Przeczytałem jeden z najstraszniejszych horrorów EVER! Moje wywody rozpocznę od takiego prologu... fotka zrobiona dla kawałka strony z książki autorstwa Gerald'a Brittle'a "Ed i Lorraine Demonolodzy". Słynne małżeństwo było w tym domu.
Dlaczego, jest to jeden z naj horrorów? Ponieważ ja wierzę, że po ziemi błąkają się demony i anioły walczące z nimi (I know hard to believe in angels surround by demons).
Jay Anson w "Amityville Horror" straszy zjawiskami paranormalnymi od pierwszych stron. W końcu jest to dom w którym młodzieniec powystrzelał całą rodzinę. Owa tragedia nie zniechęciła nowych właścicieli domu, cena była przystępna, więc się wprowadzili. Zaprosili księdza by pobłogosławił posiadłość i już na wstępie duchowny doświadcza dziwnego zjawiska...
Rodzina Lutz'ów przez blisko miesiąc mieszkania tutaj jest nękana przez mroczną moc.
Od 18 grudnia 1975 do 15 stycznia 1976 zło daje o sobie znać. Fajnie też niechcący trafiłem z lekturą w klimat świąteczny, bo jak widać z dat Święta Bożego Narodzenia też były.
Praktycznie każda strona jest wypełniona oddziaływaniem złej siły. Jak nie skoki temperatury w budynku, to lewitacja przez sen, skończywszy na muchach które zimą oblazły okno w jednym z pomieszczeń.
Bardzo strasznym motywem jest to jak głowa rodziny George budził się o 3:15... godzina trzecia nad ranem jest bardzo demoniczną godziną, bo w ten sposób demony szydzą, ze śmierci Pana Jezusa o godzinie 3 popołudniu... a w tym przypadku już po całości nie dość, że trzecia to jeszcze piętnaście... jak robił obchód po domu, rodzina spała w pozycji w jakiej znaleziono martwą rodzinę Defeo... ciarki przechodzą.
Mało tego ksiądz który błogosławił nawiedzony dom również doświadcza u siebie na plebanii przykrych wydarzeń, atakuje go grypa, dłonie pokrywają jakieś wrzody lub w pokoju śmierdzi po prostu gównem.
Jak wspomniałem na początku, ja wierzę, że z tym domem w rzeczywistości jest coś nie tak... tak jak mamy las Aogihara w którym ludzie popełniają samobójstwa czy Trójkąt Bermudzki.
Bardzo możliwe, że Jay Anson trochę podkoloryzował wszystko co nie zmienia to faktu, że adres Ocean Avenue 112 jest miejscem gdzie zagnieździło się potężne zło. Rodzina Lutz'ów opuściła ten dom zostawiając cały dobytek. Zaś sama książka bez owijania w bawełnę straszy z każdej strony, nie ma jakichś zbędnych historii w historii, skompresowana groza! Wywody książkowe zakończę takim epilogiem... małżeństwo demonologów nawet pojawiło się w książce...
Historia nawiedzonego domu doczekała się wielu filmów. W 1979 powstał zajebisty film, który doczekał się jeszcze kilku części oraz remake'u w 2005... jednak oryginał ten "Amityville Horror" z 1979 jest tym najlepszym wg. mnie, 10/10.
Jako oficjalny numer tego postu - kawałek Eminema ! ! !
BEST OF BATiEGO - 2020
Wrzucę tylko jedną płytę... Em wypuścił nowy album...
Eminem - Music To Be Murdered By - Side B (Deluxe Edition) (2020)
Black Magic /// Alfred's Theme /// Book of Rhymes*///!!!Higher!!!/// These Demons /// Discombobulated
* DJ Premier
P.S. Czyli Freddy Krueger i jego świąteczny sweter?







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz