAŁY ALBUM
P.S. Śmieszkowałem z tej chmurki, ciekawe czy Spidey kiedyś zwrócił zawartość żołądka kiedy kleił się do ściany...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz