środa, 19 sierpnia 2020

Bat'Post THE100&8 - Oblicz Grozy CZ.2

Piotr Mirski "Dom na końcu drogi" 

Bohaterem jest młody chłopak z dobrego domu, który był dobrym uczniem, ale popadł w złe towarzystwo. Pewnego dnia, kiedy siedzieli bogatym domu i palili trwakę jego evil friend, wpadł na pomysł... zamówmy dziwkę! Gospodarz odurzony specyfikami, ogląda wszystko jak przez mgłę, ziomek dyma... a po zapłatę dwa karki przyszły do gospodarza. Chłopak nie miał czym zapłacić, karki chatę zdemolowały... zaś przestraszony nastolatek ucieka z domu. Coś jak "Chłopaki nie płaczą" ;]
Bo dwóch dniach ląduje w jakiejś spelunie i w niej odpoczywa. Aż nagle do ruiny wchodzą dodatkowe osoby. Trzech metali i ich niewolnik menel. Trzech brudasów chce przeprowadzić rytuał...

Dawid Kain "Jak  szelest liści w jesienną noc" (s.137)
Szeleściarze... coś jak stara poczciwa moda ortalionowych dresów, szelestów ^^.
Poważnie to autor tworzy swoje oryginalne straszydło... ono nie straszy! Hipnotyzuje...

Opowiadanie nie zrobi tyle co powieść, są to straszydełka znikąd. Chyba można podpiąć po wierd fiction? Ciekawe czy Szeleściarze wpadają na "Gałęziste" (Artur Urbanowicz).

Paweł Waszkiewicz "Przewoźnicy" (na tym etapie czytania.. znalazłem spis treści ;p.. oh ten "ja")
Dziennikarz odwiedza malarza, który namalował dużo obrazów z bocianami. Weird fiction... boćki to taki kruki, są przekaźnikami... zaś to co zostawiają w lesie WTF?

Tomasz Siwiec "Rozumiesz, skarbeńku?"
Tyran i kawał chama, ludzkiego śmiecia lejącego rodzinę leży w trumnie. Żona zdecydowała się na skromny pogrzeb i kremacje... wspomina dobre i złe, okrutne chwile, od pierwszego liścia do gwałtu analnego przy dzieciach... aż trumna się odzywa, w środku śmieć żyje! Magda ma wahania co zrobić, może po takim przeżyciu jak własny pochówek zmieni się w jej trzeźwego ukochanego... ale w sumie... pstryk! Wrzeszcząca trumna wjeżdża, pracownik zakładu pogrzebowego to słyszy, ale jest człowiekiem ekologicznym i wie, że śmieci trzeba utylizować... płoń :) 
 Czułem klimat ruskiej opowieści niesamowitej "Wyj", tam też czuwanie przy zmarłym. Opowiadanie jest uważane za takie jedno naj naj ruskiego horroru... mnie nie porwało... nie było słabe, wręcz dobre, ciekawe, ale nie rwące... film bardziej milej wspominam... doszedłem do wniosku, że nie rwąca ale wrzynająca się w pamięć, skoro czytałem to w 2014 i do dziś pamiętam o opowiadaniu. Może czytając tą książkę nie zauważyłem, że jak dla mnie któryś z autorów czerpał np. prozy niemieckiej zaś samo opowiadanie, że czytałem ale za głęboko wpadło w odmęty mych dziur w pamięci. <---- pisząc to byłem w trakcie czytania... takie o oto słowo pada na ostatniej stronie opowiadania ;] :

Tomasz Czarny "Nieczas"
Zaczyna się tak baśniowo, ja myślę trochę jak "Alicja w Krainie Czarów"?... Jednak za chwilę <błysk>  i przenosimy się tutaj dope: 

:D By następnie potwierdzić Alicję... a cyrk mógł być ukłonem w stronę "Tego" King'a... czy nie?...

Łukasz Henel "Miłość zamknięta w kamieniu"
3 historia...
W tym przypadku historia jest ry'li ry'li fakdap. Autor tego pamiętnika jest duchownym, lubi chodzić po cmentarzach, nasłuchuje czy groby szepczą a myśl, by ukraść kawałek zwłok wręcz podnieca go. Interesują go strasznie nagrobki, poznaje twórcę i uczy się nawet fachu. Pewnego dnia wpada do niego kobieta z jego dzieckiem... którzy giną z rąk księdza a ten zwłoki chowa w figurce. Ostatecznie obrywa za swoje czyny.
Oj autor tutaj Poe i jeszcze raz Poe był bazą opowiadania ;> "Serce oskarżycielem" i "Czarny kot"... oraz życie "lepiej poświęcić 9 dzieci niż zachwiać wiarę 9 miliona ludzi" wtf?! Oni to chronią i ukrywają jakby słoń miał chować się za mrówką. Zamiast powiedzieć, tak mamy problem, zwalić to na opętania osób duchownych, izolujemy ich.... nie kurwa... co to jest 9 dzieci co nie?
Chociaż w opowiadaniu ksiądz nie był pedofilem... to niech prawdziwi księża nie dziwią się, że takie opowiadania powstają... był na dziwce... no typ, kutas też mu pewnie stoi popęd, instynkt.. ale kurwa do dziecka jebańcu?! Wypleńcie zło ze swego środowiska potem weźcie się za społeczeństwo i państwo.. czemu wy kurwa kryjecie pierdolonych pedofili?! Znam człowieka, pobożny starszy ode mnie człowiek, np. mógł mnie oszukać na 50 zł sam oddał, ja bym nie wiedział o tym. Był dotykany przez księdza za pośladki w podstawówce ale wszyscy uciekli po tym jak ksiądz zaprosił ich na ciasteczka... rodzicom nie powiedzieli... bo to wtedy czasy, że to w ogóle nietykalna mafia i jakby rodzicom powiedzieli, to rodzice by nie uwierzyli i jeszcze kary i lanie by dostali za takie kłamstwo... dziecięce rozumowanie. Tak wtedy ten człowiek myślał jak miał 8-10 lat

Jacek Piekiełko "Twoje martwe skronie" (ten autor nie był dedykowany horrorom ;])
Opowiadanie jest o księdzu. Normalnym księdzu, zdarzało mu się pobłądzić.. ale ogólnie stara się i wie, że dziecko się chrzci ewentualnie uczy w szkole. On odprawia msze w zakładzie karnym. Poznał tam jednego więźnia, nawrócił go... aż jednego dnia ten więzień widzi, że z duszpasterzem coś nie tak. Zostaje porozmawiać. Historia kleryka jest trochę zawiła, wyższe stanowisko kapłańskie skierowało go do zadania. Miał pojechać i zrobić porządek z jakimś nieodpowiedzialnym klechą artystą, co od tak sobie bawi się przed publiką egzorcyzmami. On nie wytrzymał, ludzkie emocje, poniosło,  skończyło się na tym, że groził pięścią dla showman'a. Ksiądz sam wiedział, że walczy z ogniem już ogniem... ale dla publiki, egzorcysta na scenie był wcieleniem dobra... skandal publiczny!
Nawrócony skazany za kradzieże chce odwdzięczyć się. Ksiądz poszedł na pomysł by pożyczyć od niego klucze do domku na odludzi o którym nawet nie wie żona więźnia... takie jego miejsce na reset. Zaczyna się horror, jest plot twist, to co wydawało się, że jest oczywiste czym jest tym nie było :O, intryga... mocna i dobra historia, mistrzostwo na niecałych 40 stronach! Poleca się!

Klatka
Opowiadanie o przedstawicielu ubezpieczeniowym. Odwiedza klientkę patrzy na obraz... traci pamięć a potem zabija klientkę, odzyskuje świadomość w szpitalu.. nie wiadomo co jest prawdziwe fajne


ZyczeNIE
Opowiadanie jest o biednym finansowo typie który ledwo wiąże koniec z końcem... na randkach kupuje alkohol kobietom a wodę z kranu sobie (#billcosby?:D). Ma również kota, jest gadającym z kotem kocim tatusiem (autor pewnie też)... słyszałem przez telefon jak takie zjawisko wygląda jak dorosły cieszy się jak małe dziecko, że kotek do niego miauknął, przy tym komentując, że lubię Batmana i czytam komiksy... "miau" to jest dorosła radość, widziałem jak 3latek podobnie reagował. Jak to "tatuś" nazwał kotek to był tam jego taki "malutki syneczek wiesz? :)))) <widzisz jaki opiekuńczy jestem?> " Kiedyś ja w podstawówce, mama nie ma czym lodówkę uzupełnić a ten kopertę niespodziankę zrobił rodzinie, plik.. zdjęć jego kotka :O... koci fetyszysta to chora osoba, jego kotek ma lepiej jak syn, jeśli czyta to jakiś koci fetyszysta, ja jestem zły, że mam uraz do kotków tak? Nie jeden z waszego gatunku, ja zły? ... olewając typa co 28 lat syna na oczy nie widział.... nasz bohater jak mój "tatuś" przez telefon, gada z tym kotem... w opowiadaniu kot odpowiada normalnymi zdaniami, bo tylko właściciel go rozumie... zaś kto rozumie swego człowieka.. przynosi ze śmietnika truchło myszy by nakarmić przymierającego głodem  
Aż pewnego dnia kot znachodzi jakieś naczynie które okazuje się wypełnione Dżinem... skoro znaleziony w Polsce to spełnia jedno a nie trzy (hehehe, pewnie Dżin PL, też lubi wypić)... bohater gdyba sobie głośno, że fajnie by było, żeby zmarli wrócili i mogli spotkać swoich smutnych bliskich... no i dzieje się taka apokalipsa zombie z dystansem do siebie. Coś klimacie przygód Jakuba Wędrowycza. Zmarli chodzą, a sąsiadka bohatera, pani Euzebia wpada na pomysł... cofnięcia się w czasie... no właśnie ;]... takie z dystansem Dodatkowo męczyło mnie... a tutaj sierściuch jest jednym z głównych bohaterów... no nie lubię kotów, a od autora aż biła fascynacja do tych łajz.
"Ale gdzieżby znowu, kot miałby ryzykować dla swego pana? A mowy nie ma!"
Ale pan dla kota rozgniótł mysz zombie... ale mysz zombie była myszą zombie dlatego, że nie zjadłeś jej.
"O tak, możni tego świata! Padajcie na kolana i oddawajcie mi pokłony! Oto ja kot!"Najstraszniejsze jest to, że niektórzy "ludzie" tak zachowują.
Kotek to kotek więc może tak? Z kolei człowiek to nie człowiek i zbłądzić nie może? Bo błądzić jest rzeczą kociego fetyszysty ale nie kogoś innego. W sensie druga osoba... przy faraonie fetyszyście kotków nie ma miejsca na błędy inne niż jego. Taki typ osoby, jak krzywdzisz takiego osobnika, ma wtedy wyrzuty sumienia wobec siebie. Koci fetyszysta krzywdzi to nic... wyrzuty sumienia u niego w tą stronę nie działają, że komuś zadał chłam i kłam, oj tam jego to nie bolało, wiec jakie wyrzuty?.. chore osoby. Po śmierci nie nagrobki, piramidy stawiajmy... ręcznie bez maszyn. "Boskości" na Ziemi na to zasługują. Oni SĄ. Oczywiście jeden taki musiał mnie spłodzić... ehhh moje life.

Sylwia Błach "Adam i Ewa"
Ta pani autorka jest chora! Horror który może zdarzyć się wszędzie.

Graham Masterton "Noc Wendigo"
Nie porwał mnie niczym, ciekawe czy pisał specjalnie czy też wyjęte z szufladki. Niby koniec horroru, wendigo zabite, ale tylko do czasu?:>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz