sobota, 26 października 2019

"Ćma" Jakuba Bielawskiego - w mózgu trzepoczące pisartwem Ćmisko :)

Kolejne spostrzeżenia, na temat książki, nie z pomocą pióra Mateusza... lecz jego klawiszów :)

"Na  ścianie łuszczy się nieaktualny rozkład. Szczerbate wersy straciły sens i znaczenie. Teraz tylko przypominają dokąd można była stąd kiedyś dojechać."

Tydzień czasu jestem po lekturze... ciągle czuję jej klimat. Przyznam. W pewnym momencie trochę już męczyło mnie te weird fiction. Mogłem się tego spodziewać. Właśnie przyznaję się bez bicia. Z posłowia dowiedziałem się w ogóle co to jest wierd fiction. Do niedawna odbierałem to jako po prostu dziwną fabułę np. "efemeryda" R.Ci. & K.K.Jr. . Otóż nie! W "Ćmie" nie było wcale Aż tak dziwnie, ale myślałem, że pisarstwo autora dodaje wierd klimatu całej fabule. Dowiedziałem się iż weird fiction mówi jak najmniej o straszydle książki. Tak tutaj było. Przez dużą większość pojawia się tylko ćma lub ich stadka. Tak to "szare" przedstawienie życia, na etapie początku, świeżynka żywota dwóch nastolatek i to co toczy się wokoło ich egzystencji oraz problemów z nią związanych. Jedno jest pewne! Mają siebie wzajemnie. Co ułatwia im, przełykanie goryczy popełnianych błędów dojrzewania. Jedna z lepszego domu, z  hmmm... lekkim rozdwojeniem jaźni Nina i Nienina. Druga w pewnym sensie sierota i zdemoralizowana, utalentowana artystycznie, przelewająca swoje wizje na papier. W ich życiowych rozterkach wraz z licznikiem stron dzieje się coraz więcej paradziwnych przypadków. Pojawia się postać Łowcy, wiemy o nim, że jest Łowcą i jego nadejście symbolizują ćmy. Zostaje uchylony rąbek tajemnicy... story podobne do "Maski Czerwonego Moru" (s. 396-7 ....  hehe) E.A. Poe. Z filmów autor mógł inspirować czymś takim jak "Osada" i czułem również  "Smakosza".  (Candyman vs. Łowca... w narożniku pszczoły w drugim ćmy <yeah>)  TAKI klaustrofobiczny klimat, jeszcze Vesper wydał to nie inaczej jak pięknie.... kolor stron jest taki ponury, by wzbogacić tą książkę.... o ingerencji nadprzyrodzonych sił przy degeneracji generacji bez racji tylko JA i nic! Polecam w 100%... no jak już mnie, tak tylko trochę, męczył dramat obyczajowy, z lekkim ubarwieniem nadnaturalnym, to musi być zajebiste. Przede wszystkim sposób w jaki zostało to napisane. Piękne fabularne słowolejstwo, z bogatym zasobem składu słownikowego , ciekawym przedstawieniem świata i swego pomysłu na żywot dwóch żyjących ludzi w ciężkim okresie egzystowania. No polecam :)

"Tutaj rodziło się tylko po to, by w końcu zrozumieć, że jedyną nadzieją na poprawę jest śmierć."

P.S.
https://www.youtube.com/watch?v=DnBCCyrOhNQ
https://www.youtube.com/watch?v=6CJvMyVoQWE
https://www.youtube.com/watch?v=MIItNLgCHyk

P.S. II
Zaraz skończę wizytę na cmentarzu na ulicy Ponurej "Rozmowy na trzech grabarzy i jedną śmierć". Jako coś spontanicznego, skupiłem się tylko na tym, bez komiksów, by prędzej z książką wrócić na zaplanowany tor i "Adwokat Diabła".

P.S. I.KA.II.JUI ... takie skojarzenie, ciekawe czy Mothra jest na usługach Łowcy.
https://www.youtube.com/watch?v=Jmoa13TG2TY
i.... nie wierzę co ja wrzucam...
https://www.youtube.com/watch?v=E20uThlOdYg


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz